0000398695
close
W walce o demokrację nie robimy sobie przerw! Przekaż 1,5% na Fundację Kultura Liberalna WSPIERAM
close
Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

PRZEKAŻ
1,5%
PODATKU
close

W walce o demokrację

nie robimy sobie przerw!

Przekaż 1,5% na Fundację
Kultura Liberalna

Przekaż 1,5%
na Fundację Kultura Liberalna
forward
close

KULTURA LIBERALNA > Czytając > Odrobina egocentryzmu dla...

Odrobina egocentryzmu dla każdego. Recenzja „Mojej książki o mnie” Marion Deuchars [KL dzieciom]

Krzysztof Rybak

Kim jestem? Jak wygląda mój dzień? Co robię dla siebie, dla innych, dla planety? Kim chcę być w przyszłości? „Moja książka o mnie” zachęca do wglądu w siebie i do uważnego skupienia się na otaczającym świecie. Dzięki swej formie – książki aktywnościowej – jest jak kapsuła czasu, do której będzie można wrócić po latach, by zweryfikować swoje plany i marzenia z rzeczywistością, która kiedyś nastąpi.

Marion Deuchars – twórczyni wydanych w Polsce „Zróbmy sobie arcydziełko” i „Arcypalce” [1] – powraca z kolejną książką aktywnościową. „Moja książka o mnie” wpisuje się w „gatunkową” konwencję, zapraszając czytelniczki i czytelników do współtworzenia publikacji pełnej inspirujących zadań. Zaczynając od skrzydełka z pustym białym polem i podpisem: „Napisz coś o sobie i narysuj swój portret” przez narysowanie prawdziwego lub wymarzonego domu, po rozkładówkę „Gdybym była / był” z poleceniem: „Narysuj, jak byś wyglądał / wyglądała jako… KWIAT, PTAK, SMAK LODÓW, ZWIERZĘ”. Deuchars zaprasza więc nie tyle do prowadzenia rodzaju dziennika, ani tym bardziej czegoś na wzór urzędowych druczków – przeciwnie, kolejne strony zaskakują pomysłowością autorki, zachęcającą zarówno do odwzorowania otaczającej czytelniczki i czytelników rzeczywistości, jak i otwarcia na świat wyobraźni i nadania mu konkretnej, najczęściej czysto wizualnej, formy. „Moja książka o mnie” zaprasza do pisania, rysowania, zakreślania, kolorowania i wyklejania przy użyciu bardzo różnych technik i przyborów plastycznych, takich jak kredki, farby czy klej i kawałki papieru. Podobnie różnorodne są poziomy zaangażowania poznawczego i emocjonalnego współtwórczyń i współtwórców książki: od zakreślania przez pisanie cyfr i wyrazów odnoszących się do najbliższego otoczenia (rozmiar buta, cechy charakteru) po ujmowanie w obrazy i słowa abstraktów i rzeczy nieznanych (moje lęki, obrazy widziane dzięki podróży w czasie do przeszłości).

 

 

Różnorodne sposoby i poziomy manualnego, intelektualnego i emocjonalnego zaangażowania czynią z tej – cienkiej i pozornie niewielkiej książki – świetną okazję do chwili zdrowego egocentryzmu. Mam wrażenie, że w pełnym codziennych obowiązków świecie nieraz brakuje nam – młodszym i starszym – chwili, którą można wykorzystać na wejrzenie w głąb siebie i autorefleksję. Właśnie do takich przemyśleń prowokuje „Moja książka o mnie”, choćby prostym i zahaczającym o filozoficzne rozważania poleceniem, jak: „Narysuj swoje oczy, kiedy są otwarte. / Narysuj swoje oczy, kiedy są zamknięte” czy serią zdań do dokończenia za pomocą rysunku: „Zgubiłem… / Znalazłam… / Schowałem… / Nie mogę żyć bez… / Kocham zapach… / Nienawidzę zapachu…”. Na równi z tymi egocentrycznymi partiami Deuchars w bardzo udany sposób otwiera oczy na to, co wokół nas, bo „Moja książka o mnie” mówi nie tyle o „mnie” oderwanym od reszty świata, co raczej o nas żyjących w tym świecie. Deuchars nie zapomina o sprawach najpilniejszych dla osób w każdym wieku, takich jak kryzys klimatyczny: na rozkładówce „Rzeczy, które robię, żeby ocalić naszą planetę” można zaznaczyć między innymi „segreguję śmieci”, „wypożyczam” czy „uczę się o Ziemi”, tym samym włączając czytelniczki i czytelników „Mojej książki o mnie” w aktualne dyskusje społeczne i polityczne.

Największą wartością książki Deuchars jest właśnie osadzenie w czasie, o którym młode czytelniczki i czytelniczki mogą przy tej okazji pomyśleć. Temporalność dotyczy zarówno „tu i teraz” („Mam… centymetrów wzrostu”, „Ważę… kilogramów”), jak i powtarzającej się codzienności (ilustracje tarcz zegarowych należy uzupełnić wskazówkami, określającymi porę dnia, gdy „budzę się”, „idę do szkoły”, „gram / czytam / oglądam tv” czy „idę spać”). Poza tym artystka zachęca do rozważań na temat przeszłości i przyszłości. Pierwsza taka zachęta pojawia się choćby na rozkładówce „Moje miejsca”, zawierającej polecenie: „Narysuj najwyższe miejsce, do którego udało ci się dotrzeć”, druga zaczyna dominować zwłaszcza w końcowych partiach publikacji. Czytelniczki i czytelnicy mają pokolorować zawody, które chcą wykonywać, gdy dorosną – obok prawnika, programisty i fryzjera pojawiają się trenerka, naukowczyni i astronautka (brawa dla tłumaczki Izabeli Karpiszuk za feminatywy!), narysować autoportret „Ja w przyszłości”, a także napisać „List do mnie z przyszłości”, który następnie można wkleić do książki i otworzyć „dopiero w przyszłości”, kiedykolwiek miałaby nastąpić. „Moja książka o mnie” pełni w ten sposób funkcję kapsuły czasu, do której będzie można wrócić po jakimś czasie, by zweryfikować swoje plany i marzenia z rzeczywistością, jaka kiedyś nastąpi.

Właśnie w tym tkwi siła książki Deuchars, która zachęca do artystycznej zabawy na równi z refleksją filozoficzną dotyczącą otaczającego świata. Mam wrażenie, że dzięki temu „Moja książka o mnie” trafi nie tylko do młodszych, ale też starszych, którzy mogą mieć przy jej (współ)wypełnianiu wiele frajdy. W końcu każdemu z nam potrzebna jest chwila egocentryzmu!

Przypis:

[1] Zob. Marion Deuchars, „Zróbmy sobie arcydziełko”, przeł. Maciej Byliniak, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2013; Marion Deuchars, „Arcypalce”, przeł. Katarzyna Domańska, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2015.

 

Książka:

Marion Deuchars, „Moja książka o mnie. Książka aktywnościowa”, przeł. Izabela Karpiszuk, wyd. Kropka, Warszawa 2024.

 

Proponowany wiek odbiorcy: 3+ (wskazanie wydawcy)

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 789

(8/2024)
20 lutego 2024

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj