0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Wirusy są jak...

Wirusy są jak zombie. Recenzja książki „Ciało. Ty i miliardy Twoich mieszkańców” [KL dzieciom]

Anna Anzulewicz

Ile komórek mamy w ciele i co one robią? Czemu nastolatki śpią do późna, a zakochani czują motyle w brzuchu? Tego typu pytania nurtowały Jana Paula Schuttena i Floor Rieder. Odpowiedzi przedstawili w dziele będącym połączeniem książki artystycznej i podręcznika.

Duet autorów doskonale wie, w jaki sposób przekazywać informacje młodym czytelnikom. Nic dziwnego, że autorzy zostali uhonorowani wieloma nagrodami dla twórców literatury popularnonaukowej dla dzieci i młodzieży. W narracji godnej najlepszego kryminału prowadzą czytelników przez zakamarki ludzkiego ciała. Różnorodność tematyki podejmowanej w książce przyprawia o zawrót głowy. Mamy tu zarówno informacje na temat budowy i działania różnych rodzajów komórek, anatomii organizmu, jak również te dotyczące jego funkcji – w poszczególnych rozdziałach dowiadujemy się, jak to się dzieje, że czujemy, oddychamy, słyszymy czy widzimy świat wokół nas. Pozycja zawiera całą masę ciekawostek, które sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Zachwyca również szczegółowością prezentowanych informacji. Przykładowo w rozdziale, w którym zapoznajemy się z budową komórki, nie tylko dowiadujemy się, z jakich części się ona składa, ale eksplorujemy poszczególne organella komórkowe i sposób ich działania. Podróż przez komórkę jest o tyle interesująca, że podczas naszej wizyty struktura ta pada ofiarą groźnego wirusa. Okazuje się, że wirus jest jak zombie! Nie możemy go zabić (wirusy nie są żywe), za to towarzyszymy komórce w różnych działaniach mających na celu poradzenie sobie z przeciwnikiem. Fascynujące! Takie prowadzenie narracji sprawia, że czytelnik właściwie bez większego wysiłku poznaje nowe pojęcia. Dowiaduje się między innymi, czym jest apoptoza, co robią białka motoryczne, czym różni się DNA od RNA, czy jakie zadania mają limfocyty. Opowieść jest tak wciągająca, że nową wiedzę zdobywamy niejako przy okazji. Co ważne, pozycja ta – mimo że najeżona faktami – napisana jest lekko, prostym i zrozumiałym językiem.

Autorzy doskonale wiedzą, do jakiej grupy docelowej kierują przekaz. Zarówno tematyka, jak i język, a nawet ciekawostki prezentowane w tekście, mają na celu zainteresowanie przede wszystkim nastolatków. Tematy związane z dojrzewaniem, zmieniającym się ciałem, miłością i seksualnością oraz tożsamością są szczególnie interesujące z perspektywy młodego czytelnika. Co więcej, autorzy często puszczają do czytelnika oko, żartobliwie, a zarazem mądrze nawiązując na przykład do takich zagadnień, jak nałogi.

Oczywiście przy tak szerokim zakresie tematycznym nie jest możliwe uniknięcie pewnych błędów i uproszczeń. Pojawiają się one także w tej książce, jednak wynikają w dużej mierze z faktu, że dziś wiemy więcej niż to, co wiedział autor podczas tworzenia tekstu. Przykładowo, informacje dotyczące różnic międzypłciowych i wpływu, jaki na ludzkie zachowania ma testosteron, nie są w pełni zgodne z obecną wiedzą naukową [1]. Również sekcja dotycząca tego, czy posiadamy wolną wolę bazuje na przestarzałych wynikach badań. Jednak autorom trzeba oddać to, że z dużą ostrożnością odnoszą się do wiedzy, którą opisują – pozostawiają przestrzeń na inne interpretacje i wskazują, że wiedza, jaką mamy o człowieku, również się zmienia. Takie podejście nie jest powszechne w przypadku książek popularnonaukowych. Niełatwo jest ukazać złożoność rzeczywistości i jednocześnie unikać nadmiernych uproszczeń, zwłaszcza gdy chcemy dotrzeć z popularnonaukowym przekazem do młodych czytelników. Tym bardziej zachwyca praca wykonana przez autorów „Ciała…”.

Na szczególną uwagę zasługują ilustracje Floor Rieder. Ta znakomita rysowniczka zadbała nie tylko o walory estetyczne obrazków, dopilnowała również, by wizja artystyczna nie stała na przeszkodzie wiarygodności przekazu. Części ciała, które oglądamy, są więc zgodne z tym, co znajdziemy w podręcznikach anatomii (przy okazji dowiemy się, dlaczego rysowanie serduszek jest głupie). Żeby jednak nie było nudno, obok ilustracji prezentujących różne zakamarki naszych ciał, pojawiają się też takie, które mają charakter symboliczny, a w wielu wypadkach również humorystyczny. Połączenie świetnego stylu, dbałości o wiarygodność ilustracji i bogatej wyobraźni tworzy naprawdę wyjątkową szatę graficzną.

Reasumując, „Ciało…” to znakomita pozycja dla nastolatków, ale dzięki bogactwu treści i pięknej warstwie graficznej z pewnością zachwyci znacznie szersze grono odbiorców. Książka pozwala nam bliżej przyjrzeć się samym sobie – temu, jak działają nasze organizmy, jak czujemy i działamy, i jakie elementy decydują o tym, kim jesteśmy.

 

Przypis:

[1] Zainteresowanych tym tematem polecam znakomite książki Cordelii Fine – „Urojenia płciowe” oraz „Testosteron Rex. Mity płci, nauki i społeczeństwa”, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2019.

Książka:

Jan Paul Schutten, „Ciało. Ty i miliardy Twoich mieszkańców”, il. Floor Rieder, przeł. Iwona Mączka, Małgorzata Woźniak-Diederen, wyd. Format, Wrocław 2019.

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 571

(51/2019)
17 grudnia 2019

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE

NAJPOPULARNIEJSZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj