Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Felietony > Literacki Nobel dla...

Literacki Nobel dla Can Xue?

Katarzyna Sarek

Pisarka wybitna i osobna, duchowa córka Kafki i Borgesa, sąsiadka Tokarczuk w rankingach bukmacherów. Nawet jeśli nie dostanie tegorocznej literackiej Nagrody Nobla, warto ją zapamiętać, a jeszcze bardziej czytać.

Urodziła się 30 maja 1953 roku w Changsha, stolicy prowincji Hunan. W dzieciństwie prawie zmarła z głodu, przez rewolucję kulturalną nie zdobyła nawet średniego wykształcenia, a jako nastolatka pracowała fizycznie w fabryce. Dopiero gdy w latach 80. państwo zezwoliło na istnienie prywatnych firm, razem z mężem założyła zakład krawiecki  i w końcu miała czas na pisanie. Jest autorką siedmiu powieści, ponad 50 nowel, około 120 opowiadań i kilku tomów krytyki literackiej. Stworzyła swój unikalny styl – nie sposób jej pomylić z nikim innym, ale nie wpadła w powtarzalność i nudę. Po polsku dostępne są jedynie jej dwa opowiadania w tłumaczeniu Zofii Jakubów, znajdujące się w tomie „Kamień w lustrze. Antologia literatury chińskiej XX i XXI wieku”.

Can Xue to pseudonim artystyczny. Oznacza „brudny, wiosenny śnieg, który nie chce się stopić”, osobę, która uparcie tkwi w położonych na uboczu miejscach i nie poddaje się bez względu na okoliczności. Twórczość Can Xue to połączenie groteski i absurdu. Autorka niekiedy bywa nazywana córką Kafki i Borgesa, zresztą sama przyznaje, że lektura ich dzieł znacząco wpłynęła na jej pisarstwo. Sposób prowadzenia narracji, zaskakujący język, niespotykane typy bohaterów sprawiają, że jej styl jest rozpoznawalny już po kilku linijkach lektury. Chińscy krytycy z mało skrywaną niechęcią opisują jej twórczość jako szaloną, histeryczną, niezdatną do czytania, wypełnioną koszmarami sennymi, samą zaś autorkę nazywają „paranoidalną kobietą obawiającą się zranienia przez otoczenie”. Foch dotyczy głównie dwóch rzeczy: braku wyraźnie zarysowanego wątku prowadzącego akcję ku finałowi, a także niekonwencjonalnych technik narracji bez porządku chronologicznego czy przestrzennego.

W większości utworów Can Xue narrator jest pierwszoosobowy i kategoryczny — czytelnik nie zostaje skonfrontowany z żadnym innym głosem, obserwuje świat przefiltrowany oczami narratora i wpada w klatkę jego wizji, przekonań i szaleństwa. Pisarka często rezygnuje z nazywania swoich bohaterów i używa albo liter łacińskich z określeniem pan, pani, doktor, albo samej nazwy zawodu, funkcji czy stanu cywilnego, na przykład doktor, sąsiad czy wdowa. Dzięki temu zabiegowi jej bohaterowie stają się modelowi, nie odnoszą się do konkretnych jednostek, ale stanowią uosobienie typu osobowości czy zespołu charakterystycznych cech.

Can Xue bardzo często głównymi bohaterami swoich powieści i opowiadań czyni wyjątkowe i niestereotypowe kobiety. Opowiadanie „Chatka na górze”, opublikowane w 1985 roku i uważane za reprezentacyjne dla całej twórczości pisarki, to napisana w stylistyce koszmaru sennego opowieść wypełniona nieprawdopodobnymi wydarzeniami. Widzimy zdeformowany świat oczami narratora-dziewczynki, która najbardziej obawia się matki. Nawet na pozór niewinne zachowanie dziecka budzi w matce agresję, która wygraża córce, oskarża o złośliwość i wmawia, że to z jej powodu ojciec chciał popełnić samobójstwo. Matka nie tylko znajduje się na pozycji głównego przeciwnika własnych dzieci, ale także wydaje się z tego czerpać przyjemność i satysfakcję. Nie zgadza się na usamodzielnienie się i odejście dziecka, a swoim zachowaniem nie dopuszcza do zbudowania odrębnej osobowości i psychicznej dorosłości. Jak w opowiadaniu „Mydliny na brudnej wodzie”, w którym matka i dorosły syn żywią do siebie wrogość przechodzącą w nienawiść. Są dla siebie źródłem bólu i cierpienia, w codziennych rytuałach dręczą się i znęcają psychicznie. Upokorzony o raz za dużo syn w akcie desperacji morduje matkę — gdy widzi, że jej opryskana wodą skóra rozpuszcza się, namawia ją do kąpieli, zamyka w łazience, gdzie potem znajduje jedynie miskę brudnej spienionej wody. Jednak nawet śmierć nie uwalnia go od prześladowań, nie przynosi ulgi i wolności. W uszach wciąż słyszy jej szyderczy i prześladujący głos, który ostatecznie doprowadza go do szaleństwa. Zachowuje się jak wściekły pies, biega po ulicy szczekając i gryząc — matka zwycięża nawet zza grobu.

W chyba najlepszej powieści Can Xue, w „Ulicy Pięciu Smaków”, główna bohaterka Pani X żyje na przekór wszelkim konwencjom. Jej tajemniczość, niezależność i seksualna swoboda burzą spokój całej ulicy. Swoim nonszalanckim istnieniem podważa istniejący porządek rzeczy i kwestionuje ideał chińskiej kobiety — łagodnej, uległej i skromnej. Wraz z rodziną — mężem i synem — nie wiadomo skąd i dlaczego zjawia się na ulicy Pięciu Smaków: zamkniętej przestrzeni odizolowanej od reszty świata. Jest intruzem, który zakłóca flegmatyczną codzienność mieszkańców. Niedookreślona i tajemnicza — budzi emocje wśród mężczyzn i kobiet. Poza niemożliwym do określenia wiekiem i wyglądem Pani X epatuje, ku irytacji sąsiadek, swoim sex appealem, brakiem wstydu (naga kąpie się w rzece, a potem opala na brzegu), a także swobodnym podejściem do intymnych relacji damsko-męskich. Otwarcie opowiada o swoich doświadczeniach seksualnych i nie kryje się ze spotkaniami z kochankami. Nic sobie nie robi z oskarżeń o niemoralność i złe prowadzenie.

Twórczość Can Xue wydaje się odpowiedzią, być może na poziomie podświadomości, na kataklizmy, nieszczęścia i niepokoje spowodowane zmianami politycznymi zachodzącymi w Chinach, choć w warstwie fabularnej pisarka unika jakichkolwiek nawiązań do aktualnych wydarzeń politycznych. Koncentruje się przede wszystkim na relacjach pomiędzy najbliższymi sobie osobami — członkami rodziny, krewnymi, kochankami. Jednak w utworach, jak w krzywym zwierciadle, możemy dostrzec zdeformowane odbicie realiów i atmosfery jej przeszłości – czasów kiedy ideologia odciskała piętno na wszystkich aspektach życia ludzkiego.

Can Xue posiada rzadko spotykaną umiejętność tworzenia własnego języka i świata. Oszałamia absurdem, śmiertelnie poważnymi opisami nieprawdopodobnych wydarzeń i zjawisk. To wszystko robi tak przekonująco, że brak logiki, wątku i jednoznacznego zakończenia przestaje mieć znaczenie. Czytelnik wchodzi w świat jej wyobraźni i po początkowym oszołomieniu zanurza się w nim po uszy.

Z Noblem czy bez, Can Xue jest jedną z największych osobowości współczesnej literatury chińskiej.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 561

(41/2019)
9 października 2019

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj