Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter
Kultury Liberalnej

Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Szkiełko fantazji. „Kot...

Szkiełko fantazji. „Kot kameleon” Joanny Wachowiak [KL dzieciom]

Paulina Zaborek

„Kot kameleon” to historia o sile wyobraźni i o potrzebie bliskości – z człowiekiem i ze zwierzęciem, której nie zastąpią technologiczne nowinki i współczesne rozrywki.

Kiedy byłam mała, odwiedzałam czasem z mamą ciotkę, która mieszkała w starym domu na przedmieściach. One pogrążały się w rozmowie, a ja biegłam na strych. Ponury, zakurzony i strasznie zagracony. Ileż jednak miejsca pozostawiał wyobraźni! W jednym z jego kątów stała wielka dębowa szafa, pełna starych ubrań. A ja za każdym razem zaglądałam do tej szafy i wstrzymując oddech, ostrożnie rozchylałam ubrania…

kot kameleon okladka

Strych to ta część domu, która dla dziecka może stać się z łatwością miejscem zaczarowanym, wyjątkowym, takim, w którym reguły tradycyjnego świata przestają obowiązywać i wszystko zdarzyć się może. Tak właśnie dzieje się w przypadku Natalki, głównej bohaterki książki Joanny Wachowiak „Kot kameleon”. Dziewczynki na wskroś współczesnej, „miastowej”, która najczęściej spędza czas, oglądając telewizję i grając na konsoli. No chyba że nagle, z powodu rodzinnych kłopotów, zdarzy jej się trafić na kilka dni na wieś, do rzadko odwiedzanej babci i staroświeckiego domu, w którym będzie zmuszona poszukać sobie innych zajęć.

A babcia Aniela jest naprawdę dziwna… „przepasana fartuchem, w niczym nie przypomina eleganckiej, modnie ubranej babci Hani”, która w mieście „zabrałaby do kina albo do kawiarni, pomalowałaby mi paznokcie…”. Babcia Aniela zajmuje się zielarstwem i ziołolecznictwem, w wielkim garnku na jej kuchence „ciągle coś bulgocze” i wszystko to sprawia, że Natalka czuje się tak, jakby była „w chacie czarownicy”.

kotkameleon1

Kiedy okazuje się, że rodzice przypadkowo pomylili bagaże i zabrali ze sobą torbę ze wszystkimi zabawkami, dziewczynka wpada w czarną rozpacz. Co będzie robić w tym starym dziwnym domu? Babcia ma co prawda kota i Natalka z wielką chęcią by się z nim bawiła – uwielbia koty, a nie może mieć własnego, bo jej tata ma alergię. Niestety, czarny jak smoła Blekot woli chadzać własnymi drogami. Nie lubi dzieci, bo kiedyś był własnością dwóch dziewczynek, które uprały go, a potem powiesiły na sznurku (!). Z opresji wybawił go dziadek Natalki – odkupił od okrutnych właścicieli.

kotkameleon2

Zostaje więc strych jako miejsce do zabawy. A tam… niesamowita kolekcja staroświeckich kapeluszy i wielkie, zaśniedziałe lustro, które ma do opowiedzenia niejedną historię. Czas zaczyna upływać szybciej na zabawie w salon modystki i na żartach z babcią. Na stole pojawiają się smakowite wypieki, herbatki i napary, dom odwiedzają niecodzienni goście. Nie wiadomo kiedy Natalka przekonuje się, że ma wszystko, co potrzebne do dobrej zabawy. Pewność co do tego zyskuje, gdy z pudła z pamiątkami, spomiędzy starych rysunków należących kiedyś do jej mamy, wypada kawałek witrażowej lampy, wyglądający jak „nieforemny talerzyk, zrobiony z połączonych kawałków szkła różnej wielkości”. To w tym momencie pobyt u babci staje się zaczarowaną przygodą. Gdy Natalka zerka przez szkiełko na zalane deszczem podwórko, nudny widok zza okna zmienia się nie do poznania. I wkrótce okaże się, że nawet Blekot spojrzy na Natalkę przychylniejszym okiem…

kotkameleon3

„Kot kameleon” to historia przypominająca nam o wielkiej sile wyobraźni i wartości dziecięcego fantazjowania. A także o prostej potrzebie bliskości – z człowiekiem i ze zwierzęciem, której nie zastąpią technologiczne nowinki i modne współczesne rozrywki. Dodatkowym atutem książki – estetyczną wisienką na torcie –  są przepiękne ilustracje Emilii Dziubak. Ta młoda (rocznik 1982) utalentowana artystka, absolwentka poznańskiej ASP umiejętnie posługuje się światłocieniem i subtelną tonacją barw, nadając każdej ilustracji niepowtarzalny, oniryczny charakter, wspaniale podkreślający czarodziejski klimat opowieści.

 

Książka:

Joanna Wachowiak, „Kot kameleon”, ilustr. Emilia Dziubak, Wydawnictwo BIS, Warszawa 2014.

 

Rubrykę redaguje Katarzyna Sarek.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 325

(13/2015)
31 marca 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj