Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Dostawca nieopowiedzianych historii....

Dostawca nieopowiedzianych historii. Recenzja książki „Papiernik, czyli skąd się biorą opowieści” [KL dzieciom]

Anna Kaszuba-Dębska

Jak powstają opowieści? Kto je przywołuje, zbiera, przekazuje pisarzom i poetom? W zachwycającej malarskim rozmachem książce Roch Urbaniak przedstawia tajemniczego Papiernika – poszukiwacza nieopowiedzianych historii, oraz jego baśniową kolekcję.

„Jestem Papiernikiem. Pracuję w pustej wieży. Opiekuję się papierem i jego historiami”.

Tak rozpoczyna się obrazkowa opowieść samotnego bohatera, który z kawałka papieru pieczołowicie składa figurkę przypominającą ptaka i mówi: „Przygotowuję go do lotu. Wypuszczam rankiem”. Kiedy wstaje dzień, Papiernik wspina się po tysiącu stromych schodów na wysoką wieżę, aby wypuścić z rąk swoje papierowe dzieło razem z innymi podobnymi mu papierowymi ptakami. Następnego dnia, gdy wracają, wyłapuje je i „słucha opowieści, które mu przynoszą, i szuka takich, których jeszcze nikt nie opowiedział”. Czynność tę powtarza każdego dnia. „Praca jak praca.”

Na kilku pierwszych stronach książki pt. „Papiernik, czyli skąd się biorą opowieści” autor zarówno tekstu, jak i ilustracji, krakowski malarz Roch Urbaniak, snuje melancholijną komiksową opowieść. Jej nietypowy, intrygujący bohater o smutnej, ale pociągającej fizjonomii, wykonuje zajęcie z pozoru dość nudne i żmudne, ale tak naprawdę niezwykle ciekawe i trochę romantyczne. Otóż jest on strażnikiem opowieści, które codziennie zbiera, sortuje i pielęgnuje. „Nad ranem trzeba zebrać wczorajszy urobek. Papier, kiedy wraca z opowieściami, jest ospały. Inaczej nigdy bym go nie wyłapał”. Tytułowy Papiernik lubi swoją misyjną pracę, w której trzeba być „jak rybak, który nigdy nie wie, co wyłowi, gdy zarzuci sieci. Lewiatana czy garść piasku? Zazwyczaj jest tylko piach. Czasami przemieszany z echem pierwszej opowieści. Ale czasami trafi się furtka do całkiem innego, nowego świata…”.

I rzeczywiście w książce znajdujemy czternaście niezwykłych i niebanalnych historii z metafizycznym tłem i filozoficznym morałem. Wystarczy przeczytać tytuły niektórych z nich, by zorientować się, że mamy do czynienia z ciekawą malarską wyobraźnią autora tekstów: „Studium w turkusie”, „Pasterze chmur”, „Sny o morzu i powietrzu”, „Twierdza jaskółek”, „Złodzieje gwiazd”.

Mnie osobiście zachwycają malarskie przedstawienia tych niesamowitych opisywanych światów. Ilustracje w tej książce to fantastyczne obrazy pełne melancholii, wysmakowanego koloru i dopracowanych szczegółów. Przyglądam się im z ogromną przyjemnością i widzę:

Turkusową lagunę z górującą nad nią niesamowitą twierdzą i wspaniałą konstelacją nocnych ryb na ciemnym nieboskłonie.

Latające miasto unoszone przez ogromne balony i machino-turbiny.

Skalny pejzaż, miasto wydrążone w wodnych skałach ozdobionych amonitami z zielonymi słonecznymi łąkami.

Gotycką filigranową twierdzę odbijającą się w tafli wody pełnej morskich mieszkańców: wielorybów i przeróżnych rekinów.

Morskie błękitne walenie fruwające po niebie z magicznymi miastami na grzbietach.

Fantastycznych, cieszących oko obrazów i zaskakujących przedstawień można znaleźć w tej książce naprawdę wiele, są tu smoki i węże i wiele innych niesamowitych stworzeń. Pod względem malarskim publikacja jest absolutnie wyjątkową pozycją. Pod względem wyobraźni autorskiej również. Niestety szczerze przyznam, że nie udało mi się bez wysiłku i samodyscypliny dobrnąć do ostatniej kropki tekstu. Wielka szkoda… Wydawco! Utrudnił mi to układ typograficzny, tekst komponowany ciasno, z wąską interlinią, bez marginesów. Taki układ szybko męczy oczy i zniechęca do czytania. Szkoda, bo książka ma wielki potencjał, opowieści są fantastyczne, a obrazo-ilustracje z najwyższej półki.

 

Książka:

Roch Urbaniak, „Papiernik, czyli skąd się biorą opowieści”, wyd. Tadam, Warszawa 2018.

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

...dziękujemy, że jesteś z nami! Już od 10 lat działamy na rzecz budowania lepszego kraju dla przyszłych pokoleń Polaków.

Naszym marzeniem jest demokratyczna, praworządna, tolerancyjna Polska, w której ludzie potrafią podać sobie rękę mimo różnic. Nie są to dla nas puste slogany. W czasach postępującej radykalizacji i rosnących podziałów politycznych tworzymy pismo, które niezmiennie idzie własną drogą.

Przy okazji naszych 10. urodzin chcielibyśmy skierować do Ciebie ważny apel. „Kultura Liberalna” ukazuje się dzięki osobom takim jak Ty. Jeśli mamy stabilnie działać przez kolejną dekadę, musimy znacznie poszerzyć grono osób, które wspierają nas comiesięcznymi wpłatami. W tej chwili otrzymujemy bezpośrednio od Czytelników około 12 tysięcy złotych miesięcznie, co stanowi 15 procent naszego miesięcznego budżetu. Jeśli wolno nam wypowiedzieć życzenie na 10. urodziny, chcielibyśmy, aby wkrótce było to co najmniej 50 procent. To zapewni nam bezpieczeństwo, niezależność i możliwość mądrego rozwoju.

Mamy głowy pełne pomysłów i wierzymy, że z Twoim wsparciem będziemy je mogli zrealizować; że będziemy coraz lepsi i coraz silniejsi.

SKOMENTUJ

Nr 487

(19/2018)
8 maja 2018

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj