Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Polska polityka] Smutny...

[Polska polityka] Smutny prezydent Duda

Marcin Król

Wbrew wielu spekulacjom i nieuniknionym kombinacjom intelektualnym przeprowadzanym przez dziennikarzy, po prezydenturze Andrzeja Dudy nie spodziewam się praktycznie niczego. Będzie trochę okazji do komentarzy z racji niezręczności i małego politycznego obycia prezydenta oraz z racji jego przesadnie demonstrowanej wiary, ale to raczej kwestia słów niż czynów.

Pod względem czynów, jak sądzę, prezydent Duda będzie pozornie aktywny, a faktycznie bierny. Przede wszystkim bardzo mało umie i przez pierwsze dwa lata będzie się obawiał wyraźnych działań, a ich skuteczność będzie zależna od rządu, którego natury jeszcze nie znamy. Przez następne dwa lata będzie się szykował do następnych wyborów, do drugiej kadencji i też niewiele zdziała. A potem będzie kampania wyborcza. Słowem – bierność z przylepionym uśmiechem i patriotyczno-religijnym wielosłowiem.

Jednak tak będzie pod warunkiem, że sytuacja europejska pozostanie – tak jak obecnie – niepewna, ale stabilna. Zupełnie nie wiem – i pewnie on sam nie wie – jak prezydent Duda potrafiłby dać sobie radę w trudnych momentach, kiedy trzeba podejmować rzeczywiste decyzje, mające konsekwencje nawet w postaci wysyłania ludzi na front walki. Wprawdzie znalazł kilka sensownych osób (na przykład przyszłego szefa BBN), ale w trudnych sytuacjach potrzeba intuicji i umiejętności podejmowania decyzji. Dopiero wtedy okazuje się, jakim kto jest politykiem.

Pod względem czynów, jak sądzę, prezydent Duda będzie pozornie aktywny, a faktycznie bierny. To bierność z przylepionym uśmiechem i patriotyczno-religijnym wielosłowiem.

Marcin Król

Trudne czasy nie muszą wynikać z napiętej sytuacji międzynarodowej. Wydaje się niewątpliwe, że koniunktura gospodarcza po raz kolejny pogorszy się i w takiej sytuacji, kiedy dochody państwa spadną, także proponowane przez Andrzeja Dudę wydatki będą niemożliwe do realizacji. To z kolei wywoła strajki i inne ostre konflikty, a mam wrażenie, że Duda nie jest prezydentem, który umie sobie radzić w sytuacjach konfliktowych. Świadczy o tym jego zachowanie – dotychczas – np. w sprawie drugiej pracy akademickiej na marnej uczelni, o czym nie wiedział rektor jego uczelni macierzystej. Nie miał odwagi jasno tego rozwiązać.

Sądzę więc, że kadencja ta będzie przebiegała pod znakiem unikania kłopotów. W istocie jest to niedobre dla całej Polski, nie tylko dla PiS – bo polityków potrzebujemy jak wody w te upały.

Pozostała jeszcze kwestia dla mnie tajemnicza. Otóż Andrzej Duda należy do pokolenia europejskiego, liberalnego, ze wszystkimi stypendiami i studenckimi kombinacjami. Do pokolenia nieznoszącego świętoszków i hipokryzji. Do pokolenia pluralizmu wartości. Nie wiem, jak dalece on sam jest taki jak to pokolenie, ale po części być musi. Może się okazać, że po prostu w czapce świętoszka nie wytrzyma.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 343

(31/2015)
7 sierpnia 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj