Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"technologia"

Z Aleksandrą Przegalińską rozmawia Jakub Bodziony

Roboty nas nie zabiją

Nie twierdzę, że technologia nie może być niebezpieczna, ale z samej natury jest ambiwalentna. Nie jest bronią palną, bo może być wykorzystywana na szereg różnych sposobów. Nie sądzę, żeby ludzie mieli poczucie eksploatacji przez niecny system algorytmów, kiedy oglądają Netflixa i algorytm proponuje im kolejne seriale na podstawie tych już obejrzanych.

Z Jadwigą Emilewicz rozmawia Łukasz Pawłowski

E-Syrenki nie potrzebujemy

„Nie stawiam sobie celu, zgodnie z którym musimy mieć polską elektryczną Syrenkę czy inną markę. Jeśli się to uda zrobić, to bardzo dobrze, ale dochodźmy do tego celu po kolei, wytwarzając kolejne komponenty”, mówi Minister Przedsiębiorczości i Technologii.

Z Dariuszem Jemielniakiem rozmawia Adam Puchejda

8 miliardów bezrobotnych

„Spodziewam się, że docelowo będziemy mieli około 8 miliardów bezrobotnych. To realistyczna wizja, choć oczywiście diabeł tkwi w horyzoncie czasowym. Nie widzę w tej chwili trendów, które mogłyby tę zmianę znacząco zahamować” – mówi Dariusz Jemielniak, profesor Akademii Leona Kozmińskiego.

Jan Tokarski

[Pęknięcia] Technika

Charakterystycznym odpryskiem naukowej, stechnicyzowanej cywilizacji, okazuje się pewien (niekoniecznie politycznie rozumiany) konserwatyzm. Sęk w tym, że jest on tyleż nieodzowny, co niewiarygodny.

Katarzyna Sarek

[Chiny] Widzimy was, obywatelu!

Wyłapywanie przestępców w Chinach staje się coraz łatwiejsze. Wystarczy przejechać się metrem, przejść ulicą, wejść na niebiletowaną imprezę i samo to wystarczy, by wpaść z kretesem. Wszystko z powodu coraz powszechniejszego dostępu policji do systemów rozpoznawania twarzy. Czy Chińczycy mogą jednak czuć się bezpiecznie?

Jan Tokarski

[Pęknięcia] Seks

Wcześniej to seks był podporządkowany rozmaitym sferom ludzkiego życia. Obecnie to on przeprowadza w ich kierunku agresywną ekspansję. Narzuca im swoją logikę, organizuje wyobraźnię, ustala hierarchię ważności. Stał się swoistym logo, znakiem firmowym wszystkiego, co warto posiadać lub przeżyć.

Jan Tokarski

[Pęknięcia] Nowoczesność

Czy nie rozsądniej zamienić wielkie, acz nierealne marzenia o spełnionym człowieczeństwie na bezlik konkretnych, namacalnych uciech, obecnych tu i teraz? Dlaczego właściwie mielibyśmy nie przyłączyć się do radosnej, globalnej love parade w pełni wyemancypowanych konsumentów? Dlaczego nie skorzystać z błogosławieństw techniki, która już niedługo gładzić będzie grzechy świata?