Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [W poszukiwaniu gwoździ]...

[W poszukiwaniu gwoździ] Polski już nie ma!

Adam Puchejda

Drodzy Państwo, Czytelnicy, Polacy (ci, którzy jeszcze pozostali przy życiu)! Stało się, Prawda została wypowiedziana. W rozmowie dla sobotnio-niedzielnej „Rzeczpospolitej” (1 czerwca 2013) znana bojowniczka „zasad i ugruntowanego porządku rzeczy”, poseł VII kadencji (posłanek jak dotąd nikt nie widział), Krystyna Pawłowicz, ogłosiła, że... „Polski już nie ma”. Tak, „Polski już nie ma”. Dobre sobie – powiecie – głupie gadanie, nic więcej. Mówię Wam jednak – żadne tam „ecie pecie”, żarty, rebus, łamigłówka – „Polski już nie ma” – amen.

To nie byle kto, ten Poseł Pawłowicz. Co prawda jeszcze czasem wpada – jak sam z pokorą przyznaje – w „medialne zasadzki”, ale w polityce „czuje się jak ryba w wodzie” i niedługo to zaprocentuje. Już widzimy efekty. W końcu ktoś przecież dostrzegł, że „Polski już nie ma”. To nie byle jaka sprawa. Bo skoro „Polski już nie ma”, to co z nami? Kim jesteśmy, gdzie się podziejemy? Znikąd żadnej pomocy! Kraj opanowany przez „środowiska lewackie i genderowe”, „jałowe”, bez przyszłości… Mało tego, „zlikwidowano polski przemysł”, „niszczony jest polski Kościół”, „jesteśmy wykorzeniani” – katastrofa posmoleńska. No, mnie nie jest do śmiechu.

Skąd ratunek? Wnijdźmy głębiej w te czeluście. Poseł Pawłowicz ma odpowiedź. Po pierwsze, więcej dwubiegunowości! Zagadnienia trudne, skomplikowane przedstawiać metodą – spokojnie: testowana na studentach! – dwubiegunową. Jaskrawo, wprost, bez ceregieli – A lub B, wóz lub przewóz, rybka lub akwarium itp. Dwubiegunowość rozwija intelekt, trzyma w pionie, zapewnia „życie uporządkowane”. Po drugie, więcej konkretu! Bo „jak się sprawę sprowadzi do konkretu – podkreśla Poseł – to ludzie wiedzą, o co chodzi”. Np. weźmy „baby” lub „facetów” – mówi Pawłowicz – „tam jest zero życia, tylko zaspokajanie nienaturalnych najniższych instynktów”. Jasna sprawa. Po trzecie wreszcie, więcej odwagi! Człowiek, który – jak Poseł – sprowadza „sprawy do konkretów”, musi mieć stalowe nerwy i silny charakter, bo ludzie jak ich spytać o konkret, dajmy na to, „Panie, co to jest koń?” – „obrażają się”, stwierdza Pawłowicz. Przyznajemy mu rację – na ignorantów nie ma rady.

Polski ciągle jednak nie ma, „została tylko nazwa” – mówi na koniec Poseł Pawłowicz. Jak to, myślę, przecież Żelazny Zestaw Zasad (dwubiegunowość, konkret, odwaga), przecież Poseł, przecież Pawłowicz, no i prezes jeszcze…! To niemożliwe, coś tu nie gra, ktoś tu kręci. Dlaczego nie działa, nie ma ratunku, skoro działać musi, skoro rozwiązanie leży na stole, w gazecie, w słowach Posła?! Uzmysłowiwszy sobie te prawdy, przystanąłem zrezygnowany. Spojrzałem w lewo, w prawo, w niebo… i padł na mnie blady strach. – A może to i tak nic by już nie dało, może sam Galileusz był w błędzie, może jednak stoi w miejscu?! Bo skoro Prawda jest Fałszem, Pawłowicz jest kobietą, Poseł Posłanką, to co, co wtedy? To koniec – „Polski już nie ma”.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 230

(23/2013)
5 czerwca 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

PODOBNE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj