Celowi temu służy przyjęty w roku 2021 „Plan Harmonizacji Mowy Dzieci”. Autorem tego planu jest chińskie Ministerstwo Edukacji. Zgodnie z nim po raz pierwszy nakazano, by już w przedszkolach na terenie Tybetu wprowadzono jako język codziennej komunikacji chiński. „Plan Harmonizacji…” nie jest przełomem w polityce chińskiej wobec Tybetańczyków. To raczej ostatni akord w trwającej od kilku dekad polityce wynarodowienia młodego pokolenia Tybetańczyków. 

Inny język – inny świat

Wybitny lingwista, niemiecki filozof i językoznawca Wilhelm von Humboldt, stwierdził, że: „Język to twórczy organ myśli. […] W każdym języku zawiera się swoisty sposób widzenia świata”. W podobny sposób postrzegał rolę języka w aktywności narodów amerykański antropolog i równocześnie lingwista Edward Sapir, który nie wątpił, iż język kształtuje sposób postrzegania świata charakterystyczny dla mówiącej nim społeczności. W kontekście chińskiej polityki wobec Tybetańczyków warto przypomnieć jego inny cytat: „Światy, w których żyją różne społeczeństwa, to światy odrębne, a nie po prostu ten sam świat, któremu przylepiono różne etykietki”.

To, że obecni władcy Tybetu w swojej polityce wobec mniejszości postawili na rugowanie języka jest sygnałem jednoznacznym. Dążeniem Pekinu jest wymazanie tybetańskiej odrębności poprzez narzucenie mieszkańcom języka chińskiego. Ostatecznym celem jest pełna sinoizacja i przymusowe włączenie Tybetańczyków w obręb tradycji, kultury i cywilizacji chińskiej.

Jeden język, jedna kultura?

Raport Human Rights Watch zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt realizowanej przez Pekin polityki sinoizacji Tybetu i jego mieszkańców. Z lektury wynika, że przedszkola na obszarach tybetańskich muszą obecnie wsączać w umysły dzieci potrzebę kochania Komunistycznej Partii Chin i identyfikowania się jako członkowie „narodu chińskiego”. W zgodzie z tymi wytycznymi dzieci i młodzież mają być zobowiązane do celebrowania „tradycyjnej doskonałej kultury chińskiej”.

Kolejnym wskazaniem władz jest zakaz odwoływania się w nauczaniu przedszkolnym do jakichkolwiek kwestii religijnych. Oznacza to, że nie wolno wspominać o buddyzmie tybetańskim, który stanowi jedną z zasadniczych cech tożsamości Tybetańczyków. To oznacza odrzucenie w nauczaniu przedszkolnym wszelkich obyczajów, bogatego świata świątynnych festiwali oraz kultury wywodzącej się z wielowiekowej tradycji duchowej Tybetańczyków.

Wszystkie te nakazy i idące za nimi działania są realizacją sformułowanej już w roku 2014 przez Xi Jinpinga polityki „integracji etnicznej”. Xi mówił wtedy między innymi „Edukacja musi przenikać krew i sięgać do duszy; musi być uchwycona od najmłodszych lat, począwszy od przedszkola. Musimy wykonać dobrą robotę z edukacją patriotyczną, zasiewając nasiona miłości do Chin głęboko w sercu każdego dziecka i dbając o to, aby podstawowe wartości socjalistyczne zakorzeniły się i rosły w umysłach następnego pokolenia. Wszystkie grupy etniczne muszą uczyć dzieci rozwijania poczucia przynależności do narodu chińskiego, więc nie mogą identyfikować się jedynie z własnym pochodzeniem etnicznym, ale przede wszystkim muszą uznać się za część narodu chińskiego”.

Koncepcja z roku 2014 została rozwinięta przez chińskiego prezydenta w roku 2020 w ważnym przemówieniu na temat polityki wobec Tybetu. Dał on wówczas jasno do zrozumienia, że proces integracji powinien koncentrować się na szkolnictwie. Według chińskiego przywódcy istnieje potrzeba „zintegrowania ducha patriotyzmu w całym procesie edukacji na wszystkich poziomach i typach szkół”. Xi zapowiedział również, że nowa polityka etniczna wymaga od ludności wszystkich grup etnicznych wzmocnienia swojej identyfikacji z wielką ojczyzną, narodem chińskim, kulturą chińską i socjalizmem o chińskiej specyfice.

Kultura Tybetu zanika

Realizacja tych wytycznych oznaczała początkowo dążenie do wprowadzania do szkół mniejszości, w tym wypadku do szkół tybetańskich, obowiązkowego nauczania języka chińskiego już od najmłodszych klas. Z biegiem lat zaczął się proces rugowania języka mniejszości i wprowadzania wyłącznie języka chińskiego, jako wykładowego. Co prawda istniejące prawo dopuszczało dodatkowe zajęcia z języka mniejszości, ale nie były to lekcje obowiązkowe. W efekcie zaczął się proces odchodzenia dzieci i młodzieży od znajomości języka ojczystego. Kolejnym etapem było obowiązkowe wprowadzenie języka chińskiego do przedszkoli.

Informacje i analizy, które przynosi raport Human Rights Watch na temat przemian procesu edukacyjnego w Tybecie, są w gruncie rzeczy kolejnym przykładem prób asymilacji Tybetańczyków przez chińską większość. Ma do tego dojść poprzez odejście tybetańskich dzieci i młodzieży od rodzimego języka, a w konsekwencji od tybetańskiego modelu cywilizacyjnego, kulturowego i obyczajowego. Niezależni działacze zajmujący się problematyką tybetańską przyznają, iż polityka chińska doprowadziła już do znacznego spadku znajomości ojczystego języka wśród młodego pokolenia.

Dzieci myślą, że są Chińczykami

Warto w tym miejscu zacytować tybetańskiego urzędnika zaangażowanego w politykę kulturową w Tybecie, z którym Human Rights Watch przeprowadził w roku 2025 wywiad: „Tu nie chodzi tylko o nieuczenie języka tybetańskiego. […] Działa się tak, aby zarządzać sposobem, w jaki dzieci myślą i wierzą […] Platforma przedszkolna została zaprojektowana na korzyść chińskiej narodowości Han. […] Nie ma nawet powiewu tybetańskiego sposobu myślenia. W rezultacie, gdy dzieci wychodzą z przedszkola w wieku 6 lat, nawet jeśli oboje rodzice są Tybetańczykami, dzieci myślą, że są Chińczykami…. Za dekadę lub dwie może ta kultura umrze”.

Maya Wang, zastępczyni dyrektora do spraw Azji w Human Rights Watch, stwierdza jednoznacznie: „Chiński rząd, atakując przedszkolaki, przyspiesza kampanię mającą na celu pozbawienie tybetańskich dzieci ich języka ojczystego oraz kultury i tożsamości. […] W tej polityce nie chodzi o jakość edukacji, ale o przymusową asymilację młodych Tybetańczyków do tożsamości narodowej skoncentrowanej na Han”.

Polityka sinoizacji młodego pokolenia Tybetańczyków prowadzona przez władze chińskie na Dachu Świata jest sprzeczna z wszelkimi deklaracjami Pekinu w kwestiach polityki wobec mniejszości narodowych. Zgodnie z dokumentami podpisywanymi przez chińskie władze mniejszości narodowe mają prawo do kultywowania własnych języków, kultury, tradycji religijnych i modelu cywilizacyjnego. Zobowiązania te są nie przestrzegane, a groźba zaginięcia zarówno języka, jak i autochtonicznej kultury Tybetu wydaje się obecnie kwestią czasu.