Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter
Kultury Liberalnej

Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

Artykuły oznaczone tagiem:
"Kijów"

Z Viktoriją Čmilytė-Nielsen, marszałkini litewskiego Sejmu, w Wilnie rozmawia Krzysztof Renik

Jedność jest najważniejsza

„Rosja jest przekonana, że Unia Europejska nie jest gotowa na zmierzenie się z długotrwałą wojną w Ukrainie. W obecnej sytuacji dochodzi do konfrontacji dwóch światów – świata pokoju i świata wojny. Musimy być przygotowani na zapłacenie ceny za wsparcie Kijowa”, mówi marszałkini litewskiego Sejmu.

Bartłomiej Sienkiewicz 

Rzeczpospolita Polska czy Rzeczpospolita Narodów?

Szukamy siły tam, gdzie jej nie było od XVII wieku. Zdradzani lub pozostawieni na pastwę losu, nie wszyscy ufamy w obietnice transatlantyckie i równocześnie boimy się najazdu Mongołów z Rosji. Tyle że świat zmienił się od tego czasu radykalnie. Polska i Ukraina wobec wrogiej Rosji nie może budować niczego trwałego poza obszarem Zachodu.

Konstanty Gebert

[Prognoza wędrowna] Ukraina–Rosja. To, czego nie wiemy

Moskwa systematycznie oskarża Kijów o bombardowanie cywilnych dzielnic miast w kontrolowanym przez nią Donbasie: czy media podjęły próbę weryfikacji tych oskarżeń? Rosja nie jest wiarygodnym oskarżycielem, ale na wojnie zbrodnie może popełniać też ofiara. Argument, że „teraz nie czas”, by się tym zajmować, bo może to zaszkodzić ukraińskiej sprawie, jest absurdalny.

Bartłomiej Sienkiewicz

Czego Zachód nie rozumie, czyli doktryna Gierasimowa

Zamiana agresora w ofiarę to danie Rosji przyzwolenia na wojnę. W tej sytuacji rozsądnym politykiem, okazał się przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel oznajmujący, że pora „przestać wyciągać do Rosji rękę z gałązką oliwną”. Wobec doktryny Gierasimowa jedyna rozsądna polityka to odwaga i zdolność mówienia agresorowi zawczasu „sprawdzam”.

Filip Rudnik

[Ukraina] Wojna nie jest wymówką na wszystko

Śmierć Kateryny Handziuk – oblanej żrącą substancją 31 lipca i zmarłej 4 listopada – w całej swojej złowrogiej sile ujawnia wewnętrzny problem państwa ukraińskiego, którego tym razem nie da się wytłumaczyć agresją Rosji. Problem ten może mieć swoje konsekwencje jeszcze długo po tym, kiedy działania wojenne na wschodzie – z tego lub innego powodu – ustaną.

Z Igorem Greckim rozmawia Jakub Bodziony

Zachód musi uderzyć w oligarchów

„Ostrzejsze sankcje wobec oligarchów z otoczenia kremlowskiego są potrzebne. Wtedy będą musieli dokonać wyboru: albo nadal wspierać agresywne działania reżimu putinowskiego i ponieść za to wspólną odpowiedzialność, albo zdystansować się od Putina”, mówi politolog z Uniwersytetu Państwowego w Petersburgu.

Niepotrzebny, szkodliwy spór. O relacjach polsko-ukraińskich

Szanowni Państwo! „Polacy traktowali moich rodziców jak bydło”, powiedział w niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą” pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy, Łeonid Krawczuk, opisując relacje społeczne panujące na dawnych kresach II RP. To kolejna odsłona niedawnych polsko-ukraińskich sporów o historię, których – niestety – końca nie widać. W grudniu ubiegłego roku Charków odwiedził prezydent Andrzej Duda. Jego wizyta […]

Z Mykołą Riabczukiem rozmawiają Filip Rudnik i Jakub Bodziony

Majdan nie zniszczył starego systemu

„Cały układ oligarchiczno-sowiecki pozostał bez zmian. Nie udało się go zmienić ani pomarańczowej rewolucji, ani euromajdanowi. Zmienił się nieco tryb sprawowania władzy, system pozostał jednak ten sam”, mówi ukraiński pisarz i publicysta.

Z Olą Hnatiuk rozmawia Łukasz Pawłowski

Wybór Ukrainy – chleb z masłem czy godność?

„Społeczeństwo ukraińskie zbiedniało. Czy ktoś może uwierzyć, że można wrócić do czasu sprzed euromajdanu i nie zapłacić za to niepodległością? Trudno mi sobie wyobrazić, by Ukraińcy okazali się aż tak nieroztropni. To wybór między chlebem z masłem a godnością”, mówi uznana ukrainistka. Jak ten stan rzeczy przekłada się na politykę Kijowa i relacje z Polską?

Filip Rudnik

[Polska–Ukraina] Kuksańce nad przepaścią

W ostatnich dwóch tygodniach obserwujemy niepokojące wzmożenie w stosunkach polsko-ukraińskich. Intelektualiści, eksperci i politycy dwoją się i troją, by wszystkie pojawiające się wątpliwości i nieporozumienia należycie wyjaśnić, mając na uwadze oczywiście „wspólne dobro” wzajemnych relacji. Niestety, poziom deklaracji nie idzie w parze z rzeczywistymi działaniami.