Wesprzyj Kulturę Liberalną
Kultura Liberalna istnieje dzięki osobom takim jak Ty. Wesprzyj Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Smakując > [Smaki dizajnu] Typomania

[Smaki dizajnu] Typomania

Małgosia Piernik

Typografia, mimo iż wciąż jest najmniej popularną gałęzią wzornictwa, stała się ostatnio obszarem inspiracji dla hipsterów. Gwiazdorskie czcionki mają już swoich oddanych facebookowych fanów – pisze Małgosia Piernik.

Profil Nicka Cave’a na Facebooku lubi 725 627 osób. Pewna jego równolatka, z niecałymi 10 tysiącami fanów, raczej nie zdobyła wielkiej popularności w kategorii „Fenomeny kulturowe”. Różnica jednak w tym, że dziecko Eduarda Hoffmana i Maxa Edingera, które pojawiło się na świecie w 1957 roku, w przeciwieństwie do Nicka Cave’a nie jest gwiazdą alternatywnego rocka, lecz… krojem pisma. Mowa tu o Helvetice, która – jak na prawdziwą gwiazdę przystało – oprócz fanpage’a doczekała się również filmu dokumentalnego na swój temat w reżyserii Gary’ego Huswita (profil filmu lubi z kolei ponad 17,5 tysiąca użytkowników).

Helvetica według Hongkiat.com zajmuje 1. miejsce na liście najpopularniejszych płatnych fontów świata. Nie ona jedna znalazła uznanie w świecie popkultury. Comic Sans został bohaterem serii memów, a Times New Roman to dziś już nie tylko domyślny krój pisma Microsoft Word – w 2009 roku powstał też zespół muzyczny o takiej nazwie. I choć gwiazdy typografii nadal wypadają blado wobec sław z innych sfer designu (Philippe’a Starcka lubi niemal 60 tysięcy użytkowników, a niewiele mniej – profil o Ray i Charlesie Eamsach), to moda na typografię ma się bardzo dobrze i zaczyna oddziaływać na inne dziedziny projektowania.

KTZ, jedna z najmodniejszych hipsterskich marek modowych w Londynie, typograficzne printy wykorzystywała już w kolekcji na jesień/zimę 2012. T-shirty i bluzy z wzorami z bastardy (późnośredniowiecznego kroju pisma) w towarzystwie smoków, diabłów i masońskich symboli, będące jednym z motywów przewodnich całej kolekcji budzącej wyraźnie okultystyczne skojarzenia, sprzedały się na pniu. Typograficzne wzory KTZ proponuje także na obecny sezon – wykorzystując tym razem pismo arabskie. Abstrakcyjne literowe nadruki używane są również przez młode polskie marki, np. Fly High czy Mint and pepper. Keyce i Local Heroes mają już w swoich kolekcjach bluzy z typograficznym kołnierzykiem („WHAT” u Local Heroes, a „HIPOKRYTA” u Keyce).

Na Etsy.com można natomiast kupić nie tylko typograficzne plakaty, ale i ręczniki, obrusy, pościel, fartuszki, a nawet… dywany.

Marian Misiak, związany z Wrocławiem projektant graficzny, w najnowszym wydaniu „Futu” występuje jako popularyzator typograficznej turystyki. Przedstawia swój typoturystyczny przewodnik po stolicy Dolnego Śląska, a Wydawnictwo d2d w tym samym czasie organizuje konkurs „Śladami liternictwa”, zachęcający do szukania niezwykłych rozwiązań literniczych w przestrzeni miejskiej.

Czy gdyby nie kierowana przez Rene Wawrzkiewicza wystawa „Typopolo” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, typografia z takim impetem mogłaby się wedrzeć do polskiej mody ulicznej i pomysłów na alternatywne spędzanie wolnego czasu? Wątpię. Jeśli modę na typografię traktować jako trend, Rene Wawrzkiewicz zdecydowanie odegrał w tym przypadku rolę trendsettera. Obecność wystawy o typografii w MSN, gdzie wielu warszawiakom z branży kreatywnej oraz warszawskim hipsterom wypada bywać, znacznie przyczyniła się do tego, że dziś piękne litery warto jest również nosić, a nawet urządzać na nie łowy z aparatem.Typograficznej bluzy nie mam, ale na wycieczkę typoturystyczną już się wybrałam i powiem jedno – bardzo polecam.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Skoro jesteś tu z nami, mamy do Ciebie ważną prośbę.

„Kultura Liberalna” jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy istnieje dzięki wsparciu Darczyńców. W każdy wtorek publikujemy pełnowymiarowe wydanie magazynu, wydajemy książki, organizujemy wydarzenia publiczne.

Dajemy głos ludziom rozmaitych profesji i środowisk, którzy mają do powiedzenia coś ważnego i ciekawego - niezależnie od potrzeb reklamodawców i komercyjnych wymogów. Wierzymy w pluralistyczną demokrację i rozmawiamy także z tymi, z którymi się nie zgadzamy. Bez „KL” w naszym kraju byłoby smutniej!

Przed nami kolejne cele. Aby działać stabilnie i zachować pełną niezależność, musimy znacznie poszerzyć grono osób, które wspierają nas bezpośrednimi, comiesięcznymi wpłatami. Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą, abyś dołączył lub dołączyła do grona naszych comiesięcznych Darczyńców. Zajmie to tylko minutę!

SKOMENTUJ

Nr 296

(36/2014)
9 września 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj