Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Czytając > JASINA: Nasza lewica...

JASINA: Nasza lewica pisze o PRL

Łukasz Jasina

Nasza lewica pisze o PRL

Łatwiej jest pisać o przeszłości, niż o przyszłości. Możemy mieć więcej materiałów do badań, a nasza erudycja może być lepiej wyeksplikowana. Mamy także więcej informacji niż ci, którzy żyli w opisywanej przeszłości i znamy pewne rozstrzygnięcia. Natomiast pisanie o przyszłości niesie ze sobą pewne ryzyko. Można się łatwo pomylić, o czym przekonali się ostatnio liczni analitycy polskiej polityki wschodniej… Ale do rzeczy.

Najważniejszy obecnie w naszym kraju dyskurs o przeszłości dotyczy PRL. Toczy się on od upadku Polski Ludowej ze zmiennym szczęściem i na wielu polach: naukowym, popularnonaukowym i całkowicie pozaobiegowym. Prowadzą go różnymi językami przedstawiciele rozmaitych opcji politycznych i ideologicznych. Dyskusji jest dużo i panuje w nich straszliwy chaos.

Na naszym rynku wydawniczym pojawiła się właśnie kolejna publikacja. Warto do niej sięgnąć, chociażby dlatego, że została wydana przez lewicowe, choć chronologicznie nie związane z PRL, środowisko kwartalnika „Bez Dogmatu”.

Ideologiczne podstawy publikacji odnotowane zostają już we wstępie pióra obydwu redaktorów:

„PRL we współczesnym dyskursie publicznym traktuje się specyficznie. Polska Ludowa rzadko jest analizowana w wyważony i rzetelny sposób, a zazwyczaj demonizuje się ją po to, aby uprawomocnić IV RP. (…) Chcemy spojrzeć na PRL bez uprzedzeń, z punktu widzenia wartości i przy pomocy teorii, i narzędzi współczesnej lewicy. Pisząc o PRL-u mamy na myśli nie tylko tamtejsze państwo, nie chcemy pisać kolejnej historii politycznej (…). Lewica musi dziś odkłamać PRL co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego by nie musieć tłumaczyć się za wymyślone [podkreślenie moje – Ł.J.] przez historyków z IPN-u i prawicowych publicystów domniemane winy i absurdy tego systemu. Po drugie, dla samej siebie. Lewica nie może bowiem ulec pokusie stworzenia z PRL-u mitu, wokół którego będzie budować swoją tożsamość, i który będzie przeciwstawiać rzeczywistości II czy IV RP. Nie może jednak również zgodzić się na IPN-owską wizję historii, całkowicie odciąć się od PRL-u jako okresu „sowieckiej okupacji” (…). Lewica musi zaproponować własną politykę historyczną, wyjść poza dominujące narracje na temat tego okresu historii Polski.”

Cel został wyznaczony już w blokach startowych. To reakcja na prawicową politykę historyczną, której symbolem staje się tutaj IPN. Odpowiedzią na budzone przez tę instytucję „demony” ma być według autorów racjonalna dyskusja o PRL, skupiająca się wokół kilku założeń:

– odkrycia prawdy o PRL (czymże jest ta prawda?),
– odrzucenia kłamstw dotyczących PRL wykreowanych przez „prawicowych” publicystów,
– odrzucenie złych spraw z czasów PRL.

W myśl przyjętych we wstępie zasad, dyskurs historyczny „sprytnie zagospodarowała” prawica, a PRL jest przez nią instrumentalnie wykorzystywana.

Zawartość książki odbiega jednak w znaczny sposób od tego, co wyczytać można ze wstępu. Nie jest to bojowy antyprawicowy pamflet, ale solidny zbiór naukowych i popularnonaukowych szkiców poruszających ciekawe tematy. Ujęcia nie są jednostronne. Mamy tu i gender studies (artykuł M. Trawińskiej o kobietach w PRL czy M. Maciejewskiej o legalizacji aborcji w roku 1956), LGTB studies (artykuł B. Warkockiego o homoseksualności w PRL). Teksty te rzeczywiście są pisane w sposób charakterystyczny dla wielu artykułów związanych z lewicową metodologią, niemniej w ciekawy sposób podejmują kwestie mało znane, które mogą stać się kamieniem węgielnym popularnych dyskursów o aborcji czy równouprawnieniu seksualnym.

Jednak przede wszystkim książka zawiera pokaźny zbiór artykułów na tematy gospodarcze (PRL była przecież – przynajmniej teoretycznie – próbą stworzenia gospodarki socjalistycznej, co omawiają T. Ciborowski, G. Konat i P. Szumlewicz), analizę polityki historycznej PRL (B. Machalica), a także niezwykle interesujący szkic M. Agnosiewicza o stosunkach Kościoła i Partii, zrywający wprost z historycznym modelem prześladowanego Kościoła, (zwłaszcza w okresie powojennym). Tekst ten jest szczególnie ważny, ponieważ taki model jest jedną z ważniejszych podstaw współczesnej polityki historycznej naszego państwa (vide: beatyfikacja księdza Jerzego Popiełuszki, ks. Władysława Findysza i innych ofiar komunistycznego totalitaryzmu).

Moje spore zainteresowanie wzbudził artykuł J. Majmurka: „PRL jako projekt modernizacji peryferyjnej (perspektywa systemu świata)”. Jest to dość uniwersalistyczna próba pokazania miejsca PRL w kapitalistycznym systemie gospodarczym, panującym wszechwładnie po II wojnie światowej i w gruncie rzeczy akceptowanym przez kraje socjalistyczne, jako wiodący model gospodarki światowej. PRL jest w nim przeciwstawiona II i III RP – peryferyjnym krajom ekonomii światowej.

Z jednej strony zbiór artykułów należy ocenić dobrze. Podejmuje różnorodną tematykę i dotyka wszystkich spraw, które mogą być ważne dla lewicy. Jest to publikacja niezwykle zwarta, systemowa. Oczywiście odrębnym problemem jest to, czy zawarte w niej sądy są słuszne. Moim zdaniem, nie do końca. Chcę jednak zwrócić uwagę na fakt, że lewica wkracza do polskiego dyskursu historycznego coraz bardziej zdecydowanie i nie można tego ignorować.

Książka:

„PRL bez uprzedzeń”, red. Jakub Majmurek, Piotr Szumlewicz, Instytut Wydawniczy „Książka i Prasa”, Warszawa 2010

* Łukasz Jasina, historyk, publicysta, członek redakcji „Kultury Liberalnej”.

„Kultura Liberalna” nr 77 (27/2010) z 29 czerwca 2010 r.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 77

(26/2010)
29 czerwca 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj