0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Ja – czyli...

Ja – czyli kto? Recenzja książki „Renomowany katalog Walker & Dawn” Davide’a Morosinotto [KL dzieciom]

Michał Czajkowski

Luizjana, rok 1904. Czworo młodych bohaterów znajduje trzy dolary i korzystając z renomowanego katalogu Walker & Dawn postanawia potajemnie kupić rewolwer. Daje to początek wielkiej wyprawie, która okaże się także podróżą w głąb siebie.

Wyruszać w nieznane można z wielu powodów. Żądza przygód, chęć ucieczki, konieczność – jest ich tyle, ilu podróżujących. Ale jedno jest wspólne: wszyscy muszą zrobić ten pierwszy, najtrudniejszy krok, od którego mają zależeć ich przyszłe losy. Często to właśnie przyczyny opuszczenia domu są istotniejsze niż sama wyprawa czy jej cel, bo to one definiują dalszy rozwój postaci i decydują o tym, jak zebrane doświadczenia na nią wpłyną. To na tej kwestii skupia się Davide Morosinotto w powieści „Renomowany katalog Walker & Dawn” – historii czwórki przyjaciół z Luizjany, którzy pewnego dnia, skuszeni perspektywą wielkich pieniędzy, ruszają w awanturniczą wyprawę przez całe Stany Zjednoczone.

Kiedy patrzymy na podróż z perspektywy jej wpływu na postaci, a nie jedynie źródła perypetii mających popychać fabułę, jednym z najważniejszych zadań wydaje się rola, jaką ruszenie w drogę ma do odegrania w życiu bohaterów. Nie da się tej kwestii zamknąć w jednym zdaniu – jeśli już nacisk zostanie położony właśnie na początek, na pierwszy krok, sprawi to, że cały dalszy opis najpewniej stanie się silnie subiektywny, najlepiej, by w ogóle pochodził z ust postaci. Tę strategię zastosował z sukcesem Morosinotto, oddając stery narracji protagonistom swojej powieści. To dobre wyjście w przypadku historii, która opowiada o próbie odzyskania własnego głosu i odnalezienia siebie w świecie, w którym każdemu wydaje się, że doskonale wie, kim jesteś, i że ma prawo wtłoczyć cię w określoną rolę.

Te Trois, Eddie, Julie i Tit żyją w świecie, w którym trzeba szybko wejść w przygotowaną dla siebie rolę, by przetrwać. Zwłaszcza od młodych ludzi wymaga się, żeby jak najwcześniej dopasowali się do świata dorosłych i realizowali jeden z jego schematów. Wszyscy spotykani przez czwórkę przyjaciół dorośli wydają się w jakiś sposób ukończeni, o jasno określonych tożsamościach, często wręcz przerysowanych – widzimy więc bezwzględnego miastowego cwaniaka, lekarza zajętego jedynie badaniami, okrutną kierowniczkę szkoły poprawczej dla dziewcząt, ekscentrycznego wagabundę-mędrca z kotem mieszkającym w jego bujnej brodzie, szulera o zimnej krwi i miękkim sercu. Każdą z postaci można określić za pomocą kilku słów, zamknąć w nich jej charakterystykę. Tego samego wymaga się od dzieci w przedstawionych tu Stanach Zjednoczonych początku XX wieku – żeby jak najszybciej stały się przewidywalnymi, uproszczonymi dorosłymi.

Sprawia to, że kiedy podróżnicy spotykają w drodze swoich rówieśników, kontrast staje się bardzo wyraźny – w porównaniu z protagonistami i protagonistką, którzy starają się wyrwać właśnie takiej kategoryzacji i szukają swojej drogi, przypominają raczej miniaturowych dorosłych, dorosłych in spe, pozbawionych szansy na odnalezienie siebie. Młodzi palacze na parostatku trzymają się miejsc „właściwych” dla kogoś takiego jak oni – dolnych pokładów, maszynowni, ciemnych portowych zaułków, a mieszkanki domu poprawczego są, zgodnie z tym, czego się od nich oczekuje, uległe i pracowite, pozbawione nadziei na zmianę. Świat Morosinotta to świat dorosłych, do którego bezwzględnych zasad każdy musi się dostosować.

