0000 398 695
close
Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Przegląd prasy] „The...

[Przegląd prasy] „The Economist” o Polsce, papież Franciszek i Ukraina

Marcin Dobrowolski

O treści specjalnego dodatku do „The Economist” poświęconego Polsce, wywiadzie papieża Franciszka oraz komentarzach dotyczących przyszłości Ukrainy pisze Marcin Dobrowolski.

„Jestem dumny z mojego kraju” – tak Aleksander Kwaśniewski zaczyna swój felieton opublikowany w specjalnym, poświęconym Polsce, dodatku wydanym przez „The Economist”. Polska może pochwalić się ogromnym sukcesem. Tak bogata, stabilna i wpływowa nie była od co najmniej 500 lat – od czasu rządów Jagiellonów w XVI wieku, kiedy rozciągała się od terytorium krajów bałtyckich niemal po Morze Czarne – pisze opiniotwórczy magazyn.

Obszerny dodatek zawiera cały zbiór tekstów poświęconych różnym aspektom polskiego dziedzictwa ostatniego ćwierćwiecza. W rozdziale poświęconym polityce międzynarodowej autor pisze, że z pola walk europejskich sił staliśmy się znaczącym graczem areny międzynarodowej. Osobno wychwalane jest także polskie rolnictwo, które z zacofanego, niemal XIX-wiecznego modelu w 1989 r., przekształciło się w nowoczesną (choć wciąż wymagającą działań modernizacyjnych) gałąź gospodarki z prawdziwą perłą – światową dominacją w eksporcie jabłek. Wśród czynników pozytywnie wpływających na stan i rozwój naszej gospodarki, stanowiących o jej przewadze konkurencyjnej, a także w obecnej chwili będących jej atutami, „The Economist” wymienia przede wszystkim zręczną politykę fiskalną i pieniężną, elastyczny kurs walutowy złotego, wciąż skromną ekspozycję na handel międzynarodowy oraz niskie zadłużenie gospodarstw domowych i korporacji.

W zbiorze analiz ukazał się także artykuł o silnej roli polskiego Kościoła i dominacji grupy konserwatywnej, budującej swoją tożsamość na konfrontacji. Autor tekstu ubolewa nad zagłuszeniem skrzydła katolicyzmu dialogu utożsamianego z Karolem Wojtyłą. Magazyn skupia się jednak na kwestiach gospodarczych, wybiegając w przyszłość analizuje, że największym wyzwaniem dla naszej gospodarki jest uniknięcie pułapki kraju średniego rozwoju, którego przykładem może być Portugalia. Polacy za mało oszczędzają i inwestują, by stać się globalną gospodarką innowacyjną. Między 2004 a 2011 rokiem średnia stopa oszczędności wyniosła zaledwie 17 proc. PKB, a średnia stopa inwestycji 21 proc. PKB – w obu przypadkach poniżej średniej unijnej. Jedyną prawdziwie globalną polską firmą jest kontrolowany przez państwo KGHM –  jeden z największych na świecie producentów miedzi i srebra. Kolejnym powodem do niepokoju jest demografia. Mamy jeden z najniższych wskaźników dzietności w UE i pozostajemy krajem emigracji.

*

„Marks nie wymyślił nic nowego” – powiedział papież Franciszek w opublikowanym w niedzielę wywiadzie udzielonym gazecie „Il Messaggero”. W całej rozmowie papież koncentruje się na wyzwaniach przed jakimi stoi Kościół w czasach dynamicznie zmieniającego się politycznie i kulturalnie świata. Franciszek mówi o niepokojach związanych z ubóstwem w znaczeniu nie tylko materialnym, ale również duchowym i kulturalnym. Kryzys polityki to problem światowy – mówi papież – a jego źródłem jest przede wszystkim różnie rozumiana korupcja, brak posłannictwa i poczucia powołania do służby publicznej. Franciszek zwraca również uwagę na problem europejskiej dzietności. W jego ocenie kryzys demograficzny nie wynika jedynie z konsumpcyjnego i pozbawionego wartości życia współczesnego człowieka, ale przede wszystkim z obaw o zapewnienie dobrobytu współmałżonkowi i dzieciom. Posądzany o skrzywienie komunistyczne Franciszek mówi również, że to komunizm ukradł chrześcijaństwu sztandar pomocy ubogim i opuszczonym. A być może raczej – podniósł sztandar, który pozostawał wcześniej niezagospodarowany. Wreszcie, zapytany o rolę kobiet w Kościele, papież odpowiada, że Kościół jest kobietą i przyznaje, że odpowiednio rozumiana teologia kobiecości (teologia della donna) stanowi dla niego wielki kapitał.

*

Wyprostowany, spięty, z zaciśniętymi pięściami i szczęką – tak na ostatnich konferencjach prezentuje się Petro Poroszenko, nowy prezydent Ukrainy, na co zwraca uwagę w pierwszych zdaniach swego tekstu autorka analizy opublikowanej na łamach „Süddeutsche Zeitung”. Postawa ta dalece różni się od kandydującego w wyborach uśmiechniętego, a nawet mocno wyluzowanego polityka o aparycji sympatycznego misia. Zdaniem korespondentki opiniotwórczej niemieckiej gazety,CathrinKahlweit, Poroszenko znajduje się pod bardzo silną presją. Walki nadal trwają. Na wschodniej Ukrainie padają zabici. Separatyści nie wykazują gotowości do kompromisu – z wyjątkiem uwolnienia dwóch ekip obserwatorów OBWE, co było gestem tyleż symbolicznym, co niemającym wpływu na przebieg działań wojennych, czytamy w poniedziałkowym komentarzu.

Coraz głośniejsza staje się na Ukrainie grupa nazywająca siebie „patriotami”, którzy nie chcą czekać na decyzje i pomoc Brukseli (zajętej zresztą przemianami administracyjnymi). Oni chcą dostać broń i załatwić sprawę na własną rękę. Ta część ukraińskich elit uważa, że Rosjanie zagnieździli się na wschodniej Ukrainie, i jeżeli walki nie rozpocznie się na szerokim froncie już teraz, wkrótce będzie za późno na odzyskanie Donbasu. To stanowisko cieszy się szerokim poparciem w społeczeństwie ukraińskim, które uważa, że Poroszenko stał się przywódcą, który za dużo mówi, a za mało robi. Ich zdaniem prezydent „nie jest przywódcą, lecz księciem bez ziemi”. Coraz częstsze są również opinie – wyrażane głównie przez intelektualistów, dziennikarzy i polityków – aby pozwolić Donbasowi oderwać się od Ukrainy. „Jeżeli Moskwa dostanie ten kawałek kraju, to pozostała część Ukrainy będzie mogła żyć w pokoju – uważa ta cześć ukraińskiego społeczeństwa. – Poroszenko będzie musiał odpowiedzieći na ten postulat”, czytamy w „Süddeutsche Zeitung”.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 286

(26/2014)
1 lipca 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj