Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter
Kultury Liberalnej

Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Skąd przychodzimy, dokąd...

Skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy. Recenzja książki „Skąd i dokąd” Romany Romanyszyn i Andrija Łesiwa [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

Życie to podróż. A każda podróż – realna czy baśniowa – zaczyna się od opuszczenia domu. W „Skąd i dokąd” ukraińskich twórców Romany Romanyszyn i Andrija Łesiwa ta wędrówka ma wymiar uniwersalny. Pytają oni bowiem, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy jako ludzkość.

Romana Romanyszyn i Andrij Łesiw to ukraiński duet działający pod szyldem Agrafka Art Studio, znany w Polsce z wydanych kilka lat temu książek: „Rękawiczka” i „Wojna, która zmieniła Rondo” [1]. Ta ostatnia w minionych miesiącach nabrała niezwykłej aktualności. Wspominane dwa tytuły to tylko ułamek bogatej twórczości lwowskiego duetu, znanego i nagradzanego na całym świecie, w tym na targach książki dziecięcej w Bolonii, duetu, którego aż cztery tytuły zostały wpisane na listę Białych Kruków Internationale Jugendbibliothek w Monachium. Obok „Rękawiczki” i „Wojny, która zmieniła Rondo” są to „Ріпка” i wydane właśnie przez Wytwórnię „Skąd i dokąd”. Dzięki tej inicjatywie polskie czytelniczki i czytelnicy mają wreszcie okazję nacieszyć się informacyjną książką obrazkową spod szyldu Romanyszyn i Łesiwa oraz poznać lepiej współczesny rynek ukraińskiej książki dziecięcej [2]. Mam nadzieję, że niebawem czeka nas też premiera pozycji o wzroku i słuchu [3], wydanych kilka lat przed „Skąd i dokąd”!

Romanyszyn i Łesiw są nie byle jakimi twórcami, zawsze dbają bowiem o warstwę edytorską, odpowiedni layout i kolor publikacji. Nie inaczej jest w przypadku książki „Skąd i dokąd”, przyciągającej wzrok intensywnie niebieską okładką i nieoczywistą orientacją: poziomy układ świetnie sprawdza się w tej opowieści o ruchu, podróżowaniu i przemieszczaniu się; nieważne czym i jak szybko, zawsze jesteśmy w ruchu, ukazanym na długich poziomych rozkładówkach. Każda podróż – czy to realna, czy to baśniowa – rozpoczyna się od opuszczenia domu i tak też jest tutaj: opuszcza go niebieska postać, która powracać będzie na kolejnych stronach. Staje się niejako bohaterem książki, choć nie ma tu klasycznej narracji. Z kolejnych stron można dowiedzieć się, dlaczego ludzie migrowali w przeszłości i dlaczego robią to dzisiaj, jak przemieszczają się zwierzęta i rośliny, jak potrzeba wędrowania wpłynęła na rozwój techniki, a wreszcie tego, że czasem warto zwolnić tempo i zatrzymać się na chwilę. Warstwa werbalna jest co prawda zdominowana wizualną, ale jej siłę podkreśla tekst podzielony na pojedyncze zdania umieszczone na każdej z rozkładówek (na przykład: „Kiedy wszystko przyspiesza, trzeba uważać, by się nie zgubić / Zwolnić tempo i rozejrzeć się wokół, zatrzymać się, żeby złapać oddech”), uzupełnionej krótkimi notkami lub definicjami takich pojęć, jak „brachiacja”, „żegluga”, „uchodźca” czy „pielgrzymowanie”. W pozornej prostocie tekstu kryją się jednak mocne, skłaniające do refleksji zdania, takie jak „widzę granice jako linie styku”, zwracające uwagę czytelniczek i czytelników na międzyludzki wymiar podróżowania. Jest to niezwykle cenna perspektywa zwłaszcza w kontekście uchodźstwa i zbrojnej inwazji Rosji na Ukrainę, choć „Skąd i dokąd” ma oczywiście wymiar uniwersalny, zwraca bowiem uwagę na to, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy jako ludzie i jako ludzkość.

Jak wspomniałem, nad warstwą werbalną zdaje się dominować warstwa graficzna, pełna jaskrawych barw, dynamicznych kompozycji i nieoczywistych rozwiązań ikonicznych. Podobnie jak tekst, obraz jest pozornie prosty, jednak uproszczone, ikoniczne kształty można interpretować na wiele sposobów. Uwidacznia się to zwłaszcza w powracającej na kolejnych stronach niebieskiej postaci w kapeluszu, która symbolizuje człowieka (każdego z nas), ale też całą ludzkość, pozostającą w ciągłym ruchu, nawet gdy z pozoru stoi bezczynnie. Pozioma orientacja strony sprawia, że po otwarciu książki rozkładówki stanowią horyzontalny plan świetnie wykorzystywany przez Romanyszyn i Łesiwa: wszystko jest w ruchu, zwykle ciągnie się od lewej do prawej strony kartki, czasem po drodze zaliczając jednak kołowrotki i skręcając tu i ówdzie. Zabieg ten – podobnie jak multiplikacja przedstawionych elementów – sprawia, że czasem rozszyfrowanie ilustracji może zająć odbiorczyniom i odbiorcom dłuższą chwilę. Gra to świetnie z tematem książki – przecież nie każda wędrówka jest prosta i łatwa. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie wizualność jest kluczowym atutem „Skąd i dokąd”, jak i wszystkich innych książek lwowskiego duetu, oferującego czytelniczkom i czytelnikom estetyczne doznania najwyższej próby.

Jestem przekonany, że książka wyprzeda się na pniu i doczeka się drugiego wydania, w którym poprawiony zostanie drobny błąd obecny w polskiej wersji (błędnie podpisane okręty Greków i Wikingów), co oczywiście przydarza się nawet najlepszym, takim jak Wytwórnia. Szczerze wierzę, że ogromna popularność, jaką wieszczę „Skąd i dokąd”, weźmie się nie tyle ze zwiększonego w ostatnim czasie zainteresowania kulturą ukraińską, ile z wartości werbalnej i wizualnej nadzwyczajnej opowieści o podróżowaniu, jaką oferują Romanyszyn i Łesiw. Oby w przyszłości czekało nas więcej zachwytów nad talentem tej dwójki!

Przypisy:

[1] Zob. Romana Romanyszyn, Andrij Łesiw, „Rękawiczka. Ukraińska bajka ludowa”, przeł. Katarzyna Kotyńska, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2019; Romana Romanyszyn, Andrij Łesiw, „Wojna, która zmieniła Rondo”, przeł. Aleksandra Ada Oranż, wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016.
[2] Więcej o współczesnej ukraińskiej literaturze dziecięcej można się dowiedzieć z wykładu dr Tetiany Kachak zorganizowanego przez Centrum Badań Literatury dla Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Wrocławskiego (spotkanie w j. angielskim). [https://www.youtube.com/watch?v=PN-I3pAHPo0]

[3] Zob. Романа Романишин, Андрій Лесів, „Голосно, тихо, пошепки”, wyd. Старого Лева, Львів 2017; Романа Романишин, Андрій Лесів, „Я так бачу”, wyd. Старого Лева, Львів 2017.

 

Książka:

Romana Romanyszyn, Andrij Łesiw, „Skąd i dokąd”, przeł. Michał Petryk, wyd. Wytwórnia, Warszawa 2022.

Proponowany wiek odbiorcy: 7+

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 702

(26/2022)
21 czerwca 2022

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj