Wesprzyj Kulturę Liberalną
Przyszłość naszego tygodnika zależy od Darczyńców. Wesprzyj Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Afryka] Bahaizm w...

[Afryka] Bahaizm w Ugandzie

Błażej Popławski

Jedna trzecia bahaitów żyje w Afryce. Bahaizm jest ruchem religijnym powstałym w XIX w. Wielu uznaje go za sektę, herezję lub za zglobalizowany islam w wersji soft. Warto spojrzeć na niego jako odpowiedź peryferii na proces modernizacji.

Bahaizm jest najmłodszą niezależną monoteistyczną religią świata. Narodził się na terenach dzisiejszego Iranu, w czasach, gdy w Europie rozpoczynała się rewolucja przemysłowa. W 1844 r. szirazyjski kupiec Siyyid ‘Alí-Muhammad ogłosił się posłańcem Boga. Zwolennicy nazywali 25-latka „Bab”, co w języku arabskim oznacza bramę. Poglądy, które rozpowszechniał – choćby hasła równości kobiet i mężczyzn – nie spotkały się z przychylnym przyjęciem perskich elit. Baba rozstrzelano. Jego miejsce zajął Bahá’u’lláh. Dzięki wysiłkom jego i jego syna, Abdu’l-Bahy, bahaizm rozprzestrzenił się na wszystkie kontynenty.

Bahaizm jest wypadkową uniwersalistycznych haseł chrześcijan, żydów i muzułmanów. Bahaici głoszą pacyfizm, równość ras, płci, tolerancję wobec Innego oraz – bliski afrykańskim wartościom – komunitarianizm. W pismach Bahaia przeczytać można: „Ziemia jest tylko jednym lądem, a wszyscy ludzie są jej obywatelami. Nie zasługuje na uznanie ten, który kocha jedynie swoją ojczyznę, lecz ten, który miłuje całą ludzkość”.

Świątynia bahaitów w Kampali, której bryła przywodzi na myśl tradycyjną afrykańską chatę, jest dziś celem nie tylko pielgrzymek, ale i zwykłych wycieczek organizowanych dla zachodnich turystów.

Błażej Popławski

Bahaizm co roku zyskuje tysiące nowych wyznawców, najwięcej w krajach rozwijających się. Według Anthonyʼego A. Lee, autora „The Baha’i Faith in Africa. Establishing a New Religious Movement, 1952–1962”, systematyczny wzrost liczby wyznawców od zakończenia II wojny światowej wiązał się z emancypacyjnym, antykolonialnym, a czasem też antyzachodnim dyskursem orędowników bahaizmu. Potwierdzają to współczesne statystyki. Religia trafiła na podatny grunt w Azji (3,6 mln wyznawców, z czego 2,5 mln w Indiach oraz 0,5 mln w Iranie), Afryce (1,8 mln) i Ameryce Łacińskiej (0,9 mln).

Na świecie działa siedem głównych domów modlitwy bahaitów, po jednym na kontynent (Australia, Niemcy, Indie, Panama, Samoa, Uganda, USA; obecnie trwają prace nad postawieniem domu w Chile). Synkretyczna religia, która odwołuje się do Jezusa, Mahometa, Zoroastra, Buddy i Mojżesza, znajduje co raz więcej wyznawców w Afryce. Na kontynencie tym znajduje się blisko 50 zgromadzeń. Pochodzą oni – jak głoszą oficjalne statystyki bahaitów – z 1250 grup etnicznych, co stymuluje tłumaczenie świętych tekstów na ponad 250 afrykańskich języków.

Centrum bahaitów w Czarnej Afryce znajduje się w Kampali. Początki działalności grupy wyznaniowej na północ od jeziora Wiktoria sięgają okresu powojennego. Pierwsi bahaici dotarli do Ugandy w październiku 1951 r.. W latach 70. praktykowanie bahaizmu w tym regionie Afryki stało się ryzykowne. Wyznawców prześladowano, oskarżając ich o działanie na szkodę państwa. Religii zakazano w Burundi (1974), Ugandzie (1977) i Kongo (1978). Dopiero upadek Idi Amina w kwietniu 1979 r. ułatwił bahaitom poszukiwanie nowych wiernych.

fot. Błażej Popławski

fot. Błażej Popławski

Do kompleksu świątynnego bahaitów w Kampali – w którego centrum znajduje się tzw. Świątynia Matka w Afryce – dociera się, idąc pół godziny piechotą na północ od najstarszej uczelni w tym kraju, Makerere University. Świątynię wzniesiono na Wzgórzu Kikaya w latach 1958–1962. Wzorem dla projektu było centrum bahaistów w Illinois. Pracami kierowali francuscy i amerykańscy architekci. Materiały na budowę przywieziono z Włoch, Belgii i Niemiec. Dziś to jedna z głównych atrakcji turystycznych okolic stolicy Ugandy, cel nie tylko pielgrzymek wiernych, ale i zwykłych wycieczek krajoznawczych.

Świątynia ma kształt rotundy. Zwieńczona jest kopułą z zielonego kamienia, ściany wykonane są z kremowo-pomarańczowych cegieł. Bryła ma nawiązywać do tradycyjnych chat afrykańskich. W środku 38-metrowego gmachu (w momencie budowy, była to najwyższa świątynia w Afryce Wschodniej) znajduje się skromny ołtarz oraz proste, drewniane ławy. Wokół świątyni zaprojektowano park, ostro kontrastujący z okolicą slumsowych przedmieść stolicy (niedoścignionym wzorem architektury krajobrazowej dla Kampali pozostaje centrum w Hajfie).

W Ugandzie żyje ponad 100 tys. bahaitów, choć dane te – przytaczane w oficjalnych broszurach – mają charakter szacunkowy. Wierni tworzą blisko 3 tys. mniejszych wspólnot. Wielu z nich angażuje się w edukację. Uganda Baha’i Institute For Development realizuje programy walki z analfabetyzmem. W Ugandzie działają trzy szkoły prowadzone przez bahaitów – Auntie Claire’s Kindergarten znajduje się na przedmieściach Kampali, pozostałe dwie funkcjonują we wschodniej części kraju.

Bahaici kampalscy zbierają się raz w tygodniu na regularną, niedzielną modlitwę. Oprócz tego organizowane są warsztaty tematyczne oraz okolicznościowe spotkania z gośćmi z zagranicy. Udział w niedzielnej modlitwie bierze zazwyczaj około setki osób. Fragmenty pism Bahaia czytane są głównie przez młodzież. Integralną częścią spotkania są śpiewy. Teksty – zarówno modlitw, jak i pieśni – znajdują się w świątyni. Po nabożeństwie uczestnicy modlitw rozchodzą się po parku i w niewielkich grupach kontynuują rozmowy. Następnie dyskusje przenoszą się do niewielkich budynków stanowiących zaplecze świątyni: salę konferencyjną, gabinety spotkań oraz bibliotekę (gdzie za stosunkowo niewielką garść szylingów ugandyjskich można nabyć pisma Bahaia).

Nie wszystkie pogawędki koncentrują się na kwestiach religijnych – bahaici są ciekawi świata i chętnie wypytują gości o kraje pochodzenia, wręczając przy tym wizytówki reklamujące prowadzone przez nich biznesy. W trakcie kurtuazyjnych small talków warto zachować czujność: bahaici preferują małżeństwa międzykulturowe, najlepiej międzyrasowe – co absolutnie nie powinno nas zniechęcać przed spędzeniem kilku chwil na terenie świątynnym!

SKOMENTUJ

Nr 327

(15/2015)
15 kwietnia 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj