Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > CZWARTEK [Niemcy] WOŚ:...

CZWARTEK [Niemcy] WOŚ: „Tatort”. Znacie? Jeśli nie, to posłuchajcie.

Rafał Woś

„Tatort”. Znacie? Jeśli nie, to posłuchajcie.

Jak czytelnik być może pamięta z poprzednich felietonów, poprzedni rok spędziłem w Berlinie. Znalazłem tam upodobanie w światowym i intensywnym konsumowaniu niemieckiej kultury różnych szczebli.

Niemcy to, jak wiadomo jeden z krajów, gdzie kultura jest syta, dofinansowana i dopieszczona. To sprawia, że nawet osoba niezbyt skora do fascynowania się kulturą masową (a zwłaszcza tak diabelskim jej wykwitem jak telewizja) znajdzie tu coś dla siebie. Ja znalazłem „Tatort”. Więcej, ja go ze sobą do Polski zabrałem i teraz (dzięki dobrodziejstwom nowych technologii) jest moją drugą nóżką kontaktu z niemieckością. W życiu zawodowym mam Die Zeit, Spiegla i Handelsblatt i niemieckie książki. W domu czeka na mnie „Tatort”.

Tatort” to po niemiecku miejsce zbrodni. Będziemy więc mówić o najpopularniejszym serialu kryminalnym w historii Niemiec. Każdy odcinek trwa półtorej godziny i jest to czas optymalny. W końcu akcja musi się spokojnie zawiązać, ekspozycja postaci powinna zostać dokonana bez pośpiechu (w końcu wszyscy są podejrzani), a komisarz musi mieć czas na spokojne zbadanie kilku fałszywych tropów i długie dialogi ze świadkami. Odcinki są raz lepsze, raz gorsze, ale na tym polega cała zabawa. Bo specyfiką „Tatortu” jest komisarz występujący w… kilkunastu wcieleniach. Normalnie jest tak, że serial spaja postać detektywa: od Poirota (z Davidem Suchetem), przez Kojaka po Colombo. Wtedy wraz z odejściem aktora serial umiera. Czasem (jak w przypadku przygód inspektora Barnaby’ego z fikcyjnego hrabstwa Midsommer) do gry wprowadzany jest następca – w tym wypadku kuzyn. W „Tatorcie” logika jest odwrócona. Tutaj każdy niemiecki ośrodek telewizji regionalnej ma swojego komisarza. W Berlinie jest duet Ritter (170 cm wzrostu) – Stark (195 cm). W Munster sprawy bada prostacki komisarz Thiel, ale pomaga mu dystyngowany patolog prof. dr Friedrich Boerne. Prywatnie obaj panowie są sąsiadami i szczerze się nie znoszą. W Hannowerze działa jedyna samotna wilczyca, komisarz Landowego Urzędu Kryminalnego Charlotte Lindholm (prywatnie samotna matka). We Flensburgu pracuje lekko zdziwaczały samotnik Borowski i jego młoda, cholernie ambitna (i równie zbzikowana) asystentka tureckiego pochodzenia. W Kolonii gruby Freddy Schenk świetnie uzupełnia się z podstarzałym lowelasem Maxem Ballaufem. I tak dalej. Każdy ośrodek regionalny produkuje rocznie 1-2 filmy. W efekcie mamy co tydzień innego komisarza. Ale co jakiś czas znów przychodzi kolej na nasze ulubione miasto.

Ponieważ cała zabawa zaczęła się w roku 1970 mamy już przynajmniej trzecie pokolenie komisarzy. Takich legend jak prędko przechodzący do rękoczynów Schimansky z Duisburga, czy pozornie zdemenciały komisarz Stoever (w tej roli wielka gwiazda niemieckiego kina Manfred Krug) z Hamburga już dawno przeszli na emeryturę. Płynnie zastępują ich jednak nowi. Teraz właśnie całe Niemcy na taką zmianę czekają. Działającego przez kilka lat w Hamburgu komisarza Cenka Batu zastąpi sam Till Schweiger. Scenarzyści tak bardzo chcieli pożegnać Batu z prawdziwym przytupem, że trochę przesadzili. W ostatnim odcinku policjant padł ofiarą intrygi, i aby się z niej wyplątać musiał porwać… niemieckiego kanclerza. To jednak raczej wyjątek. Zazwyczaj twórcy filmów stoją raczej mocno na ziemi. I pokazują Niemcy w miarę prawdziwe. Dzięki temu „Tatort” jest świetną okazją do obejrzenia sobie naszego sąsiada od środka.

Ostatnio spotkałem kolegę dziennikarza zajmującego wysokie stanowisko kierownicze w Telewizji Polskiej. Zapytał, czy moim zdaniem „Tatort” przyjąłby się wśród polskich widzów. Nie żeby robić własną wersję – na to TVP nie stać. Chodzi o kupienie niemieckiej wersji. I co Państwo na to

* Rafał Woś, pracuje w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

„Kultura Liberalna” nr 201 (46/2012) z 12 listopada 2012 r.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 201

(46/2012)
13 listopada 2012

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj