Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Patrząc > WOŁOCH: „I nie...

WOŁOCH: „I nie opuszczę cię…” – „Oczy szeroko otwarte” Tabakmana

Artur Wołoch

I nie opuszczę cię…

„Oczy szeroko otwarte” to opowieść o zakochaniu. To historia ludzi, którzy – jak sami mówią – „byli martwi”, a dzięki zakochaniu „stali się żywi”.

To także opowieść o odwadze. O odwadze, żeby wyjść poza ramy społeczności, w której przeszłość wyznacza teraźniejszość, kastrując życie z widoku na to, co może wydarzyć się w przyszłości. O relacji, w której chcę być tym, kim każe mi się być, bo nie wiem, kim mógłbym się stać.

To historia o zakochaniu, które daje siłę bycia sobą i ze sobą. Nie dla kogoś, nie przez kogoś, nie dzięki komuś, ale dla siebie – poprzez kogoś.

I na tym trzeba by skończyć, bo nie warto pisać, jeśli trzeba popaść przy tym w banał. Zakochanym w „Oczach szeroko otwartych” nie potrzeba słów. A widzowi, by zrozumieć zakochanie, wystarczą obrazy spojrzeń, dotknięć, pojedynczych zdań – dyskretnej semantyki miłości.

„Oczy szeroko otwarte” to także wnikliwe studium mentalności totalitarnej. Żydowska gmina, gdzie toczy się akcja filmu Haima Tabakama, to baudrillardowskie simulacrum – przemoc zawarta we wzroku innych, przed którym nie można się nigdzie ukryć. W spojrzeniach, które zmuszają nas do absolutnego podporządkowania się woli tych, z którymi żyjemy na co dzień.

Co najmniej jedna scena w tym filmie jest arcymistrzowska. Dwójka bohaterów – zakochanych –rozmawia samotnie na ulicy. Kamera ustawiona jest centralnie naprzeciw ich intymności. Po chwili ekran przecina przejeżdżająca ciężarówka, w oknach której odbija się na ułamek sekundy tłum ludzi zgromadzonych po drugiej stronie ulicy. Patrzą – cały czas obecni w świecie zakochanych. Milcząco reprezentują religijną doktrynę, w myśl której służba Jahwe to umiłowanie ciężkich prób. Życie człowieka sprowadza się do nakładania na siebie samego ograniczeń, a nie do poszukiwania wolności.

„Oczy szeroko otwarte” to także film o bezrefleksyjności wiary, która ogranicza człowieka. O tym, że lepiej się podporządkować – czy to społeczności, czy to wyznaniu, czy to innemu człowiekowi, niż żyć siłą samego siebie.

„Oczy szeroko otwarte” to opowieść o miłości dwójki Żydów. Starszy z nich – żonaty, o ustabilizowanej pozycji w gminie – przypadkowo poznaje młodego chłopaka, powracającego do Jerozolimy. I zakochuje się w nim, otrzymując tym samym szansę wyrwania się z władzy tradycji, konwenansu, przyzwyczajenia i wygody wynikającej z nieustannej kontroli, zwalniającej od dojrzałości do siebie. Której opuścić nie można. Aż do śmierci.

PS.

W pisaniu tekstu towarzyszyły mi słowa Jeremiego Przybory:

Na świecie jest pewien ograniczony zapas miłości.
Kiedy jedna się zaczyna – druga musi się skończyć.

Film:

„Oczy szeroko otwarte” („Einaym Pkuhot”)
Reż. Haim Tabakman
Izrael/Niemcy/Francja 2009
Dystr. Against Gravity
Polska premiera filmu: 2 lipca 2010

* Artur Wołoch, stały współpracownik „Kultury Liberalnej”.

„Kultura Liberalna” nr 78 (28/2010) z 6 lipca 2010 r.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 78

(27/2010)
6 lipca 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj