Kultura popularna przyzwyczaiła nas do operowania mocno skondensowanymi i przerysowanymi skrótami myślowymi, gdy mowa o państwach Europy Zachodniej. Francja w tym rejestrze wyobrażeń zajmuje pozycję szczególną. Z jednej strony to kraj nieustannie obecny w naszej przestrzeni wizualnej i pojęciowej: zdominowany przez powtarzalny zestaw rekwizytów – wieżę Eiffla, chrupiącą bagietkę, beret, pasiastą koszulkę i kieliszek wina. Z drugiej strony – ten wizualny nadmiar sprawia, iż rzeczywistość społeczna, skomplikowana historia i dynamiczny krajobraz współczesnej Francji bywają przez owe stereotypy skutecznie przesłonięte. Próba napisania przewodnika dla dzieci, który podjąłby wyzwanie przełamania tych klisz, wymaga nie tylko wiedzy, lecz także właściwie skalibrowanej perspektywy: polotu połączonego z dyskretnym dystansem.

Właśnie w tę przestrzeń wkracza książka „Oh là là! Francja dla dociekliwych” autorstwa Jacka Mulczyka-Skarżyńskiego, wydana w cenionej serii „Świat dla dociekliwych” wydawnictwa Dwie Siostry. Seria ta, licząca już kilkanaście tomów (poświęconych m.in. Japonii, Ukrainie czy Iranowi), zdążyła przyzwyczaić czytelników do określonego standardu edytorskiego i merytorycznego. Każda z pozycji zaprojektowana jest na wzór atrakcyjnego przewodnika, łączącego podstawowe fakty, ciekawostki i dopracowaną oprawę graficzną. I o ile mogłoby się wydawać, że o Bliskim czy Dalekim Wschodzie łatwiej napisać wciągającą opowieść – ze względu na naturalny efekt egzotyki i potencjalnie mniejszą wiedzę rodzimych odbiorców – przewodnik Mulczyka-Skarżyńskiego okazuje się nie mniej ekscytujący od swoich poprzedników. Mimo że wielokrotnie „przemielona” przez popkulturę, Francja w jego ujęciu ujawnia całe swoje bogactwo, różnorodność i niesamowity dynamizm.

Wybór autora okazał się w tym kontekście strzałem w dziesiątkę. Jacek Mulczyk-Skarżyński, znany szerokiej publiczności pod aliasem Pan od Francuskiego, od dobrych kilku lat na stałe mieszka w Paryżu. Dotychczasowa twórczość internetowa autora, polegająca głównie na edukacji językowej, skierowana była przede wszystkim do dorosłych odbiorców. Tym ciekawszy stał się obserwacyjny aspekt jego literackich zmagań przy zmianie targetu na czytelników młodszych (kategoria wiekowa 8+). Autor nie zawiódł. Co najważniejsze, udało mu się uniknąć największej pułapki literatury dla dzieci – tzw. upupiania i infantylizacji. Mulczyk-Skarżyński traktuje swoich młodych odbiorców niezwykle poważnie, mając świadomość, że dziecięcy czytelnik jest wyjątkowo wyczulony na fałsz, niedomówienia czy sztuczne wygładzanie rzeczywistości.

To bezkompromisowe podejście najwyrazistszej próby widać w odważnym podejmowaniu trudnych, lecz kluczowych dla zrozumienia Francji wątków społeczno-historycznych. Autor nie ucieka od tematu francuskiego kolonializmu i jego współczesnych konsekwencji, nie pomija kwestii skomplikowanej zasady świeckości państwa (laïcité), ani też nie omija tematyki walki o prawo do aborcji. Niezwykle celnie tłumaczy specyficzne zamiłowanie Francuzów do manifestacji i strajków, cofając się do przełomowych wydarzeń maja 1968 roku i pokazując, że protest jest we francuskiej tradycji republikańskiej niczym innym jak żywym elementem obywatelskiej wolności. Na szczególną uwagę zasługuje rozdział „Prawa kobiety i obywatelki”, akcentujący przełomową rolę takich postaci jak Olympe de Gouges czy Simone de Beauvoir. Bez tych historycznych i społecznych fundamentów obraz Francji byłby głęboko zafałszowany.

Elementem wychodzącym na pierwszy plan – zapewne ze względu na osobistą pasję autora – pozostaje język francuski, ukazany jako absolutnie kluczowy czynnik kulturotwórczy. Mulczyk-Skarżyński wykorzystuje każdą okazję, by pokazać żywy organizm mowy: przybliża zaskakującą etymologię słów, rozbraja idiomy i pokazuje specyficzną logikę francuskiego myślenia. W dedykowanym rozdziale „Powiedz to po francusku” uświadamia polskiemu czytelnikowi, jak wiele słów codziennie używanych nad Wisłą ma swoje korzenie nad Sekwaną. Język narracji samej książki jest przy tym niezwykle przystępny, momentami stonowany i zachowawczy, ale w ten sposób idealnie skrojony pod wymagania młodych czytelników – nie udaje na siłę młodzieżowego slangu, zachowując elegancję i klarowność.

Sama konstrukcja tomu wpisuje się w udany schemat całej serii: krótkie, dynamiczne rozdziały, przejrzyste infografiki i bogata warstwa wizualna pozwalają uniknąć jakichkolwiek dłużyzn. Całość dopełniają ilustracje Julii Bardziejewskiej. Choć nie mają one charakteru estetycznej rewolucji, stanowi to ich ogromną zaletę – nie dominują nad tekstem, lecz stanowią dla niego niezwykle przyjemne, harmonijne towarzystwo. Bardziejewska operuje ciepłą, idylliczną paletą, trafnie oddając różnorodność społeczną i krajobrazową kraju.

Zwieńczeniem tej opowieści jest znakomity pomysł opisania w ostatnim rozdziale słynnego kabaretu Moulin Rouge. Mulczyk-Skarżyński tłumaczy tam między innymi tradycję kankana – taniec ten, odarty z powierzchownej sensacyjności, urasta w jego interpretacji do rangi widowiskowego ucieleśnienia francuskiego ducha wolności, energii i przełamywania sztywnych konwenansów.

„Oh là là! Francja dla dociekliwych” to pozycja kompletna i dojrzała. Pokazuje, że o historii, języku i współczesności można pisać dla dzieci bez infantylizmu, z szacunkiem dla ich inteligencji i z pełnym pasji polotem. To przewodnik, który nie tylko uczy faktów o samej Francji, lecz także kształtuje dojrzałe i krytyczne spojrzenie na otaczający nas świat.

Książka: 

Jacek Mulczyk-Skarżyński, „Oh là là! Francja dla dociekliwych”, il. Julia Bardziejewska, wyd. Dwie Siostry, Warszawa 2026. 

Proponowany wiek odbiorcy: 8+

 

Rubrykę redaguje Paulina Zaborek.