Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward
Artykuły oznaczone tagiem:
"cancel culture"

Polaryzacja rośnie. Czas na lepsze media społecznościowe?

Szanowni Państwo! Czy internet się popsuł? To z pozoru banalne pytanie stawiamy sobie coraz częściej. Debata na ten temat ożywiła się po raz kolejny po usunięciu kont Donalda Trumpa z popularnych mediów społecznościowych. Giganci technologiczni ukazali w ten sposób swój bezprecedensowy wpływ na politykę. O tym, jak uregulować działalność koncernów znanych jako GAFA, dyskutowaliśmy niedawno […]

Cancel culture - nowa odsłona "Spięcia"!

W nowej odsłonie projektu rozmawiamy o cancel culture i dylematach debaty publicznej. Co różni, a co łączy przedstawicieli nowego pokolenia polskiej lewicy, konserwatystów i liberałów? Odnośniki do wszystkich tekstów znajdziecie Państwo poniżej. Zapraszamy do lektury! 1. Ani lewicowy cyrk, ani liberalny teatr. Watykan i byli pracownicy Doliny Krzemowej odpowiadają na kryzys demokracji [Klub Jagielloński], Konstanty Pilawa […]

Kinga Dunin

Nie ma kultury bez „cancel”

Chodzi nam o prawdę, ale trochę uprzejmości też nie zawadzi. Czasem warto docenić intencje, radzić jak unikać niewłaściwych wypowiedzi niż potępiać. Pamiętając jednak przy tym. że na tle szerszych procesów jest to margines i nie ekscytując się nadmiernie przykładami „z Ameryki” czy męczeństwem Rowling – żyjemy w innej rzeczywistości. To są kwestie interesujące, ale określenie „kultura unieważniania” używane jest często w złych zamiarach – jako narzędzie służące unieważnieniu przeciwników politycznych i ideowych.

Maria Rościszewska

Ucieczka z lewicowego cyrku

Choć Konstanty Pilawa słusznie wskazuje na niektóre wypaczenia lewicowego modelu debaty publicznej, to ignoruje ich głębokie przyczyny – realną krzywdę, wymagającą działań tu i teraz, i wszechogarniającą władzę kapitału, który jest głównym moderatorem debaty publicznej.

Wojciech Stanisławski

Azbestowy koc katastrofy

Tkwimy – zarówno na poziomie krajowym, jak i szerszym – w ogarniającym wszystko ogniu, ekpyrosis, jak mawiali stoicy: ogniu, który czasem zrywa się ze smyczy i przybiera kształt kryterium ulicznego, od Portland po Paryż.