Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Grunt to nie...

Grunt to nie tracić głowy! Recenzja „Ucha” Piret Raud [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

Osamotnione Ucho, niegdyś stanowiące część Vincenta van Gogha, przeżywa kryzys tożsamości. Czymże jest bez głowy słynnego malarza? Szuka zajęcia, by ostatecznie skupić się na tym, w czym jest najlepsze: słuchaniu. Krzepiąca i poruszająca surrealistyczna opowieść.

Opowiedziana słowami i obrazami Piret Raud historia jest co najmniej osobliwa, a zaczyna się już od umieszczonej na karcie przedtytułowej ilustracji. Ukazana została na niej głowa rudego mężczyzny trzymającego w dłoni ucho. Co ważne, postać przedstawiona jest do góry nogami – choć właściwsze wydaje się określenie „do dołu głową” – i towarzyszy jej kwiat słonecznika. Połączenie wszystkich tych elementów z tytułem nie pozostawia czytelnikowi wątpliwości, o kim będzie mowa. Inspiracją dla książki Raud jest oczywiście Vincent van Gogh, choć głównym bohaterem opowieści estońska autorka uczyniła jego słynne ucho. W tej ilustracji kryje się jednak coś jeszcze, co uznać można za klucz do odczytania przedstawionej dalej historii – świat stanął na głowie! Oto bowiem spersonifikowane Ucho (niegdyś stanowiące część van Gogha) budzi się samotne pewnego ranka i natychmiast traci sens życia, czymże jest bowiem bez głowy słynnego malarza?

Ucho zaczyna się zastanawiać nad samym sobą i szuka odpowiedniego zajęcia, by wreszcie po kilku nieudanych próbach skupić się na tym, w czym jest najlepsze: słuchaniu. Staje się powiernikiem wszelkich tajemnic, rozważań i myśli spotkanych po drodze postaci. Świetnie radzi sobie bez głowy, choć trudności sprawia jedno ze spotkanych stworzeń: niezbyt sympatyczny pająk dzieli się niczym innym, jak nienawiścią do pozostałych mieszkańców fantastycznego świata. Na szczęście w odpowiednim momencie pojawia się żaba z jej długim, lepkim językiem…

Książka obrazkowa Raud, autorki raczej mało znanej w Polsce [1], warta jest uwagi z kilku powodów. Choć absurdalność opowieści i wypływający z zaskakującego konceptu fabularnego komizm zapewne nie wszystkim przypadną do gustu, na wyróżnienie zasługuje świetna realizacja graficzna historii. Pod wpływem kryzysu tożsamości Ucho wyobraża sobie siebie w różnych sytuacjach: staje się i grzybem, i rybą, i chmurą, i muszlą, i skrzydłem, młodszy odbiorca będzie więc mógł zderzyć obrazy znane z otaczającego świata z niepohamowaną wyobraźnią Raud, tak słowną, jak i wizualną. Estetyczny wymiar ilustracji jest również wart podkreślenia: nieliczne obłe kształty umieszczone na białym tle wykreowane zostały za pomocą cienkiego konturu, wypełnione pastelowymi kolorami i zróżnicowanymi wzorami, przez co świetnie współtworzą surrealistyczną opowieść o tytułowym Uchu. Dodatkową przyjemność sprawia napięcie budowane na styku symbolicznie naładowanych obrazów i uproszczonej warstwy słownej, co przekłada się również na liczne miejsca dopowiedzenia angażujące czytelnika.

Świetne okazuje się również przesłanie opowieści o Uchu, które wraz ze stratą właściciela straciło sens istnienia. Poszukiwanie nowej drogi życiowej, podejmowanie prób i stawianie czoła wyzwaniom, które pojawiają się na drodze do szczęścia, zdają się bliskie każdemu czytelnikowi. Kontrast między surrealistycznym światem przedstawionym a całkiem rzeczywistymi wartościami i emocjami, o których opowiada Raud, czyni z „Ucha” świetną werbalno-wizualną opowieść, oferującą krzepiące zakończenie. Choć tytułowy bohater doznał kryzysu tożsamości, dzięki wsparciu spotkanych na swojej drodze postaci był w stanie odnaleźć sens życia na nowo. Historii takich jak ta znaleźć można dzisiaj bardzo dużo, ale prostota języka połączona z głębią ilustracji sprawiły, że opowieść Raud zrobiła na mnie wrażenie. Jestem pewien, że z podobną siłą wpłynie również na innych czytelników!

Przypis:

[1] Do tej pory w Polsce ukazały się między innymi „Księżniczki nieco zakręcone” [Finebooks, 2015], „Historie trochę szalone” [Finebooks, 2015] i „Ja, mama i nasi zwariowani przyjaciele” [Finebooks, 2019].

 

Książka:

Piret Raud, „Ucho”, przeł. Anna Michalczuk-Podlecki, wyd. Finebooks, Warszawa 2021.

Proponowany wiek odbiorcy: 3+

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

 

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 660

(35/2021)
31 sierpnia 2021

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj