Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > ŚRODA [Wyszehrad plus]...

ŚRODA [Wyszehrad plus] BARAN: Nikt nie trafił w ministra

Magdalena M. Baran

Nikt nie trafił w ministra

45 minut potrafi się strasznie dłużyć. Chyba wszyscy pamiętamy te wyjątkowo nudne szkolne lekcje czy akademickie wykłady, podczas których monotonny głos czytającego skrypt profesora nazbyt często kazał zerkać na zwalniające wskazówki zegarka. Ba, nawet na fitnesie 45 minut skakania po sali treningowej w grupie mniej czy bardziej zdesperowanych osób może znużyć i to nie tylko fizycznie. Jednak 45 minut rozmowy z tłumem – delikatnie rzecz ujmując – nieszczególnie zadowolonych związkowców autorowi czeskiego planu reform, Miroslavovi Kalouskovi, musiało minąć jak z bicza strzelił.

Gigantyczną demonstrację, która w ubiegły czwartek miała miejsce w Pradze, można uznać za trzecią rundę protestów, które od początku roku przetaczają się przez, spokojny na ogół, kraj naszych południowych sąsiadów. Zaczęło się (jeśli nie liczyć strajków budżetówki w grudniu 2010), jakżeby inaczej, od lekarzy. W lutym 3 800 spośród 16 000 pracujących w czeskich szpitalach medyków złożyło wypowiedzenia. Powód? Zbyt niskie płace. Zgodnie z harmonogramem swej akcji „Dziękujemy, odchodzimy” mieli oni zakończyć pracę ostatniego dnia lutego. W połowie miesiąca udało się jednak zażegnać kryzys. Minister zdrowia Leoš Heger zaproponował im w prawdzie mniej, niż oczekiwali, bo od 5-8 tys. koron, to jednak wystarczyło, by zażegnać szpitalny paraliż kraju.

W marcu przeciw kolejnej reformie, tym razem socjalnej, zakładającej miedzy innymi zmiany kryterium przyznawania dodatków inwalidzkich oraz zmianę systemu dotowania programów pomocowych, protestowali niepełnosprawni. Kilka tysięcy osób słuchało wówczas zapewnień i wyjaśnień ministra pracy i spraw socjalnych Jaromira Drábka. Ucichło.

I w końcu protesty z ubiegłego tygodnia, które (przy wysokim poparciu czeskiego społeczeństwa i przytakiwaniach opozycji) na terenie całego kraju zorganizowały związki zawodowe pracowników transportu publicznego. Ich strajk dał się we znaki nie tylko „szarym” obywatelom, ale pokrzyżował plany premiera i obchodzącego 70. urodziny prezydenta Václava Klausa. Do protestujących wyszedł minister finansów. Po magicznych 45 minutach rozmówcom puściły nerwy… Rząd Petra Nečasa planuje zmiany, ale… Czesi reform nie chcą, szczególnie że zdaniem związkowców protestujących w ubiegłym tygodniu w Pradze, godzą one w politykę socjalną, zdrowotną oraz system emerytalny. 40 tys. osób, które zjechały do stolicy z całego kraju, by wyrazić swoje niezadowolenie wobec przygotowanych „byle jak, niepopartych analizami” ani konsultacjami społecznymi, a przede wszystkim – jak twierdza protestujący – zabarwionych ideologicznie projektów zmian, nie mogąc słuchać politycznych tłumaczeń, postanowiło użyć innego języka. Pojawiły się słowa mało parlamentarne, w stronę ministra poleciały pomidory i jajka. Jednak nikt nie trafił w ministra, który wycofał się pod osłoną policyjnego kordonu. Protestujący poszli dalej, ku siedzibie rządu, zapowiadając, iż zeszłotygodniowa manifestacja, a także komunikacyjny paraliż kraju to dopiero początek demonstracji ich niezadowolenia. Czeskiemu rządowi, nadwątlonemu ostatnio przez korupcyjne zamieszania i zagrożonemu rozpadem koalicji, nie jest dziś łatwo. Sondaże nie rokują optymistycznie. Może zatem warto posłuchać obywateli, poszukać wsparcia wśród organizacji społecznych, a nawet sięgnąć po rozmowy z opozycją. Łatwo nie będzie, ale może partii Nečasa, jak w zeszłorocznych wyborach, uda się na nowo trafić do serc swoich wyborców. Dziś raczej o to trudno. Jeśli jednak koalicja przetrwa, przyjdzie jej rządzić i reformować przez kolejne trzy lata. Kartą przetargową czeskiej polityki wcale nie musi być zaniechanie koniecznych reform, ale umiejętność wprowadzenia ich w życie. Poważny dialog społeczny, a nie marne 45 minut.

* Magdalena M. Baran, publicystka „Kultury Liberalnej”, koordynator projektów IO. Przygotowuje rozprawę doktorską z filozofii polityki.

„Kultura Liberalna” nr 128 (25/2011) z 21 czerwca 2011 r.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 128

(25/2011)
20 czerwca 2011

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj