Najnowszy raport pakistańskiego Instytutu Polityki Zrównoważonego Rozwoju (SDPI) potwierdza tezę, iż sytuacja kobiet w tej Islamskiej Republice daleka jest od deklaracji zapisanych w miejscowej konstytucji. W teorii akt ten potwierdza równość wszystkich obywateli bez względu na płeć. Ale praktyka życia codziennego temu przeczy.
Pakistańska ziemia należy do mężczyzn
Wspomniany raport jest efektem badań przeprowadzonych przez pracowników SDPI na temat własności ziemi. Na roli i w rolnictwie pracuje ponad 67 procent mieszkanek Pakistanu. Jednak jedynie około 2 procent zamężnych kobiet w wieku 15–49 lat kiedykolwiek posiadało ziemię, samodzielnie lub wspólnie z małżonkiem. Z badań SDPI wynika, że tylko 1,5 procent gospodarstw rolnych jest formalnie rejestrowanych jako prowadzone przez kobiety.
Pakistańskie gospodarstwa w większości przypadków są własnością mężczyzn i kobiety nie mają prawa własności do ziemi, którą uprawiają.
Dzieje się tak także w przypadku dziedziczenia. Córki zmarłego rolnika niezwykle rzadko występują w sprawach spadkowych i jedynie w nielicznych przypadkach stają się właścicielkami ziemi dziedziczonej po ojcu. Zwykle ziemia staje się własnością braci. Ci traktują siostry jako ewentualną siłę roboczą na odziedziczonej czy też przejętej przez nich ziemi.
Raport SDPI pokazuje zaskakujące z europejskiego punktu widzenia powody, dla których kobiety mogące dziedziczyć ziemię nie występują o nią w sprawach spadkowych. Wedle badaczy, kierowane są one niechęcią do tworzenia sytuacji konfliktowych w gronie rodzinnym. Jedna z badaczek mówi wprost: „Córka może mieć ustawowe prawo do majątku, ale postrzega jakiekolwiek swoje roszczenia wobec tego majątku jako zakłócające relacje rodzinne”. A te z punktu widzenia tradycyjnie pojmowanych relacji rodzinnych są wedle patriarchalnego społeczeństwa Pakistanu najważniejsze.
Sijal Shafique, działaczka na rzecz praw mniejszości, ujęła to w następujący sposób: „Domaganie się swoich praw może powodować napięcia w rodzinach, szczególnie w kulturze, w której głęboko cenione są utrzymywanie relacji rodzinnych, szacunek dla osób starszych i spełnianie oczekiwań społecznych”. Ze słów tych wynika, że kobiety same rezygnują ze swoich praw, by zapewnić spokój w rodzinie.
Sąd działa na niekorzyść kobiet
Dochodzenie przez kobiety należnych im praw w sądach rzadko kiedy doprowadza do korzystnych dla nich werdyktów. Tradycyjnie bowiem spory rozstrzygane są albo w Federalnym Sądzie Szariatu, albo w sądach plemiennych, w których decyduje męska starszyzna plemienna. We wszystkich tych instytucjach faworyzowane są wartości patriarchalne i konserwatywna obyczajowość.
Inna sprawa, że kobieta może mieć prawo do ziemi i do majątku. Ale to prawo pozostaje jedynie na papierze. Z badań przeprowadzonych w roku 2024 przez London School of Economics w dwunastu gospodarstwach rolnych w pakistańskim Pendżabie, których formalnymi właścicielkami były kobiety, wynikało, iż ich wpływ na decyzje podejmowane w tych gospodarstwach był niewielki. Kobiety te miały ograniczoną kontrolę nad decyzjami dotyczącymi zabiegów agrotechnicznych, sposobu sprzedaży plonów i podziału dochodów.
Kobiety w Pakistanie są przywiązane do tradycji
Ciągle mam w pamięci, ale i w swoim dźwiękowym archiwum, opowieść młodej Pasztunki, którą miałem okazję poznać w Islamabadzie jakiś czas temu. Była analityczką w pakistańskim Instytucie Studiów Strategicznych. Mówiła doskonale po angielsku, co nie było zaskakujące, bo młodość spędziła w Londynie. Jej rodzice byli pakistańskimi dyplomatami i pracowali w Wielkiej Brytanii. Wydawała się kobietą, która przyjęła już w dużej mierze obyczajowość europejskiego kręgu kulturowego. Bez skrępowania umawiała się na kolację w jednej z islamabadzkich restauracji.
Po nagraniu z nią wywiadu o aktualiach geopolitycznych związanych z polityką Pakistanu zadałem jej pytanie, na które odpowiedź intrygowała mnie najbardziej: „A jak ty wyjdziesz za mąż?” – zapytałem dość bezpośrednio. Nie speszyła się, ale spokojnie odpowiedziała: „No jak? Rodzice wybiorą mi męża. Przecież rodzice chcą mojego dobra, to wybiorą mi właściwego człowieka”. Gdy okazałem zdziwienie, iż ona, wychowana w Europie, otwarta na świat, godzi się na tak zwane „aranżowane małżeństwo”, odpowiedziała bez wahania: „Nie wystąpię przeciw naszej tradycji, przeciw obyczajom naszego plemienia. Rolą kobiety jest być dobrą córką, siostrą, żoną”. W tych słowach było przekonanie o wartości dawnego obyczaju i niechęć do wywracania ustalonego tradycją porządku.
Taka interpretacja uległości kobiet pokazuje tylko jedną stronę medalu. Obrońcy praw mniejszości bez trudu mogą wyliczać dramaty związane z sytuacjami, gdy kobieta nie chce podporządkować się tradycyjnie akceptowanej, męskiej dominacji. W katalogu tych tragicznych wydarzeń znajdziemy otrucia, oblewanie kwasem, oszpecanie, także tak zwane „honorowe morderstwa”. Pod tym terminem kryje się zabójstwo, najczęściej córki lub siostry, która złamała tradycję rodzinną lub też związała się z człowiekiem nieakceptowanym przez rodzinną starszyznę.
Jeszcze do niedawna zabójca mógł pozostać na wolności, jeżeli rodzina ofiary wybaczyła mu morderstwo. Dopiero w roku 2016 przyjęto w kodeksie karnym Pakistanu, iż „morderstwo honorowe” zagrożone jest dożywotnim więzieniem.
Prawo świeckie a prawo islamskie
Z punktu widzenia prawa obowiązującego w Pakistanie warto pamiętać, że ostatnich kilkanaście lat przyniosło wiele regulacji, których celem jest rzeczywiste równouprawnienie kobiet i mężczyzn wobec prawa. Lista takich regulacji publikowana na oficjalnych stronach rządowych i parlamentarnych Pakistanu jest doprawdy długa. Z jednej strony nie należy lekceważyć tych prób legislacyjnych. Ale należy mieć świadomość, że pomiędzy literą prawa zapisaną w ustawach i konstytucji a praktyką życia społecznego i politycznego ciągle istnieje rozdźwięk.
Powodów tego rozdźwięku jest wiele, ale najistotniejszym jest patriarchalna tradycja kraju, który jest Republiką Islamską. A zgodnie z ideą, która przyświecała powstaniu takiego właśnie państwa, najwyższym prawem jest szariat, czyli prawo islamskie. Oczywiście władze centralne w Islamabadzie próbują odnaleźć jakiś „złoty środek”, by pogodzić wartości wywodzące się z szariatu z wartościami współczesnych demokracji. Ale te próby nie zawsze docierają na pakistańską prowincję.
Nie docierają, ponieważ nie mniej ważne są wartości, których korzenie sięgają dawnych tradycji plemiennych. W większości tradycje te budowały i budują współcześnie patriarchalny model społeczny, w którym kobiety pozostają w cieniu mężczyzn. Warto pamiętać, że ogromna część Pakistanu zamieszkana jest przez grupy plemienne, które kierują się własnymi prawami, a rząd federalny z Islamabadu nie bardzo jest w stanie wpływać na codzienność tych terenów.
Istotną rolę w zarządzaniu Pakistanem odgrywają dawni władcy lub ich potomkowie mający istotne znaczenie polityczno-społeczne w regionach poddanych niegdyś ich władzy. W wielu wypadkach o położeniu i roli kobiet nie decydują przepisy federalne, w których odnajdziemy wiele regulacji świadczących o dążeniu władz centralnych do zapewnienia równego statusu wszystkim obywatelom. Zamiast tego obowiązują lokalne tradycje, wspierane przez potomków dawnych władców.
Kobietom zabrania się głosować
Doskonałym przykładem problemów z implementacją przepisów mających zwiększać rolę kobiet w życiu społeczno-politycznym jest pakistańskie prawo wyborcze i jego implementacja w regionach plemiennych. Otóż kobiety mają w Pakistanie czynne i bierne prawo wyborcze. Tyle tylko, że w obu przypadkach natrafiają na problemy z korzystaniem z przysługujących im praw. Widać to najwyraźniej w liczbie pakistańskich kobiet biorących udział w wyborach. W roku 2024 frekwencja kobiet oddających głosy była o niemal 10 procent niższa aniżeli frekwencja mężczyzn. Mało tego, liczba kobiet głosujących w roku 2024 była o około 10 milionów niższa w porównaniu z wyborami z roku 2018.
Według ekspertów różnica w partycypowaniu w wyborach pomiędzy kobietami a mężczyznami wynika w Pakistanie przede wszystkim z powodu lokalnych barier tworzonych przez patriarchalne tradycje i konserwatyzm obyczajowy.
W plemiennych rejonach kraju starszyzna plemienna lub męscy członkowie rodzin nieformalnie zakazują kobietom udziału w głosowaniu, mimo iż prawo krajowe gwarantuje im możliwość oddania głosu.
To tylko jeden z przykładów obrazujących problemy pakistańskich kobiet na drodze do równouprawnienia. Wydaje się, że w Pakistanie droga do jednakowego traktowania w sferze społecznej, gospodarczej i politycznej kobiet i mężczyzn będzie jeszcze długa. Przynajmniej na razie Pakistan pozostaje pod względem równości płci na szarym końcu światowego rankingu przygotowywanego od lat przez World Economic Forum. Na 146 badanych krajów Islamska Republika Pakistanu plasuje się na 142 miejscu.