Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Azja w zbliżeniu]...

[Azja w zbliżeniu] Społeczeństwo przemocy?

Krzysztof Renik

Media – nie tylko indyjskie – obiegły na przełomie maja i czerwca kolejne doniesienia o brutalnych gwałtach dokonanych w północnych Indiach. To były doniesienia o przemocy, także przemocy seksualnej. Jak to możliwe w kraju, który szczyci się tym, iż kultywuje gandyjską tradycję unikania przemocy? W kraju, który stworzył na świecie wizerunek społeczeństwa ahimsy, społeczeństwa, które rozwiązuje trudne problemy bez użycia siły.

Otóż wydaje się, że ahimsa, owszem, funkcjonuje w życiu publicznym Indii, ale wyłącznie jako postulat. Postulat, który być może Indusi chcieliby realizować, ale ta realizacja napotyka przeszkody trudne do pokonania. Są to przeszkody natury kulturowej i cywilizacyjnej, ale i społecznej oraz politycznej.

O Indiach, o tkance społecznej tego kraju trudno mówić bez kontekstu jego kastowej tradycji. To prawda – system kastowy jest w Indiach zakazany mocą konstytucji. Konstytucji, dodajmy, szalenie demokratycznej, nawiązującej do najlepszych tradycji demokratycznych Europy. Tyle tylko, że ten akt prawny ma w Indiach – choć przecież nie tylko w Indiach – charakter wyraźnie postulatywny. Dobrze by było, gdyby życie społeczne, kulturalne, także polityczne było realizowane zgodnie z tym aktem, ale niestety tak nie jest. System kastowy, mimo iż konstytucyjnie zniesiony, ma się tam całkiem dobrze. I to on w większym aniżeli konstytucja stopniu decyduje o jakości lub braku jakości życia publicznego w tym kraju.

Ale co wspólnego mają owe akty przemocy i gwałty, które stały się pretekstem do napisania tego felietonu, z funkcjonującym ciągle w Indiach systemem kastowym? W każdym z zarejestrowanych ostatnio przez władzę przypadków gwałtów ofiara należała do niższych warstw hierarchicznego – trzeba to jasno powiedzieć ‒ społeczeństwa indyjskiego. Natomiast sprawcy wywodzili się z kast wyższych, przynajmniej w hierachii owych miasteczek i osad, w których dochodziło do zbrodni. To bardzo znamienny element tej dramatycznej układanki, której na imię przemoc w Indiach.

Podział społeczeństwa na tych, którzy są wyżej z racji urodzenia i należą do kasty wyższej w hierarchii społecznej, oraz na tych, którzy są niżej, ponieważ przyszło im narodzić się w kaście niższej, to jeden z ważniejszych czynników generujących przemoc we współczesnych Indiach. Także wobec kobiet urodzonych „niżej”.

Czy zawsze tak było? Czy system kastowy zawsze był złem? Z naszego współczesnego, europejskiego punktu widzenia oczywiście tak. Ale w tradycji indyjskiej tak już nie było. W kraju o tak wielkim zróżnicowaniu rasowym, etnicznym, a co za tym idzie ‒ kulturowym i cywilizacyjnym system kastowy był próbą zachowania tej różnorodności, przy jednoczesnym zapewnieniu członkom tych odmiennych społeczności pewnej niezależności od siebie. Próbą zapewnienia wolności od przymusu upodabniania się do innych. Innymi słowy, był systemem gwarantującym wolność bycia sobą w obrębie własnej społeczności. To prawda ‒ ograniczał wolność jednostki w przechodzeniu z jednej społeczności do drugiej. Jakim się narodziłeś, takim pozostań – to w największym skrócie podstawowa zasada, która regulowała życie społeczne w dawnych czy tradycyjnych Indiach. Dzięki takiemu postawieniu sprawy społeczności czy odmienne kasty mogły nie doprowadzać do kolizji kulturowych i cywilizacyjnych.

Tyle tylko, że z biegiem lat system ten zaczął się degenerować i w miejsce podstawowej zasady wolności w obrębie własnej społeczności na czoło zaczęła się wysuwać zasada podległości i zależności kast niższych od kast wyższych. Degenerujacy się system kastowy doprowadził do sytuacji, w której członkowie kast wyższych uczynili z członków kast niższych swoistych niewolników. A wobec tych niewolników zaczęli stosować przemoc, by zmusić ich do pożądanych przez siebie zachowań. Mieli przy tym przekonanie o bezkarności swoich działań, ponieważ z racji urodzenia mieli większe prawa aniżeli ci, którzy urodzili się „niżej”. To dlatego mężczyźni, gwałcąc kobietę z niższej kasty, nie uważąją, iż czynią coś odrażającego.

Rzecz jasna to nie jedyna przyczyna popełniania w Indiach zbrodni, o których coraz częściej dowiaduje się opinia światowa. Jest jeszcze kontekst relacji łączących kobietę i mężczyznę w tym kraju. Kontekst to bardzo złożony i trudny do rozwikłania. Z jednej bowiem strony kobieta jest ubóstwiona w tradycji indyjskiej jako Bogini Matka, z drugiej jednak strony ma służyć mężczyźnie. Jak to pogodzić? Zapewne jest to jeden ze złożonych paradoksów indyjskiej tradycji, która nie zawsze przystaje do naszego europejskiego myślenia o świecie.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 284

(24/2014)
19 czerwca 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj