Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"opera"

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Krajobraz po urodzinach, czyli nagrania oper Moniuszki

Ostatnio Stanisławowi Moniuszce poświęcono wiele uwagi ze względu na 200. rocznicę jego urodzin, która przypadła na rok 2019. Wprawdzie obchody Roku Moniuszkowskiego trudno uznać za pełen sukces, ze względu na niezaplanowane i nieskoordynowane działania większości instytucji muzycznych w Polsce, ale po jubileuszu zostało trochę nagrań muzyki wokalnej kompozytora.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Przeciw wydmuszkom, czyli wielkanocny „Parsifal” i „Holender” w Deutsche Oper Berlin

Nadal istnieją teatry operowe, którym zależy – nawet jeśli czasami popłyną z prądem i zaproszą do współpracy tego czy owego celebrytę. Ich postępowanie dowodzi, że nadal można robić znakomitą muzykę, a przy zatrudnianiu śpiewaków kierować się czymś więcej niż tylko obojętną, merkantylną kalkulacją. Do takich teatrów należy berlińska Deutsche Oper, w której mieliśmy niedawno okazję usłyszeć „Parsifala” i „Holendra tułacza”.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

„Puszkintage”, czyli „Oniegin” i „Godunow” w Deutsche Oper Berlin

Na niemieckich scenach opera rosyjska jest bardzo popularna i relatywnie często grywana. Niektóre tytuły, w Polsce właściwie nieznane, jak na przykład „Carska narzeczona” Nikołaja Rimskiego-Korsakowa od wielu dziesięcioleci wystawiane są w Niemczech z rekordową częstotliwością, kiedyś – zgodnie z niegdysiejszy zwyczajem – po niemiecku („Zarenbraut”), a od jakiegoś czasu w oryginalnej wersji językowej.

Gniewomir Zajączkowski, Szymon Żuchowski

Trampolina ekstremalna, czyli Montserrat Caballé i „Salome”

Nazywano ją „La Superba” i obok Joan Sutherland określanej jako „La Stupenda” i Marii Callas zwanej „La Divina” była częścią triady, która zdominowała świat opery i wyobraźnię słuchaczy w drugiej połowie XX wieku. Szczytowy okres spektakularnej kariery Montserrat Caballé przypadł na lata 1965–1980 i jej osiągnięcia są dość dobrze znane, nie każdy jednak wie, jak to wszystko się zaczęło.