Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Odtrutka na Chopina....

Odtrutka na Chopina. Yuja Wang, „Transformation”

Przemysław Jaślan

Kto ma dość Chopina i jego urodzin, ten powinien sięgnąć po płytę „Transformation” młodej chińskiej pianistki Yuji Wang. Nie tylko nie ma na niej ani jednego utworu naszego jubilata, ale nawet nie usłyszymy niczego, co z Chopinem mogłoby się skojarzyć.

Tytułowa transformacja, to w dwóch przypadkach transkrypcja utworów orkiestrowych na fortepian, a w jednym – zestaw wariacji. Owszem, wytwórnia Deutsche Grammophon próbuje forsować głębszą interpretację tytułu, ale są to próby mocno przesadzone.

Płyta rozpoczyna się trzema fragmentami z baletu „Pietruszka” Igora Strawińskiego. Wyboru i transkrypcji na fortepian dokonał sam kompozytor, tworząc muzykę żywszą i barwniejszą niż pierwotny utwór orkiestrowy. Centralną część albumu stanowią „Wariacje na temat Paganiniego” Johannesa Brahmsa. Przez Paganiniego należy oczywiście rozumieć jego „Kaprys nr 24”, którego przerabianie jest wśród kompozytorów czymś w rodzaju dyscypliny sportowej. W odróżnieniu od „Rapsodii na temat Paganiniego” na fortepian i orkiestrę Rachmaninowa, najsłynniejszego utworu w tej kategorii, mało tu melodramatu, za to dużo rozrywki i wyzwań technicznych. Ostatnią transformacją jest transkrypcja „La Valse” Maurice’a Ravela, w której udało się kompozytorowi znakomicie przenieść cały dramatyzm utworu na zapis fortepianowy. Tak jak w orkiestrowej wersji, słyszymy stopniowe zagłuszenie wiedeńskiego walca – metaforę zniszczenia dawnej europejskiej cywilizacji przez I wojnę światową. Pomiędzy wymienione trzy utwory Yuja Wang wpasowała przerywniki w postaci dwóch sonat Domenica Scarlattiego (K. 380 i K. 466). Ten barokowy element służy dalszemu ubarwieniu i tak już zróżnicowanej płyty.

„Transformation” to prawie godzina dynamicznych, tanecznych, a jednocześnie złożonych i wymagających (bardziej dla pianisty niż słuchacza) utworów, zagranych z werwą i doskonałych technicznie. W kwestii głębokiej interpretacji poszczególnych dzieł znajdą się oczywiście ciekawsze nagrania bardziej doświadczonych artystów, jednak nie zmienia to faktu, że album jest wciągający. Jego główną zaletą jest dobór materiału, który po prostu nie pozwala się nudzić. Miło, że wytwórnia zdobyła się na ciekawszą koncepcję kompilacji utworów niż nieśmiertelne zestawienie „Z Nowego Świata” i „Wełtawy”. I – jak wspomniałem na początku – miło, że na płycie nie ma nawet cienia naszego szacownego dwustulatka.

Nagranie:

„Transformation”. Strawiński, Scarlatti, Brahms, Ravel

Yuja Wang fortepian

Deutsche Grammophon 2010
Dystr. Universal Music Polska

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 74

(23/2010)
8 czerwca 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj