Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Felietony > [Sawczuk w poniedziałek]...

[Sawczuk w poniedziałek] Wszyscy patrzą na Hołownię

Tomasz Sawczuk

Do czasu powołania rządu Donalda Tuska najbardziej widocznym politykiem nowej koalicji będzie Szymon Hołownia. Jak wykorzysta ten czas?

Skład przyszłego rządu Donalda Tuska jest wciąż nieznany. Chociaż w mediach pojawiają się plotki na ten temat, przyszli ministrowie nie chcą komentować doniesień do czasu zakończenia negocjacji między koalicjantami i ogłoszenia nazwisk ministrów przez przyszłego premiera. Jednocześnie prezydent powierzył misję tworzenia rządu Mateuszowi Morawieckiemu, co opóźnia powołanie gabinetu Tuska o miesiąc.

Dwa lata sławy

W konsekwencji Szymon Hołownia będzie przez kilka tygodni najbardziej widocznym politykiem nowej koalicji. Jednocześnie, jest on obecnie, patrząc formalnie, najważniejszym jej politykiem. Ma również najwięcej okazji do publicznego występowania w jej imieniu. Do tego stanowisko marszałka Sejmu daje mu stosunkowo dużą autonomię.

Hołownia już wykorzystuje ten czas, aby budować własną pozycję polityczną. W ostatni poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji, które miało wyjątkowo dużą oglądalność. Hołownia został wybrany na marszałka izby, a poparła go nie tylko nowa koalicja, lecz także Konfederacja. Następnie, prowadzenie trwających kilka godzin obrad przez szefa Polski 2050 było chyba najczęściej dostrzeganym i komentowanym elementem posiedzenia.

W czasie inauguracyjnego wystąpienia marszałek zapowiedział zmiany w stylu prac Sejmu. Zniknąć ma „zamrażarka ustaw”, która polegała na tym, że marszałek przetrzymywał złożone projekty w nieskończoność, jeśli mu się nie podobały. Znikną również barierki przed Sejmem, a media mają mieć szerszy dostęp do korytarzy parlamentarnych. Hołownia ogłosił również, że utworzy podcast marszałka Sejmu – krytykom, którzy uważają, że będzie to upadek parlamentaryzmu, można przypomnieć, że Mateusz Morawiecki od dwóch lat prowadzi swój cotygodniowy podcast i akurat z tego powodu nic strasznego się nie wydarzyło.

Idąc za ciosem, w czwartek Hołownia wygłosił pierwsze orędzie w TVP jako marszałek Sejmu. Podkreślił, że w wyniku rekordowej frekwencji obecny Sejm ma „najsilniejszy mandat w historii”. Powiedział, że w parlamencie jest nowa większość, a jednocześnie zapewnił wyborców Prawa i Sprawiedliwości, że Sejm ma pracować na rzecz wszystkich Polaków. Dodał, że w prezydium Sejmu jest miejsce dla polityka PiS-u: „demokracja to rządy większości, z poszanowaniem praw mniejszości”. Zapowiedział, że zmian będzie więcej i powtórzył hasło, że będzie to „bezpieczna zmiana”.

W piątek Hołownia spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą. Prezydent miał powiedzieć, że będzie przestrzegać konstytucyjnych terminów w sprawie powołania nowego rządu, chociaż trudno powiedzieć, dlaczego wciąż musi o tym zapewniać, skoro terminów trzeba przestrzegać i nie ma tej sprawie wyboru. Najciekawsza część rozmowy dotyczyła zapewne legislacyjnych planów przyszłego rządu i postawy Dudy wobec zgłaszanych projektów. W tej sprawie – czas pokaże.

Od marszałka juniora do prezydenta?

Z początku pojawiały się głosy powątpiewające w to, czy Hołownia sprawdzi się jako marszałek Sejmu, w szczególności ze względu na brak doświadczenia parlamentarnego. W rzeczywistości jest to jednak stanowisko wręcz skrojone pod jego ambicje i osobowość. Marszałek musi być dobrze zorganizowany, mieć dobrą komunikację, trochę inteligencji. A jako że w czasie posiedzenia jest go na wizji najwięcej, to jeśli lubi występować, ma przestrzeń, aby kształtować atmosferę obrad, a w dobie mediów społecznościowych stawać się bohaterem internetowych filmików i medialnych setek.

Hołownia chce być politykiem o manierze ponadpartyjnej, nastawionym praktycznie, a nie ideologicznie. Chce się czasem uśmiechnąć, ale jednocześnie zachować dozę szacunku i powagi. Do tego lubi mówić i czyni to bardzo sprawnie. Ma też bardzo duże doświadczenie profesjonalne w wystąpieniach publicznych. Wystarczy trochę pracowitości do ogarnięcia regulaminu Sejmu – która to sprawa przy jego CV nie powinna budzić wątpliwości – i otrzymamy marszałka Sejmu, który jest w stanie sprawnie prowadzić obrady, a jednocześnie ma duży potencjał medialny.

Oczywiście, owa widoczność pozwala politykowi dążyć do kolejnego celu – jest to wstęp do kampanii prezydenckiej w 2025 roku. Zgodnie z umową koalicyjną, Hołownia ma być marszałkiem właśnie przez najbliższe dwa lata. Do tego czasu będzie miał wiele okazji, żeby zapisać się w pamięci wyborców jako osoba koncyliacyjna, sprawnie zarządzająca i nie całkiem partyjna. Wszystko to zwiększa jego szanse w wyborach prezydenckich, chociaż wciąż wydaje się mało prawdopodobne, żeby mógł wyprzedzić w pierwszej turze Rafała Trzaskowskiego. Tak czy inaczej, wybór Szymona Hołowni na marszałka Sejmu to duży osobisty sukces – ale i duża odpowiedzialność, ponieważ również od niego będzie zależał w istotnej mierze sukces nowej koalicji rządzącej.

 

* Zdjęcie wykorzystane jako ikona wpisu: facebookowy profil Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 775

(46/2023)
20 listopada 2023

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj