Szanowni Państwo!

W piątym roku trwania pełnoskalowej wojny w Ukrainie w miejsce bezprecedensowej solidarności Polaków z Ukraińcami weszły na dobre napięcia społeczne. Niestety – bo konflikty między Polską a Ukrainą oraz napięcia w Polsce są na rękę Rosji.

Są jednak także na rękę politykom, którzy w każdym możliwym konflikcie szukają okazji do budowania swojej popularności. A więc ci podsycają negatywne emocje. Imigracja to jeden z niezawodnych tematów do budowania lęków i niechęci. Jednak takie emocje wpływają nie tylko na to, na kogo ludzie głosują, ale także na to, jak traktują tych, do których nastawiono ich źle.

Najlepszym sposobem na walkę z dezinformacją, która jest potrzebna do budowania emocji, jest przedstawianie faktów. 

Ten sposób jest jednak trudny do wprowadzenia w czyn, bo pod rządami emocji fakty straciły wiarygodność. Fakty można przecież przedstawić na różne sposoby. Można na przykład powiedzieć, że Ukraińcy pracują w Polsce i wyciągnąć z tego dwa różne wnioski. Taki, że ratują polskich przedsiębiorców, którzy narzekali na brak rąk do pracy. I taki, że Ukraińcy zabierają Polakom miejsca pracy i świadczenia społeczne. To, jaki wniosek usłyszy i przyjmie dana osoba, zależy od tego, jakich polityków słucha, jakie media śledzi. 

Bo interpretacje faktów już nie są faktami. 

Jeden temat, pięć perspektyw

Dlatego dobrym pomysłem wydaje się przedstawienie tak istotnej sprawy, jak sytuacja Ukraińców w Polsce, w sposób godny zaufania dla osób z różnych zakątków światopoglądowych i politycznych. Umożliwia to projekt, w którym od lat bierze udział pięć redakcji intelektualnych w Polsce: Kultura Liberalna, Nowa Konfederacja, Klub Jagielloński, Magazyn Kontakt, Krytyka Polityczna. Nasze redakcje realizują różne linie ideowe: liberalną, konserwatywną, lewicową, katolicką. 

W nowym numerze „Kultury Liberalnej” piszemy o temacie ukraińskiej imigracji w Polsce właśnie z tych różnych perspektyw.

Jak na polskie państwo i społeczeństwo wpływa obecność ukraińskich uchodźców, imigrantów? Czy Polska przestaje być atrakcyjnym krajem dla Ukraińców? Czy zmieniający się klimat polityczny i społeczny wobec Ukraińców wpłynie na ich decyzje o pozostaniu w Polsce? Jakie skutki dla polskiej gospodarki mogą mieć te decyzje? Jak zatrzymać Ukraińców w Polsce? Bilans zysków, kosztów i politycznych emocji.

Żegnaj Polsko?

Tak na te pytania odpowiadają autorzy z redakcji tworzących projekt „Spięcie”.

Franciszek Dziduch z Kultury Liberalnej: „Ukraińscy uchodźcy znacząco wpłynęli na polską gospodarkę. Nawet gdy wojna się skończy, wielu z nich tu pozostanie. Zamiast powielać dyskryminacyjne mechanizmy, których Polacy sami doświadczają jako migranci na Zachodzie, warto wprowadzić mądrą politykę integracji”.

Przemysław Gębala z Nowej Konfederacji: „Łatwiej dostrzec przyczynę ekonomicznych turbulencji w migrancie niż w fałszu globalizacyjnego paradygmatu”.

Paweł Łapiński z Klubu Jagiellońskiego: „Polska potrzebuje pracowników, ale nie może budować polityki migracyjnej wyłącznie na potrzebach pracodawców szukających taniej siły roboczej. Stawką jest również spójność społeczna, ograniczenie napięć i to, czy ludzie przyjeżdżający do nas na lata będą rozumieli kraj, w którym żyją, a ich dzieci będą mogły stać się częścią polskiej wspólnoty. W przeciwnym razie zamiast sąsiadów będziemy mieć wyrobników z końca świata, mieszkających w barakach i wymagających coraz silniejszego aparatu nadzoru. Tymczasem Ukraińcy, z którymi łączy nas bliskość geograficzna i kulturowa, zaczynają opuszczać Polskę”.

Marta Kindler i Paweł Kaczmarczyk z Magazynu Kontakt: „Antyukraińskie nastroje nie będą kluczowe dla decyzji o wyjeździe z Polski. Nasze podejście wpłynie jednak na przyszłość osób, które tu pozostaną – i na to, czy będą w stanie w pełni włączyć się w polskie społeczeństwo”.

Olena Babakova z Krytyki Politycznej: „Ukraińcy nie wyjadą masowo z Polski. Ale to nie wyjazdy są wyzwaniem dla gospodarki i społeczeństwa. Słusznie nagłaśniamy dane na temat pozytywnego wpływu imigracji z Ukrainy na polski PKB, lecz sama popularyzacja wiedzy nie przyczyni się do osłabienia nastrojów antyukraińskich. Potrzeba nowej narracji, wizji przyszłości. A tego w Polsce brak – zarówno w relacjach z Ukrainą, jak i w polityce wobec ukraińskich migrantów”. 

To już druga odsłona „Spięcia” na temat imigracji. W poprzedniej dyskutowaliśmy w naszych tekstach na temat możliwości integracji cudzoziemców. Teraz skupiamy się na najliczniejszej grupie – ukraińskiej.

Wszystkie teksty opublikowane zostały dziś w każdym z magazynów biorących udział w projekcie. Budujemy w ten sposób debatę, w której przedstawiane są argumenty obecne także w tych magazynach. Dzięki temu może ona dotrzeć do szerokiej publiczności. Także do tych, którzy sami mają inną perspektywę.

Zachęcam Państwa do lektury tych oraz pozostałych tekstów w nowym numerze „Kultury Liberalnej”. 

Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin, 

zastępczyni redaktora naczelnego „Kultury Liberalnej”