Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"528"

Piotr Kantor-Kozdrowicki

[Projekt: Polska] Deglomeracja czy decentralizacja?

Wiele wskazuje na to, że deglomeracja może stać się jednym z chwytliwych haseł sezonu wyborczego w 2019 roku. Mimo że zagadnienie nie jest marketingowo ściśle związane ani z wyborami europejskimi, ani z parlamentarnymi, już dwie partie wzięły je na sztandary swoich kampanii. Tylko czy deglomeracja w Polskich warunkach w ogóle jest realna i potrzebna?

Z Michałem Szułdrzyńskim rozmawia Jakub Bodziony

[Koniec pokoleń podległości] Żaden z walczących obozów w Polsce nie ma monopolu na rację

„Od 1989 roku wyrosło nowe pokolenie Polaków, którzy masowo wyjeżdżali za granicę na studia czy korzystali z programu Erasmus, ponad milion młodych wyjechało za granicę do pracy. Te osoby potem wracały do Polski i pytały – dlaczego my nie jesteśmy normalnym krajem?”, mówi zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”.

Przed protestami? Dlaczego PiS nie zreformowało opieki zdrowotnej

Szanowni Państwo! „Ministerstwo celowo złamało porozumienie ze stroną społeczną. Jest to duży błąd w roku wyborczym” – ostrzega przedstawiciel lekarzy rezydentów Marcin Sobotka. I zapowiada niebawem manifestacje oraz kolejne protesty. Czyżby pod rządami PiS-u w polskiej opiece zdrowotnej de facto nic się nie zmieniło? Na początek cztery liczby: 30 dni, 2,3 lekarza, 7 miliardów i […]

Z prof. Krzysztofem J. Filipiakiem rozmawia Łukasz Pawłowski

Ochrona zdrowia? Wszystko rozbija się o pieniądze

„Według danych dla europejskich krajów należących do OECD, wydatki bieżące na ochronę zdrowia były w Polsce drugie od końca w Europie i wynosiły 1955 dolarów na osobę. W Niemczech, Szwajcarii, Holandii, Francji to odpowiednio: 5700, 8000, 5400, 4900. Ale więcej wydają też Węgry, Czechy, Słowacja, Litwa czy Estonia – kraje, które historycznie startowały po okresie komunizmu z tych samych warunków systemowych w ochronie zdrowia”, mówi profesor nauk medycznych.

Z Bartoszem Arłukowiczem rozmawia Jakub Bodziony

Ustawa o sieci szpitali była pisana na kolanie

„Sieć szpitali działa zgodnie z zasadą «czy się stoi, czy się leży – milion złotych się należy». Ryczałt niweluje jakąkolwiek konkurencję między szpitalami. Placówki mają zapewnione finansowanie, więc nie mają żadnej motywacji do lepszego leczenia pacjentów”, twierdzi były minister zdrowia.