Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Marcin Kula"

Marcin Kula

Tylko we właściwym muzeum Polska jest Polską, a Polak Polakiem

Dyrektor Muzeum Narodowego, profesor Jerzy Miziołek, zapragnął usunąć z ekspozycji gorszące dzieła. Na tę chwilę odstąpił od zamiaru, ale sprawa i tak jest ciekawa. Zostawmy na marginesie dyskusję, co gorszy i kogo gorszy. Bardziej mnie niepokoi trudność techniczna realizacji zasad moralności w stosunku do całej historii sztuki, którą akurat Profesor zna lepiej niż ja. Można jednak kontynuować próby poprzedników.

Marcin Kula

Obronią Polskę w paryskim audytorium!

No więc znów mamy napięcie w sprawie żydowskiej. Desant obrońców Ojczyzny okopał się w fotelach audytorium École des Hautes Études en Sciences Sociales i dał odpór. Zupełnie jak w komunizmie, kiedy dawano odpór i nas wzywano do dania oporu… niekoniecznie zresztą imperialistom, nieraz tym, których też definiowano jako wrogów ojczyzny.

30. rocznica Okrągłego Stołu. Kogo to dziś obchodzi?

Szanowni Państwo! W poniedziałek 4 lutego, niemal w przeddzień 30. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, wydarzenia sprzed trzech dekad spośród największych mediów w sposób widoczny wspomniała jedynie „Gazeta Wyborcza”, publikując wywiad z dwoma uczestnikami rozmów – redaktorem naczelnym Adamem Michnikiem i Aleksandrem Kwaśniewskim. Oba w dodatku… „Ale Historia”. Czy to sygnał, że proces transformacji ustrojowej […]

Marcin Kula

Elita? Odpuśćmy

Bycie uczonym zalicza do elity. Rutynowe wykonywanie obowiązków, w sumie rzemiosło, raczej nie. Prawda, wciąż istnieje pewna liczba uczonych na świecie; ich teksty wypada dziś glosować. W każdym razie lepiej wychodzi się na tym niż na własnej oryginalności.

Marcin Kula

[Marzec ‘68] Impresje z „marcowej” wystawy

Siła dzisiejszych walk o historię w Polsce fascynuje. Ma ona wiele przyczyn, a wśród nich także tę, że przeszłość, w tym Marzec ‘68, jest alfabetem współczesnych polemik. W rocznicę Marca, na Uniwersytecie Warszawskim odbyły się nawet dwie odrębne konferencje, przy czym kluczem do ich rozróżnienia był ewidentnie współczesny podział polityczny. To jest spór o legitymację do rządu dusz – i do rządzenia.

Marcin Kula

[Sprawa Wałęsy] Historia nie rozsądzi

Zdumiewa, jak w społeczeństwie/narodzie, który szuka wszelkich powodów, by być dumnym z siebie i swojej historii, dyskredytuje się strajk gdański jako rzekomo prowadzony przez człowieka pozostającego pod wpływem SB, zaś przemianę 1989 r. – jako zatrutą. Przecież dyskredytowanie jednego i drugiego jest czymś znacznie gorszym niż „pedagogika wstydu”.

Redakcja „Kultury Liberalnej”

III RP. System wywrotny

Szanowni Państwo! Dokumenty wyjęte z szafy, szuflady czy pawlacza Czesława Kiszczaka to z całą pewnością gratka dla zapalonych historyków powojennej Polski. Ale symboliczna waga i polityczne wykorzystanie odkrytej na nowo sprawy TW „Bolka” sięga daleko poza dysputy historyków – niesie się szerokim echem w debacie publicznej. Co jednak najbardziej zastanawiające – zdaje się podmywać fundamenty całego […]