Trwa jesienna zbiórka
na działalność Kultury Liberalnej.
Weź udział!

Czego potrzebujemy?

Jesteśmy niezależni od polityków
i reklamodawców. Dlatego potrzebujemy
comiesięcznych wpłat od Darczyńców.
Aktualnie otrzymujemy od Czytelników
około 15 tys. zł miesięcznie, czyli
25 procent miesięcznego budżetu
tygodnika. Chcemy, aby do końca 2020
roku ta kwota była dwa razy większa
.

Co dostajesz w zamian?

52 numery tygodnika rocznie, publiczne
wydarzenia, najważniejsze książki
o wolności i demokracji.
Silny, wrażliwy, demokratyczny głos
w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
NOWOŚĆ! Comiesięczną informację
o naszej działalności, dodatkowe
materiały i zdjęcia.
NOWOŚĆ! Jeśli Twoja darowizna wyniesie
co najmniej 200zł miesięcznie, otrzymasz
w prezencie książki i specjalne wejściówki
na wydarzenia.
Dziękujemy za wsparcie! Jako Darczyńca wciąż możesz włączyć się w naszą kampanię:
  • Jeśli popierasz naszą działalność, poleć nas kolejnej osobie.
  • Chcemy się rozwijać. Planujemy zatrudnić więcej osób, odświeżyć naszą
    stronę internetową, rozwinąć dział audio/video. Jeśli chciałbyś / chciałabyś
    zmienić kwotę, którą przeznaczasz na wsparcie dla Kultury Liberalnej, napisz
    do nas na [email protected], a my powiem Ci, jak to zrobić.
  • Dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami i życzymy dobrej lektury!

Kultura Liberalna jest tygodnikiem wydawanym społecznie, to znaczy ukazuje
się dzięki wsparciu osób takich jak Ty. Bronimy wartości demokratycznych
i wolnościowych. Tworzymy idee dla Polski na przyszłość. Jesteśmy niezależni
od polityków i reklamodawców. Prosimy o to, abyś tworzył lub tworzyła
Kulturę Liberalną wspólnie z nami. Dołącz do grona naszych
comiesięcznych Darczyńców
.

Kultura Liberalna potrzebuje
Twojego comiesięcznego wsparcia.
Weź udział w jesiennej zbiórce
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Twoja wina, nie...

Twoja wina, nie twoja sprawa. Recenzja książek z serii Nevermoor [KL dzieciom]

Michał Czajkowski

Wszystkie przeklęte dzieci żyją krótko. Morrigan urodziła się pod pechową datą, ale w dniu jedenastych urodzin otrzyma szansę na zmianę swojego losu. Czy uwierzy w siebie? Nevermoor to porównywana do Harry’ego Pottera pełna magii seria z ciekawą żeńską bohaterką.

Na pierwszy rzut oka seria Jessiki Townsend o losach Morrigan Crow nie różni się zbytnio od wielu innych opowieści o postaciach tego typu. Dziewczynka mieszkająca od urodzenia w Republice Lodowodu, w której uznawana jest za przeklętą, nagle zostaje przeniesiona do fantastycznej krainy Nevermoor, pełnej niesamowitych i oszałamiających zjawisk. Na miejscu okazuje się, że niezwykłe umiejętności Morrigan – przyczyna odizolowania w rodzinnych stronach – mogą okazać się atutem w ochronie miasta przed niegodziwym Wundermistrzem, od dawna niewidzianym, ale wciąż przerażającym wrogiem. Autorka serii wykorzystuje jednak ten ograny schemat fabularny w niebanalny sposób, skupiając się na tym, co zazwyczaj ginie w feerii niesamowitości, którymi autorzy i autorki starają się olśnić czytelników i czytelniczki – na doświadczaniu wykluczenia, zjawisku o wiele bardziej skomplikowanym niż tylko dążenie do usunięcia inności – i trwającym znacznie dłużej niż się wydaje.

Z Poranka Przesilenia dziecko dobre i spokojne

Całe życie Morrigan jest naznaczone przez przesąd. Wszystkie dzieci, które rodzą się w pewnym ważnym dla całego Lodowodu dniu uważa się za przeklęte, a także uznaje za źródła wszelkich nieszczęść dotykających ludzi – od tak poważnych jak kryzysy energetyczne do tak kuriozalnych, jak czyjeś potknięcie się na chodniku. Przeklęte dzieci muszą brać za owe nieszczęścia odpowiedzialność i nie mogą się przed tym ukryć, są bowiem osobami publicznymi, którym każdy może przypominać, że nie mają żadnych praw i stanowią nieszczęście dla wszystkich. Na dodatek wszystkie spotyka ten sam tragiczny los – wraz z końcem każdej ery, trwającej kilkanaście lat, przeklęte osoby urodzone na jej początku umierają w tajemniczych okolicznościach. Jest to mechanizm tak głęboko zakorzeniony w kulturze Lodowodu, że nikt go nie podważa; zawsze istnieje ktoś, kogo można o wszystko obwinić i kto musi umrzeć w młodym wieku.

Z Wieczoru Przesilenia dziecko ciągle wszczyna wojnę

Townsend w nieco przerysowany sposób kreuje codzienne życie Morrigan, na które składają się ciągłe wyrzuty i w którym dziewczynka ma do czynienia jedynie z ludzką niegodziwością. Autorka dobrze jednak oddaje siłę tak negatywnego wpływu na psychikę, pozostającego z bohaterką na długo po ucieczce z rodzinnego domu. Kiedy przed oczekiwaną i pozornie niechybną śmiercią Morrigan zostaje uratowana przez tajemniczego Jupitera Northa i trafia do Nevermooru, wydaje się, że wszystko zacznie się układać. Zarówno sam nieznajomy, właściciel przypominającego żywą istotę hotelu Deukalion, do którego wprowadza się główna bohaterka, jak i jego przyjaciele oraz pracownicy robią wszystko, żeby poczuła się jak w domu i odzyskała poczucie własnej wartości. Nie opuszcza jej jednak przeczucie, że nie zasługuje na przyzwoite traktowanie. Klątwa jako status społeczny została zbyt mocno zinternalizowana i kiedy okazuje się, że Morrigan ma wziąć udział w próbach do prestiżowego Towarzystwa Wunderowego, które skupia najbardziej wyjątkowe postaci w Nevermoorze, do samego końca wewnętrzny głos podpowiada jej, że nie jest godna przyjęcia, a każda kolejna próba zakończy się kompromitującą porażką i odesłaniem do Lodowodu. Przeświadczenie, że dorośli z jej rodzinnego kraju się nie mylili i że najpewniej jest przeklęta, podkopuje jej pewność siebie na każdym kroku.

Z Poranka Przesilenia dziecku lśni wieczorna zorza

Mimo że wszyscy starają się ją przekonać, że nie jest ani objęta klątwą, ani niechciana w Nevermoorze, Morrigan nie może w pełni uczestniczyć w życiu miasta, a także w wydarzeniach, które stanowią tło jej wątku. Narracja prowadzona z perspektywy zbliżonej do jej punktu widzenia pozwala odczuć frustrację kogoś, kto staje się pionkiem w rozgrywkach między dorosłymi. Townsend pokazuje to w subtelny sposób na przykładzie kontroli informacji jako innej metody wykluczania. W Lodowodzie przyjmuje ona postać propagandy – podtrzymywanie wiary w klątwę odwraca uwagę społeczeństwa od wszechobecnej korupcji czy monopolizacji rynku energetycznego, a samej Morrigan uniemożliwia wychodzenie z domu i zdobycie edukacji. Z kolei w Nevermoorze widać to w samym Towarzystwie, którego ścisła hierarchia opiera się na wtajemniczaniu w coraz tajniejsze dziedziny wiedzy. Informacje są manipulowane i zatajane przed Morrigan i jej rówieśnikami, mimo swojej wyjątkowości traktowanymi protekcjonalnie, jako obiecujący materiał do ukształtowania według własnych potrzeb. Kiedy zdolności Morrigan zaczynają się nasilać w drugim tomie serii (kwestia poradzenia sobie z nimi jest jego głównym wątkiem), dziewczynie odmawia się nauki ich kontrolowania – zarówno na niej, jak i na jej podobnym cieniem kładą się zbrodnie Wundermistrza, sprawiając, że dziewczyna znów zaczyna odgrywać rolę niebezpiecznego odmieńca.

Świat stworzony przez Townsend nie oferuje nikomu prostych rozwiązań ani nie zapewnia taryfy ulgowej. W Nevermoorze niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku, dobro nie jest do końca dobrem, a zło złem; postacie pozytywne często okazują się dwulicowe lub dążą za wszelką cenę do swoich celów, z kolei przedstawiany jako potwór Wundermistrz może stać się najważniejszą osobą w życiu Morrigan. Nawet Jupiter, stojący zawsze murem za swoją podopieczną, zazwyczaj mówi jej tylko tyle, ile chce, żeby wiedziała w danym momencie, utrudniając jej na przykład przygotowanie się do każdej z prób. Porządek, którego tak rozpaczliwie pragnie Morrigan, szybko okazuje się fasadą, za którą czai się sieć intryg. Nieustannie ścierają się w nim przeciwstawne interesy i wartości.

Z Wieczoru Przesilenia dziecko to burza i pożar

Ucieczka do Nevermooru staje się dla Morrigan, paradoksalnie, trudniejszym doświadczeniem niż pozostanie w domu. O ile w Lodowodzie miała jasno określoną pozycję, a liczne zasady i zakazy ograniczały co prawda, ale też stabilizowały jej życie, o tyle podróż z Jupiterem Northem kończy się trafieniem do świata pełnego wieloznaczności i niepewności. Jessica Townsend w obrazowy i pobudzający wyobraźnię sposób nie tylko kreuje fantastyczny świat, lecz także oddaje ten etap w życiu człowieka, w którym uświadamia on sobie, że w rzeczywistości zagrożenie może współistnieć z bezpieczeństwem, niegodziwość z przyzwoitością, a ludzie czasem kłamią, zwodzą i manipulują, żeby osiągnąć swoje cele. Nie ogranicza się jednak do stwierdzenia, że tak jest i już – zamiast tego pokazuje, jak głęboko ta świadomość wpływa na psychikę człowieka i na sposób postrzegania świata, w którym bardzo często trudno jest poczuć się jak u siebie.

 

Książki:

Jessica Townsend, „Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow” i „Wundermistrz. Powołanie Morrigan Crow”, przeł. Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz, wyd. Media Rodzina, Poznań 2018, 2019.

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

...czy możemy zatrzymać Cię na chwilę? Trwa jesienna zbiórka na działalność Kultury Liberalnej.

Czego potrzebujemy?

Co dostajesz w zamian?

  • 52 numery tygodnika rocznie, publiczne wydarzenia, najważniejsze książki o wolności i demokracji.
  • Silny, wrażliwy, demokratyczny głos w sferze publicznej, nowe idee dla Polski.
  • NOWOŚĆ: Comiesięczna informacja o naszej działalności, dodatkowe materiały i zdjęcia.
  • NOWOŚĆ: Jeśli Twoja darowizna wyniesie co najmniej 200 PLN miesięcznie, otrzymasz w prezencie książki i specjalne wejściówki na wydarzenia.
SKOMENTUJ

Nr 566

(46/2019)
12 listopada 2019

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj