Z centrum widać najwięcej
  

Nr 28

(28/2009)
20.07.2009
SŁYSZĄC

Aleksander Laskowski

Barwne widmo rozumu. Szymanowskiego „Król Roger” na Bregenzer Festspiele

Akt I Czerń. Biel. Złoto. Ciemność. Powoli widać coraz więcej, choć nie dlatego, że przybywa światła. To oczy zaczynają się przyzwyczajać. Z mroku wyłaniają się schody świątyni. Na środku drżący krzyż, chór. Po bokach dwie złote ikony śpiewające, archijerej i diakonisa. Z krzyża wyłaniają się Roger i Edrisi. Ale nie Roksana, co łysą ma głowę. Ona od początku idzie własną drogą. Złoty pasterz rozbija czarno-biały, sakralny porządek. Sprawia, że rozsypuje się krzyż. […]

Jarosław Kuisz

Opady atmosferyczne i Historia

Niektóre koncerty bardziej oglądamy niż do słuchamy. Monachijscy Filharmonicy letnim zwyczajem opuścili ciężką siedzibę i zaprosili do współpracy znakomite gwiazdy fortepianu: kontrowersyjną, a więc popularną, Hélène Grimaud, a także zjawiskowe siostry, Katię i Marielle Labèque.

WIĘCEJ