0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Spojrzenie z zewnątrz....

Spojrzenie z zewnątrz. Lang Lang „Live in Vienna”

Adam Suprynowicz

Kiedy młody utalentowany człowiek szybko zostaje gwiazdą, jego artystycznemu rozwojowi zagraża wiele. Tym większym fenomenem wydaje mi się Lang Lang, postać lansowana niemal jak piosenkarz czy aktor – tyle że w innym środowisku.

Chiński pianista jest typową „lokomotywą” wielkich wytwórni płytowych (właśnie przeszedł z Deutsche Grammophon do Sony) i prestiżowych sal koncertowych. No właśnie: Rok Chopinowski zainaugurował w Warszawie, a urodziny naszego kompozytora spędził, koncertując w Wielkiej Sali wiedeńskiej Musikverein, co dokumentuje luksusowo wydany dwupłytowy album.

Publiczność wali na koncerty młodego Chińczyka drzwiami i oknami, płyty sprzedają się świetnie, firmowe gadżety, buty, ubrania – też. Krytycy tym bardziej więc powinni zostać podejrzliwi. A jednak nie sposób zaprzeczyć, że słuchanie jego nagrań to, po pierwsze, przyjemność obcowania z wirtuozerią pierwszej klasy, po drugie – dostępna bardziej wnikliwym tajemnica „innego słyszenia” znanej muzyki.

Odzywa się w tych interpretacjach dusza człowieka z zupełnie innej kultury. Przyznaję: dla mnie niezgłębiona. Fascynuje mnie jego słyszenie Chopina (tu szczególnie malarska, choć emocjonalnie grana jakby „do środka” Etiuda As-dur), zastanawia klasyczny, śmiały i pełen siły Beethoven. Iberia Albéniza zachwyca niesłychanymi, awangardowymi współbrzmieniami, na które tym łatwiej zwrócić uwagę, że pozbawia nas Lang Lang tego, czego się spodziewamy: obiegowej, sztampowej hiszpańszczyzny. Podobnie zresztą czyni z Chopinem: kiedy słucham Poloneza As-dur, myśli nie uciekają w głąb krwawej i bohaterskiej polskiej historii. To Chopin bez flagi, po prostu muzyka – pełna zaskakujących kontrastów, salonowo powabna, wewnętrznie silna, emocjonalnie twarda, dumna.

Na uboczu staję i przysłuchuję się Prokofiewowi. Odnoszę wrażenie, że to tylko zabawa: formalna, konstruktywistyczna, w pełni abstrakcyjna, pozbawiona emocji. Tego nie rozumiem. Albo on nie rozumie mnie. Nie rozumiemy się nawzajem.

Ale fascynujące jest słuchanie tego, co Lang Lang chce mi powiedzieć.

Nagranie:

„Lang Lang live in Vienna”

Ludwig van Beethoven Sonata fortepianowa C-dur op. 2
Sonata fortepianowa f-moll op. 57 „Appassionata”

Isaac Albéniz Iberia (Księga I)

Sergiusz Prokofiew Sonata fortepianowa B-dur op. 83

Fryderyk Chopin Etiuda As-dur op. 25 nr 1
Polonez As-dur op. 53
Grande Valse Brillante As-dur op. 34 nr 1

Lang Lang fortepian
Sony 2010

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 83

(33/2010)
10 sierpnia 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj