Wesprzyj Kulturę Liberalną
Kultura Liberalna istnieje dzięki osobom takim jak Ty. Wesprzyj Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Azja w zbliżeniu"

Krzysztof Renik

[Azja w zbliżeniu] Wolność, której nie ma

Teoretycznie są powody do radości. Sąd Najwyższy Pakistanu uniewinnił Asię Bibi, chrześcijankę oskarżoną o rzekome bluźnierstwo przeciw islamowi. Po kilkunastu latach więzienia matka pięciorga dzieci może odzyskać wolność. Powinienem napisać „odzyskała wolność”, ale byłaby to nieprawda.

Krzysztof Renik

[Azja w zbliżeniu] Skazani za szukanie prawdy

Moja wiara w konsekwentne budowanie zrębów demokracji w Birmie przez liderów Narodowej Ligi na Rzecz Demokracji jest coraz wątlejsza. Powodów jest wiele, lecz czarę goryczy przelał niedawny wyrok sądu w Rangunie, który skazał dwóch dziennikarzy agencji Reutersa – Wa Lone’a i Kyawa Soe Oo – na siedem lat więzienia za rzekome nielegalne wejście w posiadanie tajnych dokumentów państwowych.

Krzysztof Renik

[Azja w zbliżeniu] Wdzięczni Indiom

Zachowanie własnej tożsamości w warunkach pełnej wolności zagwarantowały uchodźcom tybetańskim władze indyjskie. Nic zatem zaskakującego, iż nadchodzący rok – poczynając od 31 marca 2018 roku – będzie Rokiem Tybetańskiej Wdzięczności Indiom.

Krzysztof Renik

[Azja w zbliżeniu] Kazachizacja czy kazachskie odrodzenie

Kazachowie budujący swą młodą państwowość odkrywają swoją tożsamość skrzętnie przechowywaną i ukrywaną w czasach sowieckich, gdy ich ziemie stały się de facto obszarem najpierw rosyjskiej, a potem sowieckiej kolonizacji. Dzisiaj chcą ją manifestować w życiu publicznym i państwowym. To żadna „kazachizacja” życia, ale odrodzenie kazachskiej cywilizacji we wszystkich jej przejawach – od języka, poprzez obyczajowość i kulturę, po religijność.

Krzysztof Renik

[Azja w zbliżeniu] Dni nadziei i niepokoju

To były dni nadziei i niepokoju. Przede wszystkim jednak to były dni radości. Powyborczy tydzień w Birmie nie obfitował w fajerwerki na ulicach, w uliczne manifestacje i pochody. Ale radość z miażdżącego zwycięstwa Narodowej Ligi na Rzecz Demokracji, najsilniejszej partii opozycyjnej w Birmie, była powszechna.