Powieść dzieli się na cztery części i w każdej z nich kto inny staje się narratorem/narratorką. Ta wielogłosowość pozwala na te same wydarzenia spojrzeć z różnych perspektyw oraz lepiej zrozumieć zarówno same postacie, jak i ich decyzje. Dzięki takiej konstrukcji tekstu mogą one wreszcie mówić same za siebie, odzyskują głos, który dotychczas był im odbierany – oczekiwało się od nich dorosłego zachowania, ale traktowało jak dzieci, które nie mają nic do powiedzenia. Morosinotto pokazuje, że dzieci widzą, słyszą i rozumieją o wiele więcej niż chcieliby tego narzucający im swoją wolę dorośli – i są zdolne do podejmowania samodzielnych decyzji.

Dotarcie do celu i otrzymanie pieniędzy za odnalezienie pewnego tajemniczego zegarka staje się obietnicą uzyskania niezależności, ale to decyzja o wyruszeniu w drogę i sama podróż do celu przywracają bohaterom poczucie własnej wartości i poczucie, że ich życie może być czymś więcej niż tylko realizacją oczekiwań innych ludzi. Te Trois wyrywa się z przedwcześnie przydzielonej funkcji żywiciela rodziny, której znaczenia nikt mu, jak się wydaje, nie wytłumaczył, ale której realizacji się od niego wymaga. Eddie szuka wyjaśnienia swoich lęków, okazji do odkrycia odwagi i samodzielnego zrozumienia otaczającego świata. Julie ucieka od męskich spojrzeń, samotności i uprzedzeń, z którymi musi mierzyć się na co dzień jako dorastająca kobieta i córka odrzucona przez matkę. Tit unika za to czekających na niego etykiet miejscowego dziwaka i ostracyzmu ze względu na kolor skóry.

Podróż, która okazuje się z różnych względów bardzo ważna dla bohaterów, została opisana z zachowaniem indywidualnego języka i cech każdego z nich. Choć opowiadają o tej samej wyprawie, zwracają uwagę na coś innego i dzielą się odmiennymi przemyśleniami. Każdy z nich zdradza także, jakie znaczenie miały dla niego wydarzenia, dzięki czemu relacja jest żywa i pozwala zżyć się z podróżnikami. Przyjaciele, którzy decydują się wszystko robić razem, także narrację dzielą między siebie – dzięki temu zachowuje się wrażenie bycia w centrum wydarzeń, tak jakby wszystko ledwo co się wydarzyło, a cała historia powstawała na gorąco. Tłumaczenie zachowuje wszystkie te niuanse, sprawiając, że zarówno chwile niebezpieczeństw, jak i te spokojne, spowalniające akcję, opisane są w sposób żywy, który wciąga i porusza wyobraźnię.

„Renomowany katalog…” to historia. która nie tylko zachowuje balans między szybkim tempem a chwilami na odpoczynek i refleksję, stając się świetną powieścią przygodową, lecz także jest wypełniona charakterystycznymi postaciami, z których żadna nie pozostawia obojętnym. Duszne bagna Luizjany, hałaśliwe i mroczne miasta na drodze do Chicago oraz krajobrazy i wydarzenia zaskakujące tak samo mocno czwórkę przyjaciół, jak i czytelnika/czytelniczkę sprawiają, że stworzony przez Morosinotta świat wciąga i pozostaje żywy w wyobraźni jeszcze długo po zakończeniu lektury – także dlatego, że chce się wciąż do niego wracać.

 

Książka:

Davide Morosinotto, „Renomowany katalog Walker & Dawn”, przeł. Ewa Nicewicz-Staszowska, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2019.

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

 

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 575

(2/2020)
14 stycznia 2020

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj