Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > PROCTOR [KL dzieciom]:...

PROCTOR [KL dzieciom]: Poznać siebie. O książce „Zabawny Ptaszek” Jennifer Yerkes

Katarzyna Proctor

Poznać siebie. O książce „Zabawny Ptaszek” Jennifer Yerkes

Zabawny_Ptaszek_okladkaNiemal każdy z nas w dzieciństwie chciał choć przez chwilę dysponować magiczną mocą bycia niewidzialnym. Zresztą marzymy o tym nie tylko jako dzieci. Przyznajmy, również nam, dorosłym posiadanie znanego z mitologii greckiej hełmu Hermesa lub zwykłej czapki niewidki sprawiłoby niezłą frajdę. Co innego jednak znikać i pojawiać się na własne życzenie, a co innego być niewidzialnym przez cały czas. Zwłaszcza dziś, gdy bycie niewidzialnym, a więc niedostrzeganym przez innych, nie kojarzy się z niczym pozytywnym. Znakomita większość (w tym coraz młodsze maluchy) pragnie lśnić w blasku świateł reflektorów lub mieć swoje pięć minut na szklanym ekranie. Bycie cały czas niewidzialnym nie jest atrakcyjne!

Co ma zatem zrobić ktoś, kto z natury jest istotą skromną, niepozorną i nierzucającą się w oczy? Współczesne popularne poradniki podają zazwyczaj prostą odpowiedź: należy zmienić image, nauczyć się asertywności i odnaleźć w sobie zdolność uwodzenia otoczenia. To rada nie do końca tak banalna, jak by się wydawało, jednak nie każdy z nas chciałby właśnie taką mądrość przekazać swemu dziecku. To z myślą o tych rodzicach Jennifer Yerkes napisała i zilustrowała książkę „Zabawny ptaszek”, która w prosty i zrozumiały dla kilkuletniego dziecka sposób udowadnia, że niewyróżnianie się i bycie niepozornym też ma swoje zalety.

Fabuła tej krótkiej książeczki nie jest skomplikowana. Głównym bohaterem jest tytułowy ptaszek, którego najważniejszą cechą jest niewidzialność. Chroni go ona przed niebezpieczeństwami, ale jednocześnie jest przyczyną wielu zmartwień. Ptaszek jest wyśmiewany za swoją odmienność – za dziwny wygląd (czy lepiej – brak wyglądu) i za odstawanie od reszty otoczenia. Najpierw próbuje więc sobie poradzić z odrzuceniem poprzez mimetyzm. Pragnie upodobnić się do większości, zbiera piórka, szyszki i listki, i stroi się w nie. Zyskuje przez to barwy i piękny wygląd, ale równocześnie traci chroniącą go niewidzialność. Dopiero wówczas, gdy prawie przypłaca życiem swój nowy, rzucający się w oczy (zwłaszcza lisa) strój, uświadamia sobie, że jego wyjątkowa cecha nie jest mankamentem, ale olbrzymią wartością. Co więcej, dzięki niewidzialności może pomagać innym zwierzątkom uciekającym przed drapieżnikiem, zasłaniając je, dosłownie, własną piersią.

Yerkes_Ptaszek_2

Treść bajki Yerkes to jednak przede wszystkim obraz. Słowa stanowią jedynie dopowiedzenie ilustracji. Autorka i równocześnie ilustratorka za pomocą zaledwie kilku kolorów opowiada historię przygód i niedoli niewidocznego ptaszka. Wspaniale posługuje się białą przestrzenią kartki i wykorzystuje ją do pokazania niewidzialnego bohatera. Poprzez znany zabieg w sztuce: metonimię i pars pro toto, Yerkes udaje się narysować coś, czego nie widać. Kropka to oko ptaka, kreska to dziób, kolejne dwa pociągnięcia to cieniutkie nóżki. Dzięki tym kilku elementom domyślamy się, że to między nimi chowa się główny bohater bajki. Jej kreska, choć bardzo oszczędna, przekazuje dużo informacji. Na każdej stronie dziecko ma za zadanie odnalezienie ptaszka, często ledwo zauważalnego, ukrytego za liścmi, w trawie czy na wiewiórce, a czasem widocznego jedynie dzięki pozostawianym na ziemi śladom.

W prostej historyjce o przygodach niestandardowo upierzonego ptaszka Yerkes opowiada nam o poszukiwaniu sensu życia i o akceptacji własnej osoby. I o tym, że o wiele większą frajdę od puszenia się kolorami może dać pomaganie innym. Być może właśnie z uwagi na ten poważny przekaz bajka ta została sklasyfikowana jako odpowiednia dla dzieci od czwartego do ósmego roku życia. Warto jednak znacznie wcześniej pokazywać dzieciom urokliwe ilustracje Yerkes. Percepcja wzrokowa wykształca się u dzieci przed trzecim rokiem życia, więc ptaszek, którego nie widać, posłuży za doskonałe ćwiczenie spostrzegawczości dla znacznie młodszego niż czterolatek człowieka.

Yerkes_Ptaszek_3

„Zabawny ptaszek“ to bajka niebanalnie zilustrowana i pięknie wydana. W tej smakowitej beczce miodu znajdziemy jednak malutką łyżeczkę dziegciu. Wystarczy zadać sobie bowiem jedno proste pytanie pozostawione w książce bez odpowiedzi: dlaczego ptaszek jest „zabawny”? Nic śmiesznego przecież mu się nie przytrafia. Wręcz przeciwnie, główny bohater często cierpi i jest prześladowany. Wszystko staje się jasne, gdy spojrzymy na oryginał i na tłumaczenie tytułu bajki na język polski. Nie wiadomo, dlaczego tłumaczka wybrała słowo „zabawny”. Polska wersja została przetłumaczona z języka francuskiego, książka została również wydana w języku angielskim. W języku francuskim użyto słowa drôle, w angielskim – funny. W języku polskim pierwsze znaczenie tych słów to właśnie „zabawny”. Jednakże to słowo nie pasuje do treści bajki. Istnieje jednak jeszcze inny sposób przetłumaczenia obu wyrażeń. Słowo funny w języku angielskim i słowo drôle w języku francuskim znaczą również „dziwny“ (np. funny sensation in her chest – dziwne uczucie w klatce piersiowej). Ptaszek Yerkes nie jest zatem zabawny, lecz dziwny. Dziwny, bo odstający od reszty świata i próbujący oswoić swoją odmienność tak, aby była ona pomocna dla innych.

Na szczęście ów błąd nie zmienia przesłania książki, a to w świecie, w którym „istnieć to być postrzeganym” jest warte ciągłego przypominania.

Książka:

Jennifer Yerkes, „Zabawny Ptaszek”, Wydawnictwo Widnokrąg, 2013.

* dr i mama Katarzyna Proctor, nie leczy ludzi, ale tłumaczy z języka chińskiego, naucza na Uniwersytecie Wrocławskim oraz wychowuje dwójkę małych dzieci.

„Kultura Liberalna” nr 237 (30/2013) z 23 lipca 2013 r.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 237

(30/2013)
23 lipca 2013

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj