Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Polska] Mielizna

[Polska] Mielizna

Adam Puchejda

Zgodnie z przewidywaniami nowy kapitan zgarnął całą pulę i niebawem zacznie rządzić. Czy dokona rewolucji? Wątpię. Rozbuja łódź, w której płyniemy, samego statku jednak nie wywróci.

Kiedy tylko siądzie za sterem, pewnie szybko zmieni kurs – tego żąda przecież większość pasażerów – ale zanim łajba zaskoczy, minie sporo czasu.

Zresztą wynik zmiany kierunku też będzie niepewny. Fale dziś w Europie dość wzburzone i podróż coraz niebezpieczniejsza, prąd znosi wiele statków. Może się zatem okazać, że mimo wielkich chęci i zapału do pracy, nowy kapitan będzie tracił rezon. Nic nie pomoże mu wcześniejsza wymiana załogi, a nawet ukaranie poprzedniego kierownictwa. Morze bowiem ogromne, a map sztabowych nie ma – może nigdy ich nie było?

Statek zaś mały, mniejszy niż się wydawało. Trudno dopłynąć nim nawet od morza do morza. Ratunku znikąd zaś nie będzie widać, chyba nikt nie weźmie nas na hol, nie pociągnie – do tego trzeba byłoby przecież zrzec się części władzy, wejść w jakieś większe koalicje, a kapitan, zanim chwycił steru, obiecywał samodzielność! Obiecywał też przyspieszenie, wzrost płac i lepszą opiekę socjalną, ale wszystko to może się okazać… palcem po wodzie pisane.

Poza tym atmosfera na statku – widzieliśmy to już wcześniej – może szybko się zmieniać. Wysokie kary dla dawniejszej władzy z pewnością pobudzą marynarzy do wytężonej pracy, uspokoją też pasażerów, którzy zaczną wierzyć, że na pokładzie wreszcie zapanuje porządek, ale czy potem wszyscy nie przypomną sobie, że mieli przecież szukać „nowej ziemi”?

Ale nie straszmy, to ostatnio zrobiło się zbyt modne, na pewno gdzieś w końcu dopłyniemy. Byle tylko „nowa ziemia” nie okazała się… mielizną. Bo gdyby jednak tak się stało, znów będzie „jak zwykle” w tej nudnej historii – wszystkie ręce na pokład, a raczej za pokład, bo trzeba będzie statek kolejny raz pchnąć we właściwym kierunku. Stracimy przy tym mnóstwo czasu i zadamy sobie stare już pytanie, czy nowy kapitan, wcześniej tak buńczuczny i obiecujący „dobrą zmianę”, naprawdę wiedział, co mówi? Zobaczymy. Pamiętajmy jednak stare powiedzenie – Polak jakże często i przed szkodą, i po szkodzie – głupi.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 355

(43/2015)
27 października 2015

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj