0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Słysząc > Moniuszko na szpulach

Moniuszko na szpulach

Aleksander Laskowski

Świat nam się scyfryzował do tego stopnia, że dociekania – o ile komuś zachce się dociekać – coraz rzadziej sięgają poza klikliwą rzeczywistość wyszukiwarki internetowej.

Zdarza się jednak, że okazuje się ona zupełnie nieprzydatna, gdy interesujący nas obszar wiedzy na webowej mapie stanowi białą plamę. Tak właśnie jest z powojenną historią Teatru Wielkiego w Warszawie.

Chwile spędzone (zaledwie kilka dni temu) w archiwum, pachnącym starym suchym papierem, już teraz wspominam jako niezwykłe. Dawne czcionki i odręczne dopiski na maszynowym papierze, szuflady pełne czarno-białych zdjęć i skrzypiące szafy z długimi półkami na plakaty – wszystko to zbudowało atmosferę nostalgicznej ciekawości, a znalezienie zabytkowych taśm mogło wywołać jedynie entuzjazm.

Szybko ostudziła go szokująca wiadomość, że w Teatrze taśm tych nie ma na czym odtworzyć. Na szczęście w Polskim Radiu wciąż dostępne są popadające w coraz większą niełaskę szpulowce. Dopiero dzięki nim mogłem usłyszeć dokumentalny zapis „Strasznego Dworu” Stanisława Moniuszki z 20 listopada 1965 roku. Spektakl ten zainaugurował po wojnie działalność nowo odbudowanej sceny. Dziarsko wyłaniająca się z szumu muzyka porywa, zresztą nie tylko dzięki wspaniałej obsadzie (Hiolski!). Intrygują głosy przebijające się z drugiej strony przeznaczonej do nieprofesjonalnego użytku taśmy. Zachwycają entuzjazm i klasa chóru, który z pewnością udźwignąłby nawet ciężar marsza triumfalnego w dniu zjednoczenia Włoch. Italię przywołuję nieprzypadkowo – warszawski Moniuszko bowiem ma w sobie heroiczną nutę Verdiego i figlarność Rossiniego. Mam nadzieję, że zdążymy te nagrania odrestaurować i wydać, bo to prawdziwe skarby!

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 100

(50/2010)
7 grudnia 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj