Sierpniowe wybory parlamentarne w Kazachstanie wpisały się w tworzenie nowego systemu politycznego w tym kraju. Proces ten zapoczątkowany został wiosną 2026 roku wraz z przyjęciem w ogólnokrajowym referendum 15 marca nowej Konstytucji. Weszła ona w życie 1 lipca tegoż roku. Zgodnie z jej zapisami musiał ulec rozwiązaniu dotychczasowy, dwuizbowy parlament składający się z izby niższej, Mażylisu, oraz wyższej – Senatu. W jego miejsce miał powstać parlament jednoizbowy – Kurułtaj. Przeprowadzenie przedterminowych wyborów było wymogiem konstytucyjnym i nie wynikało z zawirowań na kazachskiej scenie politycznej.

Nowy Kazachstan

            Prace nad nową Konstytucją zostały zapoczątkowane jeszcze w roku 2025 po ogłoszeniu przez prezydenta Kazachstanu, Kasyma-Żomarta Tokajewa, programu budowy „Nowego Kazachstanu” („Żana Kazakhstan”). Istotą programu jest umocnienie centralnego ośrodka władzy, jakim jest urząd prezydenta kraju, a jednocześnie stworzenie takiego systemu polityczno-gospodarczego, który będzie sprzyjał przyspieszonej modernizacji Kazachstanu.

Hasło popularyzujące w społeczeństwie projekt „Nowy Kazachstan”, brzmiało: Silny prezydent – wpływowy parlament – odpowiedzialny rząd.

Nie ulega wątpliwości, iż impulsem do tworzenia projektu „Żana Kazakhstan” były wydarzenia i rozruchy w kilku kazachstańskich miastach, które miały miejsce w roku 2022. Dla prezydenta Tokajewa był to sygnał, iż instrumenty, które miał wówczas w rękach, mogą w przyszłości nie wystarczyć do przywrócenia w kraju stabilizacji.

Program „Nowego Kazachstanu” odzwierciedlają zapisy obowiązującej od lipca tego roku Konstytucji Republiki Kazachstanu. Filar stanowią cztery cele. Pierwszy z nich to reformy ustrojowe, drugi – cyfryzacja i prace nad rozwojem sztucznej inteligencji, trzeci – przyśpieszona modernizacja gospodarki oraz dynamiczny rozwój prospołecznych projektów infrastrukturalnych, a czwarty – wielowektorowość polityki zagranicznej. Zdaniem ośrodka prezydenckiego w stolicy Astana, realizacja tych celów wymagała uproszczenia systemu zarządzania krajem, przyśpieszenia ścieżek legislacyjnych w parlamencie.

Zagrożenie dla demokracji?

Nie ulega wątpliwości, iż program Tokajewa niesie w sobie zagrożenia dla rozwoju systemu demokratycznego według rozumienia demokracji zachodnich. Jest on próbą modernizacji systemu polityczno-gospodarczego wedle technokratycznej, odgórnie sterowanej wizji modernizacyjnej.

Program „Nowego Kazachstanu”, oprócz deklarowanego dążenia do unowocześnienia kraju, ma stworzyć scentralizowany, skupiony wokół prezydenta ośrodek władzy.

Jednocześnie wyniki sierpniowych wyborów pokazały, iż tak zarysowana wizja przemian politycznych oraz gospodarczo-społecznych zyskała zdecydowane poparcie wśród głosujących. Wybory wygrała bowiem pro-prezydencka partia Adilet (Sprawiedliwość), w skład której weszli politycy ugrupowania Amanat. Ugrupowanie to nosiło do roku 2022 nazwę Nur Otan i było politycznym zapleczem byłego prezydenta Kazachstanu, Nursułtana Nazarbajewa. Adilet będzie reprezentowany w 145-osobowym parlamencie Kurułtaj przez 110 deputowanych.

Dla porządku dodajmy jeszcze, iż do wybranego w sierpniu Kurułtaja weszli politycy reprezentujący cztery partie: Auyl (Ludowo-Demokratyczna Partia Patriotyczna) reprezentująca interesy wsi i rolnictwa  (10 mandatów); Respublika – ugrupowanie o profilu liberalnym i pro biznesowym (9 mandatów); Ak Żoł (Jasny Szlak) – partia o charakterze demokratycznym i liberalno-gospodarczym (8 mandatów); Ogólnonarodowa Partia Socjaldemokratyczna (OSDP / NSDPK) – nominalnie opozycyjna w przeszłości, lecz w obecnym układzie lojalna wobec systemu (8 mandatów).

Obserwatorzy sierpniowych wyborów podkreślali, że z punktu widzenia techniki przeprowadzenia wyborów nie można mieć zastrzeżeń do procesu głosowania. Niemniej jednak wątpliwości może budzić

zupełny brak ugrupowań opozycyjnych, ruchów o charakterze obywatelskim, a także kandydatów niezależnych.

Ich nieobecność zarówno w trakcie kampanii, jak i podczas głosowania była widoczna. Był to efekt eliminowania tych podmiotów społecznych i obywatelskich zarówno przez prawo wyborcze, jak i przez miejscowe służby bezpieczeństwa. Z tego punktu widzenia trudno nie zauważyć, iż proces wyborczy odbiegał od standardów, które w naszej optyce polityczno-społecznej uznajemy za właściwe i obowiązujące.

W kwestionariuszach do głosowania istniała co prawda rubryka głosuję przeciw wszystkim. Dawała ona możliwość wyrażenia swojego negatywnego zdania choćby na temat nieobecności kandydatów niezależnych lub wywodzących się z ugrupowań opozycyjnych.  Z możliwości tej skorzystała jednak tylko nieliczna grupa wyborców.

Wyborcy chcą zgodnego kraju

Wyniki wyborów wskazują, iż wybrany już Kurułtaj, a także nowy rząd Kazachstanu, który zostanie niebawem uformowany, zyskują niezwykle silny mandat społeczny. Wizja kraju, który podlega przyśpieszonej modernizacji, a jednocześnie unowocześnienie państwa, które będzie skutkowało istotnym podniesieniem poziomu życia jego mieszkańców, jest z pewnością kusząca dla wyborców.

Władze Kazachstanu nieustannie podkreślają, iż podstawą rozwoju państwa jest stawianie na zgodę pośród wielu etniczności zamieszkujących kraj. To także element przyciągający wyborców. Ta narracja polityczna była osią, wokół której budował młode państwo kazachskie poprzedni prezydent, Nursułtan Nazarbajew. Nie wydaje się, by władze pod wodzą Kasyma-Żomarta Tokajewa miały odrzucić ideę owego między-etnicznego porozumienia narodów i etnosów tworzących współczesny Kazachstan. Kraj, który w wyniku doświadczeń okresu sowieckiego stał się konglomeratem wielu narodów i kultur.

Chiny – główny partner Kazachstanu?

Poparcie dla partii Adilet wyrażone w wyborach to także poparcie dla strategii obecnych władz w układaniu sobie relacji międzynarodowych. Chodzi o relacje z najbliższymi sąsiadami, jak i z partnerami z dalszych części naszego globu. Polityka zagraniczna Kazachstanu to realizacja idei polityki wielowektorowej. Jest ona próbą utrzymywania odpowiedniego dystansu wobec wszystkich partnerów zagranicznych.

Na szczególną uwagę zasługują relacje z najbliższymi sąsiadami – Federacją Rosyjską i Chinami.

Nie ulega wątpliwości, iż władze w Astanie skutecznie lawirują pomiędzy przyjaznymi kontaktami z oboma państwami, a jednocześnie nie dopuszczają do nadmiernego uzależnienia się od jednego z tych dwóch partnerów. Oczywiście związki Kazachstanu z Rosją są nadal bardzo silne, z uwagi na wieloletnie uzależnienie Kazachstanu od hegemona moskiewskiego z czasów sowieckich. Niemniej jednak warto pamiętać, iż związki te coraz częściej przestają dominować inne relacje Astany, choćby z Pekinem.

Dzięki powiązaniom handlowym, inwestycyjnym i infrastrukturalnym z Chinami, Kazachstan powoli, ale nieustannie, uniezależnia się od Rosji. Przykładem jest współpraca Kazachstanu z krajami tworzącymi Transkaspijski Szlak Transportowy – czyli korytarz komunikacyjny łączący Chiny z Europą z ominięciem terytorium rosyjskiego. Kolejnym przykładem są rurociągi i gazociągi umożliwiające transport surowców z Kazachstanu bezpośrednio do Chin. Dzięki tym inwestycjom, realizowanym od początku lat dwutysięcznych, Kazachstan zyskał możliwość eksportu na wschód bez pośrednictwa rosyjskiego systemu przesyłowego.

W ramach swej wielokierunkowej polityki zagranicznej Kazachstan bardzo dynamicznie rozwija kontakty gospodarcze i technologiczne z krajami Unii Europejskiej i Stanami Zjednoczonymi. Pozyskiwanie nowych technologii, umożliwiających modernizację kraju, to niewątpliwa korzyść płynąca z tych relacji. A partnerzy zachodni też na tym zyskują – Kazachstan to przecież kraj nie tylko bogaty w surowce energetyczne; to także niezwykłe bogactwo pierwiastków ziem rzadkich ukrytych pod stepami kraju.

Kazachstan uniezależnia się od Rosji

Sierpniowe wybory parlamentarne w Kazachstanie stanowią kolejny krok na drodze budowania niezależności państwowej od dawnego hegemona, czyli Moskwy. Reformy sprzyjające szybszej modernizacji kraju, a także podniesienie poziomu życia mieszkańców poprzez programy społeczne i projekty infrastrukturalne, będą sprzyjały powiększaniu dystansu pomiędzy Astaną i Moskwą.

Jednocześnie politycy z Astany, jak pokazuje ich wielokierunkowa polityka zagraniczna, mają pełną świadomość, iż radykalne zerwanie relacji z Moskwą byłoby obarczone ogromnym ryzykiem.

Przykład Ukrainy jest zarówno ostrzeżeniem, jak i wskazówką.

Polityka drobnych kroków, szukanie nowych partnerów, modernizacja kraju – to wszystko rozszerza możliwości powolnego, ale skutecznego zmniejszania zależności od byłego kolonizatora.