0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Projekt: Polska] Hejt...

[Projekt: Polska] Hejt nie może być bezkarny

Michał Żakowski

Od 2013 r. HejtStop prowadzi działalność, w ramach której uczy reagowania na mowę nienawiści. Dzisiaj szczególnie intensywnie odczuwamy na własnej skórze, w jaki sposób całe zjawisko wygląda z perspektywy osoby poddawanej hejtowi.

Z pierwszą większą falą agresywnych komentarzy zetknęliśmy się wtedy, gdy – kontynuując akcję zamalowywania obraźliwych napisów wspólnie z osobami publicznymi – zaprosiliśmy do udziału ówczesną premier, Ewę Kopacz (zaproszenie otrzymał również prezydent Andrzej Duda, jednak nie zdecydował się na wzięcie udziału). Kolejna fala nadeszła, kiedy uruchomiliśmy kampanię, której twarzą został Jarosław Kuźniar. Jednak obecna, trzecia już, jest absolutnie bez precedensu. Liczba postów zawierających groźby, język pogardy czy wręcz skrajnie agresywne, personalne ataki wobec koordynatorki HejtStop, Joanny Grabarczyk, po tym jak złożyła do prokuratury doniesienie na słowa Mariusza Pudzianowskiego o uchodźcach, są skrajnie nieprzyzwoite.

Co do samego konfliktu z Mariuszem Pudzianowskim – jest dla nas jasne, że posty publikowane na jego profilu przekraczają w stopniu znaczącym granicę pomiędzy krytyką zachowań przestępczych a nawoływaniem do nienawiści i utożsamianiem całej populacji uchodźców z zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego. W swojej najbardziej kontrowersyjnej wypowiedzi autor zapowiadał „przyśpieszoną naukę asymilacji” uchodźców przy użyciu kija bejsbolowego. Deklarował, że będzie czynić to osobiście, na ciężarówce jego firmy.

Nie wydaje nam się zasadne literalne odczytywanie tych słów. Właściciel firmy transportowej nie będzie osobiście opiekować się każdym transportem. Sam post skierowany był do odbiorców w Polsce, nie w „dżungli” w Calais. Jego celem jest wzbudzenie u odbiorcy określonych emocji. Podobny cel ma publikowanie (bez sprostowania) postów odnoszących się do nieprawdziwych informacji (w tym wypadku okazało się, że do gwałtu ze strony uchodźców nie doszło, a w reakcji na fałszywe informacje pod miejscowy ośrodek przyjechało czterech, a nie czterystu obywateli rosyjskich). Negatywnemu nastawieniu do wszystkich uchodźców służy również publikacja nagrania z incydentu w Calais, z komentarzem, w którym Mariusz Pudzianowski nazywa osoby biorące w nim udział „zwyrodnialcami”, jednocześnie odwołując się do polskiego odbiorcy słowami: „Kochany rządzie wpuście to do kraju! To dopiero będzie piekło!”. Tym samym zestawia osoby, które mogą trafić do Polski w ramach programu relokacji z osobami przebywającymi w Calais.

Jego słowa mogą zostać odczytane jako usprawiedliwienie dla stosowania przemocy wobec osób, które w istocie przyjadą do Polski, a które obecnie przebywają w obozach dla uchodźców. Z jednej strony Mariusz Pudzianowski (co w przypadku osób głoszących nienawiść w stosunku do określonych grup nie jest zjawiskiem nowym) powołuje się na przyjazne relacje z pojedynczymi wyznawcami islamu, z drugiej natomiast – kopiując internetowy łańcuszek (aktualnie, według naszej wiedzy, jego treść jest niepotwierdzona ani nieobalona), opisujący problemy polskich turystów w Egipcie, jednoznacznie mówi, że „nie zmieni zdania o tej nacji ludzi”.

Uznaliśmy, że wydźwięk tych postów spełnia przesłanki nawoływania do nienawiści. Istotną okolicznością jest tutaj fakt, że Mariusz Pudzianowski jest osobą publiczną – materiały umieszczane na jego stronie skierowane są do szerokiego grona odbiorców i mają na celu wywołanie u nich określonej reakcji. W tym przypadku tą reakcją ma być gotowość do agresji i utożsamiania osób o „bliskowschodnim” wyglądzie z przestępcami, zagrażającymi bezpieczeństwu Polaków i Polek.

Jedną kwestią jest sprawa zawiadomienia prokuratury i przedmiotu zgłoszenia. Drugą – sposób, w jaki informacja o nim została przyjęta. Na profilu Mariusza Pudzianowskiego ktoś zamieścił post z obrazkiem, na którym twarz koordynatorki HejtStopu została ukazana obok haseł w rodzaju: „Judeopolonia, Żyd, kapuś systemu”. Powstało również kilkadziesiąt stron założonych przez osoby nastawione negatywnie do naszej działalności. Jednak zdecydowanie największą szkodę wyrządzają te strony, których autorzy podszywają się pod Joannę Grabarczyk. Umieszczane są na nich fałszywe wypowiedzi, między innymi przedstawiające Joannę Grabarczyk jako zwolenniczkę kary śmierci dla osób głoszących antysemickie poglądy. Cytaty z tych profili prezentowane są w różnych miejscach jako prawdziwe wypowiedzi Grabarczyk.

W komentarzach przewija się parę głównych wątków. Do jednego z nich – dotyczącego rzekomego przyzwolenia na nienawiść wobec niektórych grup, a piętnowanie nienawiści wobec innych – warto się w tym miejscu odnieść.

Działalność HejtStopu nie polega na wyszukiwaniu i zgłaszaniu każdego obraźliwego, zawierającego mowę nienawiści komentarza. Dostrzegamy problem radykalizacji języka debaty publicznej, mającego miejsce po wszystkich stronach sporu – o czym już zresztą na łamach „Kultury Liberalnej” pisaliśmy. Naszym celem jest uczenie, w jaki sposób możemy reagować na mowę nienawiści oraz inne przejawy językowej agresji. Nasze materiały są publicznie dostępne, mogą z nich korzystać osoby reprezentujące różne światopoglądy.

Wychodzimy z założenia, że skuteczną reakcją na zalew nienawiści może być jedynie masowe reagowanie – każda osoba, która poczuje się dotknięta jakąś wypowiedzią lub uzna ją za niezgodną z prawem czy regulaminem danego serwisu, powinna użyć dostępnych jej narzędzi umożliwiających zgłoszenie treści. Eskalowaniu hejtu sprzyja poczuciu bezkarności i zachęca autorów takich komentarzy do dalszej działalności. Zwłaszcza jeżeli spotkają się z pozytywnym odzewem. Skutek jest taki, że z dyskusji na portalach społecznościowych wycofują się osoby o poglądach umiarkowanych, a najlepiej odnajdują się tam osoby odwołujące się do czarno-białej wizji świata i w sposób wulgarny „rozprawiające” się ze swoimi przeciwnikami. W atmosferze przyzwolenia na wypowiedzi o charakterze stereotypizującym, łatwo o wypowiedzi zawierające treści najzwyczajniej w świecie sprzeczne z prawem. Zgłaszanie takich treści administratorom ma sens, o ile będzie miało charakter masowy. Dlatego też zachęcamy wszystkich do zgłaszania wpisów, które postrzegane są jako nawołujące do nienawiści.

W naszej działalności będziemy nadal skupiać się na mediach społecznościowych, coraz częściej bowiem są one nośnikiem mowy nienawiści. Bez wątpienia w ostatnim okresie najwięcej tego typu materiałów dotyczy uchodźców i muzułmanów. Uważamy, że priorytetem jest reagowanie na treści skierowane wobec osób z grup narażonych na stygmatyzację. Odróżniamy również zasięg oddziaływania treści umieszczanych przez znane osoby od komentarzy pisanych przez zwykłych użytkowników portali. W naszej działalności jesteśmy jednak nastawieni przede wszystkim na informowanie, w jaki sposób korzystać z dostępnych narzędzi sprzeciwu wobec mowy nienawiści. Mamy nadzieję, że osoby zarzucające nam jednostronność wykorzystają swoją energię na zgłaszanie treści, które uważają za niezgodne z prawem. Każde tego typu zgłoszenie zasługuje na uczciwą ocenę ze strony administratorów.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 371

(7/2016)
22 lutego 2016

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj