PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Brudny Harry Potter...

Brudny Harry Potter i inne chłopaki (i dziewczyny!). Recenzja „Łopianowego pola” Katarzyny Ryrych [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

Mieszkające w pobliżu Łopianowego Pola dzieci, choć borykają się z wieloma przeciwnościami losu, dzięki Czarownicy i innym niezwykłym postaciom nie tracą hartu ducha. Baśniowa opowieść o sile marzeń i potędze dziecięcej wyobraźni.

lopianowe_pole_okladka

Katarzyna Ryrych to wielokrotnie nagradzana i ceniona autorka książek dla dzieci i młodzieży poruszających współczesne, często najtrudniejsze problemy społeczne. „Siedem sowich piór” opowiada o śmiertelnej chorobie, „Król” o patologicznych relacjach rodzinnych, a „Jasne dni, ciemne dni” o przedwczesnej, wymuszonej trudną sytuacją życiową dorosłości. Nie mniej ważne tematy porusza „Łopianowe pole”, nagrodzone w zeszłym roku przez Polską Sekcję IBBY tytułem „Książka Roku”. Książka Ryrych, wydana w serii „Baśnie współczesne”, to opowieść o życiu otoczonego starymi domami podwórka. Jego młodzi mieszkańcy (między innymi Brudny Harry Potter, Szopen i Krecia) przeżywają dzięki pomocy niezwykłych sąsiadów – Czarownicy i dr. A. Kuli – wiele przygód. Wspólna zabawa, okazywane sobie wsparcie i szczypta magii pozwalają młodym bohaterom, zwykle ciężko doświadczonym życiowo, patrzeć z nadzieją w przyszłość.

lopianowe_pole_il1

Ryrych proponuje czytelnikowi coś w rodzaju kroniki wydarzeń z pozoru przeciętnego, niezbyt pięknego i nudnego podwórka. Ta przestrzeń zostaje przez nią silnie przeciwstawiona mieszczącemu się nieopodal ogrodzonemu osiedlu, zwanemu Strzeżonym. Stojący na straży jego bram ochroniarz (jak się okazuje, niezbyt zdolny) oraz wszechwidzące oczy kamer sprawiają, że odgrodzone od reszty świata osiedle jest siedliskiem zantagonizowanych z głównymi bohaterami bachorów. Przedstawiona w jasnych barwach codzienność szaroburego podwórka silnie kontrastuje z odpychającym otoczeniem Strzeżonego. Z jednej strony autorka wskazuje na różnice ekonomiczne dzielące oba światy, z drugiej na ksenofobiczne zachowania zamkniętych za ogrodzeniem, co tu dużo mówić – wstrętnych dzieciaków przeciwstawia przyjaznym mieszkańcom podwórka otoczonego starymi domami. Podobnie dwoistą naturę mają rozgrywające się tam wydarzenia. (Nie)codzienne kłopoty i zmartwienia młodych bohaterów, często skonfrontowanych z tragedią, wpisać można w porządek brutalnej rzeczywistości współczesnego świata. Te przygnębiające obrazy autorka rozświetla elementami magii, czyniąc z „Łopianowych pól” tekst przesiąknięty realizmem magicznym – w końcu pobliskie pola łopianu to tajemnicza enklawa, której boi się większość dzieci. Choć na początku takie rozwiązanie może budzić w czytelniku zaskoczenie, to kunszt, z jakim Ryrych łączy obie konwencje – baśniową i realistyczną – pozwala płynnie i z dużym zaangażowaniem emocjonalnym śledzić dalsze losy postaci. Harmonijna jedność dwóch porządków zdaje się podkreślać, że również nasze życie składa się zarówno z dobrych, jak i trudnych momentów.

lopianowe_pole_il2

Na pewno takie wzloty i upadki zaliczają bohaterowie powieści. W tekście trudno wskazać jednoznacznie głównego bohatera, w każdym kilkustronicowym rozdziale narrator skupia się na innej postaci, a dzięki pomysłowości Ryrych jest ich całe mnóstwo. Świat przedstawiony wypełnia pełna gama charakterów, każdy wyraźnie odbiegający od pozostałych, ze swoimi indywidualnymi cechami i niełatwą sytuacją życiową. Szopen to utalentowany muzycznie chłopiec, który na początku wzbudza niechęć kolegów, bo nie lubi grać w nogę. Krecia to niewidoma dziewczynka, która mimo to, dzięki pomocy siostry Magdy, jest pełno(s)prawną uczestniczką życia podwórka. Tata Najgrubszego to były marynarz, teraz pływający po Morzu Piwa. Brudny Harry Potter, choć fizycznie podobny do brytyjskiego czarodzieja, nie ma jednak szans, aby, jak swój literacki imiennik odziedziczyć rodzinną fortunę złożoną w Banku Gringotta, i rzadko się zdarza, żeby chodził w czystych ubraniach.

To oczywiście tylko wybrane postaci Ryrych, ale chyba najmocniej zapadające w pamięć. Ponadto codzienność podwórka urozmaicają niezwykli, baśniowi sąsiedzi dzieci: sympatyczna Czarownica ze swoim kotem i weterynarz Ambroży Kula, czyli dr A. Kula, niegroźne wcielenie Nosferatu, a także ich przyjaciel, przynoszący deszcz płanetnik Tymoteusz. Mimo pewnych wad wszyscy mieszkańcy podwórka – w przeciwieństwie do tych ze Strzeżonego – wzbudzają sympatię czytelnika, a dzięki baśniowej konwencji przedstawione przez autorkę historie nie są przygnębiające – napełniają nadzieją lub przynajmniej nie pozwalają się smucić. Nie inaczej jest w przypadku Jacka Sparrowa, jedynego mieszkańca Strzeżonego, który przychodzi na podwórko. Jak dowiaduje się czytelnik, chłopiec z bandaną na głowie walczy z rakiem, o czym autorka zdaje się pisać bez niepotrzebnego patosu.

lopianowe_pole_il3

W „Łopianowym Polu” autorka z jednej strony prezentuje indywidualne, często przejmujące historie dziecięcych bohaterów doświadczonych życiowymi trudnościami. Z drugiej – odwołując się do baśniowej konwencji – uniwersalizuje je, ukazując potrzebę miłości, bezpieczeństwa, wolności i nieskrępowanej wyobraźni dziecka. Nawet w najtrudniejszych chwilach dzięki pomocy przyjaciół i serdecznych dorosłych przyszłość rysuje się w kolorowych barwach. Autorka zwraca również uwagę na palące problemy społeczne: nierówność ekonomiczną, niepełnosprawność, samotność wychowanków domów dziecka czy trudne warunki w schroniskach dla zwierząt. Wszystkie te zagadnienia niejako przemyca czytelnikowi, nie pouczając i nie nakazując, a raczej skłaniając do refleksji i uczulając na krzywdę innych. A wszystko to w idyllicznym tonie spokojnej opowieści o niezwykłym podwórku w okolicy Łopianowego Pola.

 

Książka:

Katarzyna Ryrych, „Łopianowe pole”, il. Grażyna Rigall, Wydawnictwo Adamada, Warszawa 2017.

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 478

(11/2018)
6 marca 2018

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj