Z centrum widać najwięcej
  

PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną forward

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Afryka] Bahaizm w...

[Afryka] Bahaizm w Ugandzie

Błażej Popławski

Jedna trzecia bahaitów żyje w Afryce. Bahaizm jest ruchem religijnym powstałym w XIX w. Wielu uznaje go za sektę, herezję lub za zglobalizowany islam w wersji soft. Warto spojrzeć na niego jako odpowiedź peryferii na proces modernizacji.

Bahaizm jest najmłodszą niezależną monoteistyczną religią świata. Narodził się na terenach dzisiejszego Iranu, w czasach, gdy w Europie rozpoczynała się rewolucja przemysłowa. W 1844 r. szirazyjski kupiec Siyyid ‘Alí-Muhammad ogłosił się posłańcem Boga. Zwolennicy nazywali 25-latka „Bab”, co w języku arabskim oznacza bramę. Poglądy, które rozpowszechniał – choćby hasła równości kobiet i mężczyzn – nie spotkały się z przychylnym przyjęciem perskich elit. Baba rozstrzelano. Jego miejsce zajął Bahá’u’lláh. Dzięki wysiłkom jego i jego syna, Abdu’l-Bahy, bahaizm rozprzestrzenił się na wszystkie kontynenty.

Bahaizm jest wypadkową uniwersalistycznych haseł chrześcijan, żydów i muzułmanów. Bahaici głoszą pacyfizm, równość ras, płci, tolerancję wobec Innego oraz – bliski afrykańskim wartościom – komunitarianizm. W pismach Bahaia przeczytać można: „Ziemia jest tylko jednym lądem, a wszyscy ludzie są jej obywatelami. Nie zasługuje na uznanie ten, który kocha jedynie swoją ojczyznę, lecz ten, który miłuje całą ludzkość”.

Świątynia bahaitów w Kampali, której bryła przywodzi na myśl tradycyjną afrykańską chatę, jest dziś celem nie tylko pielgrzymek, ale i zwykłych wycieczek organizowanych dla zachodnich turystów.

Błażej Popławski

Bahaizm co roku zyskuje tysiące nowych wyznawców, najwięcej w krajach rozwijających się. Według Anthonyʼego A. Lee, autora „The Baha’i Faith in Africa. Establishing a New Religious Movement, 1952–1962”, systematyczny wzrost liczby wyznawców od zakończenia II wojny światowej wiązał się z emancypacyjnym, antykolonialnym, a czasem też antyzachodnim dyskursem orędowników bahaizmu. Potwierdzają to współczesne statystyki. Religia trafiła na podatny grunt w Azji (3,6 mln wyznawców, z czego 2,5 mln w Indiach oraz 0,5 mln w Iranie), Afryce (1,8 mln) i Ameryce Łacińskiej (0,9 mln).

Na świecie działa siedem głównych domów modlitwy bahaitów, po jednym na kontynent (Australia, Niemcy, Indie, Panama, Samoa, Uganda, USA; obecnie trwają prace nad postawieniem domu w Chile). Synkretyczna religia, która odwołuje się do Jezusa, Mahometa, Zoroastra, Buddy i Mojżesza, znajduje co raz więcej wyznawców w Afryce. Na kontynencie tym znajduje się blisko 50 zgromadzeń. Pochodzą oni – jak głoszą oficjalne statystyki bahaitów – z 1250 grup etnicznych, co stymuluje tłumaczenie świętych tekstów na ponad 250 afrykańskich języków.

Centrum bahaitów w Czarnej Afryce znajduje się w Kampali. Początki działalności grupy wyznaniowej na północ od jeziora Wiktoria sięgają okresu powojennego. Pierwsi bahaici dotarli do Ugandy w październiku 1951 r.. W latach 70. praktykowanie bahaizmu w tym regionie Afryki stało się ryzykowne. Wyznawców prześladowano, oskarżając ich o działanie na szkodę państwa. Religii zakazano w Burundi (1974), Ugandzie (1977) i Kongo (1978). Dopiero upadek Idi Amina w kwietniu 1979 r. ułatwił bahaitom poszukiwanie nowych wiernych.

fot. Błażej Popławski

fot. Błażej Popławski

Do kompleksu świątynnego bahaitów w Kampali – w którego centrum znajduje się tzw. Świątynia Matka w Afryce – dociera się, idąc pół godziny piechotą na północ od najstarszej uczelni w tym kraju, Makerere University. Świątynię wzniesiono na Wzgórzu Kikaya w latach 1958–1962. Wzorem dla projektu było centrum bahaistów w Illinois. Pracami kierowali francuscy i amerykańscy architekci. Materiały na budowę przywieziono z Włoch, Belgii i Niemiec. Dziś to jedna z głównych atrakcji turystycznych okolic stolicy Ugandy, cel nie tylko pielgrzymek wiernych, ale i zwykłych wycieczek krajoznawczych.

Świątynia ma kształt rotundy. Zwieńczona jest kopułą z zielonego kamienia, ściany wykonane są z kremowo-pomarańczowych cegieł. Bryła ma nawiązywać do tradycyjnych chat afrykańskich. W środku 38-metrowego gmachu (w momencie budowy, była to najwyższa świątynia w Afryce Wschodniej) znajduje się skromny ołtarz oraz proste, drewniane ławy. Wokół świątyni zaprojektowano park, ostro kontrastujący z okolicą slumsowych przedmieść stolicy (niedoścignionym wzorem architektury krajobrazowej dla Kampali pozostaje centrum w Hajfie).

W Ugandzie żyje ponad 100 tys. bahaitów, choć dane te – przytaczane w oficjalnych broszurach – mają charakter szacunkowy. Wierni tworzą blisko 3 tys. mniejszych wspólnot. Wielu z nich angażuje się w edukację. Uganda Baha’i Institute For Development realizuje programy walki z analfabetyzmem. W Ugandzie działają trzy szkoły prowadzone przez bahaitów – Auntie Claire’s Kindergarten znajduje się na przedmieściach Kampali, pozostałe dwie funkcjonują we wschodniej części kraju.

Bahaici kampalscy zbierają się raz w tygodniu na regularną, niedzielną modlitwę. Oprócz tego organizowane są warsztaty tematyczne oraz okolicznościowe spotkania z gośćmi z zagranicy. Udział w niedzielnej modlitwie bierze zazwyczaj około setki osób. Fragmenty pism Bahaia czytane są głównie przez młodzież. Integralną częścią spotkania są śpiewy. Teksty – zarówno modlitw, jak i pieśni – znajdują się w świątyni. Po nabożeństwie uczestnicy modlitw rozchodzą się po parku i w niewielkich grupach kontynuują rozmowy. Następnie dyskusje przenoszą się do niewielkich budynków stanowiących zaplecze świątyni: salę konferencyjną, gabinety spotkań oraz bibliotekę (gdzie za stosunkowo niewielką garść szylingów ugandyjskich można nabyć pisma Bahaia).

Nie wszystkie pogawędki koncentrują się na kwestiach religijnych – bahaici są ciekawi świata i chętnie wypytują gości o kraje pochodzenia, wręczając przy tym wizytówki reklamujące prowadzone przez nich biznesy. W trakcie kurtuazyjnych small talków warto zachować czujność: bahaici preferują małżeństwa międzykulturowe, najlepiej międzyrasowe – co absolutnie nie powinno nas zniechęcać przed spędzeniem kilku chwil na terenie świątynnym!

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 327

(15/2015)
15 kwietnia 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj