Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Putiniada] Wyzwania Petra...

[Putiniada] Wyzwania Petra Poroszenki

Łukasz Jasina

Zaprzysiężenie nowego prezydenta Ukrainy uruchomiło zwyczajowy proces ujawniania się wszelkiego rodzaju futurologów, którzy już w tej chwili przewidują, jak jego prezydentura będzie wyglądać i jak się zakończy.

Kilka ostatnich miesięcy, a zwłaszcza wydarzenia na Majdanie, zmieniły jednak tego typu ludzi. Gdy lała się krew i rewolucja zaskoczyła każdego, wystarczająco wielu skompromitowało się tym, że rzeczonej rewolucji nie przewidziało. Podobnie było zresztą z aneksją Krymu – żaden ze znanych ośrodków analitycznych nie brał tego poważnie pod uwagę. Wielu nie chciało niczego przewidywać. Od krymskiego kryzysu minęło już jednak kilka miesięcy i badacze odzyskują równowagę. Pomaga im w tym zresztą sytuacja. Polityka nie dzieje się już na ulicach Kijowa, a strzelaniny na ulicach Doniecka czy Słowiańska stają się zaledwie tłem głównych wydarzeń. Politycy znów rozmawiają na salonach, a te są bardziej przewidywalne. Kłębowisko interesów, rozmów czy zależności politycznych łatwiej można opisać.

W ten sposób prowadzenia narracji z pozoru łatwo wpasować Petra Poroszenkę. To nie polityk „znikąd”, ale powszechnie znany biznesmen. Jego poglądy znamy i wiemy, że nie jest osobą nieprzewidywalną. Poroszenko nie zna w negocjacjach pojęcia wroga i zawsze dąży do kompromisu. Umiejętność prowadzenia rozmów jest zresztą jednym z jego znaków firmowych. Stąd bardzo mocne przekonanie niektórych analityków, że dzięki metodom pokojowym Poroszenko będzie w stanie rozstrzygnąć spór z Rosją. Oczywiście zwolennikom takiej wersji brakuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego niby Putin miałby mu na to pozwolić. Ale o to mniejsza, wszak większość hipotez jest z reguły kiepska.

Gesty Poroszenki w Normandii, symboliczne uznanie jego prezydentury poprzez obecność na inauguracji rosyjskiego ambasadora i ustępy w jego przemówieniu mówiące o tym, że ukraińska jedność tak naprawdę nie podlega żadnej wątpliwości, gwarantują gotowość obydwu stron do taktycznego kompromisu. Kompromisu słabego, bo nie rozwiązującego najważniejszych problemów i pozostawiającego otwartą drogę do kolejnego konfliktu w przyszłości – gdy tylko obydwie strony sporu się wzmocnią.

To nie w Donbasie czy na biednym Wołyniu formuje się tożsamość nowej Ukrainy, ale właśnie tutaj – w części centralnej.  Kijów, Charków, Odessa, Zaporoże, Dniepropietrowsk – to multikulturowy i potencjalnie zamożny świat, który może wyprowadzić Ukrainę z kryzysu.  

 Łukasz Jasina

Najważniejszym polem działalności nowego prezydenta Ukrainy jest jednak wewnętrzne życie tego kraju. Poroszenko jest autokratą. Nie ma zaplecza. Swój biznes i siebie jako polityka stworzył sam. Teraz także decyzje będzie podejmował sam, co może mu przysporzyć wielu trudności w kraju, który właśnie zrezygnował z autorytarnego systemu rządów. Priorytetem jest chociażby rozwiązanie skompromitowanej Rady Najwyższej i przeprowadzenie nowych wyborów do parlamentu, który swym układem odzwierciedlałby rewolucyjną zmianę w kraju. Jak na razie Poroszenko nie ma jednak większości w starej Radzie, która poparłaby nowe wybory – na Ukrainie możliwe jest jedynie samorozwiązanie ciała ustawodawczego – i Poroszenko musi zacząć działać w sposób autokratyczny, by do tego doprowadzić.

Jak pisze pewien genialny publicysta z „Ukraińskiej Prawdy” (choć wspomina o tym także historyk Jarosław Hrycak), Poroszence działanie niezwykle ułatwia fakt, że wywodzi się z najważniejszej dziś chyba części kraju, tzw. Trzeciej Ukrainy. To część położona między biednym Zachodem, a Wschodem, którego tożsamość jest niepewna. Kijów, Charków, Odessa, Zaporoże, Dniepropietrowsk – to obszar, gdzie mieszka większość obywateli kraju, gdzie leżą największe miasta i skąd pochodzi najwięcej towarów i usług. To obszar, gdzie mówi się po tak rosyjsku, jak i po ukraińsku. To nie w Donbasie czy na biednym Wołyniu formuje się tożsamość nowej Ukrainy, ale właśnie tutaj – w części centralnej. To multikulturowy i potencjalnie zamożny świat, który może wyprowadzić Ukrainę z kryzysu. My Polacy, zapatrzeni we Lwów i dawne Kresy albo w „poruszczony” Donbas, kompletnie nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Ten obszar i jego masa krytyczna przesunęła się już na zawsze w kierunku demokracji i niepodległości Ukrainy. Nieudana próba rewolty w Odessie dowodzi tego aż nadto przekonująco. Putin przegrał w ten sposób szansę na ponowne przejęcie Ukrainy. Ma wprawdzie Krym, być może kiedyś będzie miał Donbas, ale to drobiazg w porównaniu z geopolityczną korektą, której już przeszkodzić nie może. Poroszenko jest też człowiekiem sukcesu – stworzył swoją fortunę w czasach, gdy kraj szybował w dół. Teraz, podobnie jak w tamtych czasach, nie udzieli mu się lęk niepewnego jutra. Poroszenko zwykł działać.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 283

(23/2014)
14 czerwca 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj