Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"ZSRR"

Krzysztof Renik

Dramat Afganistanu był do przewidzenia

Przekonanie, że progresywny, zachodni system wartości może podbić serca i umysły afgańskiej prowincji, było w gruncie rzeczy dość naiwne. Przekonali się o tym politycy, którzy po obaleniu afgańskiej monarchii chcieli poprowadzić kraj w stronę zachodnich demokracji, dowiedzieli się Sowieci, którzy próbowali budować tam socjalizm, a teraz wiedzą już także zwolennicy liberalnej demokracji, którym przez dwadzieścia lat udało się przekonać w zasadzie tylko wielkomiejskie elity.

Krzysztof Katkowski

Georges Gurvitch – socjolog prawa na czas kryzysu

Gurvitch to kolorowa, niesłusznie zapomniana postać. Prawnik-awangardzista, anarchista i zwolennik liberalnej demokracji, internacjonalista, który musiał uciekać z ZSRR. Jego ujęcie prawa, będące sprzeciwem wobec prawnego formalizmu, nazywa się często „trzecią drogą”. Jak wygląda ona w działaniu? Gdyby Gurvitch miał się ustosunkować do polskiego kryzysu praworządności, powiedziałby zapewne, że nie da się go sprowadzić do sporów stricte prawnych.

Paweł Marczewski

Wymyślić siebie na przekór rzeczywistości. O Eduardzie Limonowie i jego literackim portrecie autorstwa Emmanuela Carrère’a

„Limonow” to opowieść o człowieku, który postanowił wymyślić siebie, nie zważając na rzeczywistość . Wymyślił siebie jako chuligana w Charkowie, wybrał sobie rolę skandalizującego pisarza, wreszcie stworzył się jako przywódca zdyscyplinowanego, radykalnego ruchu politycznego skupiającego sfrustrowanych, pozbawionych perspektyw młodych z całej Rosji.

Marcin Kula

Tylko we właściwym muzeum Polska jest Polską, a Polak Polakiem

Dyrektor Muzeum Narodowego, profesor Jerzy Miziołek, zapragnął usunąć z ekspozycji gorszące dzieła. Na tę chwilę odstąpił od zamiaru, ale sprawa i tak jest ciekawa. Zostawmy na marginesie dyskusję, co gorszy i kogo gorszy. Bardziej mnie niepokoi trudność techniczna realizacji zasad moralności w stosunku do całej historii sztuki, którą akurat Profesor zna lepiej niż ja. Można jednak kontynuować próby poprzedników.

Łukasz Bertram

[Nieskończenie Niepodległa] 1956. Lepszy kraj

Można się zżymać, że w 1956 roku doszło tylko do „liberalizacji bez demokratyzacji” albo do „skanalizowanej rewolucji”. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że otworzyła się wówczas Polska, w której dało się lepiej żyć: poetce, włókniarce, chłopu i właścicielowi warsztatu stolarskiego.