close
Zostań współwydawcą zbioru esejów Timothy’ego Gartona Asha ! WSPIERAM
close
Nowa książka Timothy’ego Gartona Asha ! forward
close
Kultura Liberalna solidarnie z Ukrainą

KULTURA LIBERALNA > Czytając > BIEDRZYCKI: Dynamit w...

BIEDRZYCKI: Dynamit w łapie. O komiksie "Kapitan Sheer" Podolca i Wyrzykowskiego

Bartosz Biedrzycki

Dynamit w łapie

Kapitana Sheera i Bosmana czytelnikom „Kultury Liberalnej” przedstawiać nie trzeba, bo gościli na jej łamach już jakiś czas temu („Kultura Liberalna” z dn. 31 sierpnia 2009 r.).

Seria, stworzona przez rysownika i scenarzystę Marcina Podolca i wspomagana dzielnie na polu scenariuszowym przez Roberta Wyrzykowskiego, miała okazję gościć w wielu miejscach. Pojawiała się w magazynach branżowych, pismach kulturalnych i w internecie. Warto teraz wrócić do tych wystąpień, ponieważ wyszedł właśnie album z przygodami dwójki sympatycznych, filozofujących szczurów w łódce (i psa).

Album, zatytułowany po prostu „Kapitan Sheer”, zawiera wbrew pozorom całkiem sporo premierowego materiału. Nawet jeśli czytelnik uważnie śledził losy szczurzych marynarzy i większość ich poprzednich pojawień się w kulturosferze, nadal będzie miło zaskoczony, bo starsze odcinki zostały wielokrotnie przerysowane lub przynajmniej wydajnie podrasowane.

Odcinki nie łączą się ze sobą w klasycznym tego słowa znaczeniu. Są za to pewne powracające motywy i wątki fabularne, które spinają album w całość. Jest powracająca postać Pirata i jest pies, który okazuje się… Hm, nie będę zdradzał tym, którzy nie czytali… Są rozważania o kobietach, ostra satyra na środowisko związane z medium komiksowym, powtarza się wreszcie reinterpretacja mitu ikaryjskiego.

W tej wybuchowej mieszance stworzonej przez dwóch – prywatnie skromnych i bardzo sympatycznych – twórców, sporo jest odwołań właśnie do kultury, do europejskiej filozofii i mitologii. Nie sposób też odróżnić, które odcinki napisał Podolec, a które Wyrzykowski – duet prowadzony jest pewnie i lekko, zgodnym kursem.

Do pozornie błahej i szybkiej lektury opowiastki o dwóch szczurach można jednak wracać wielokrotnie, wertować, smakować, wyszukiwać nowe tropy. Tym bardziej, że wiele odcinków to erudycyjna i inteligentna zabawa z czytelnikiem. Powroty i reinterpretacja poprzednich odcinków, fragmentaryczne odczytania dające inną wymowę, zabiegi zwane „łamaniem czwartej ściany” – wszystko to sprawia, że „Kapitan Sheer” to doskonała rozrywka i zabawa dla człowieka inteligentnego i lubiącego gry erudyty.

Zabawa tym ciekawsza, że zilustrowana z rozmachem, precyzją i pieczołowitością. Aż trudno uwierzyć, że autorem jest twórca tak młody i że to zaledwie drugi album, jaki trafił spod jego ręki na rynek. Podolec ma lekką, nastrojową kreskę, świetny, wciąż rozwijany i doskonalony warsztat, idealne wyczucie języka komiksu. W żargonie środowiskowym pasowałoby określenie – „ma dynamit w łapie”.

O tym, że album wydała Kultura Gniewu i jest to edytorska robota na przyzwoitym poziomie i w przyzwoitej cenie, wspominam już tylko z obowiązku. W KG to po prostu standard, że druk, papier i oprawa sprawiają czytelnikowi przyjemność, nie kalecząc nad miarę kieszeni.

„Kapitan Sheer” to iście kapitalna lektura na nadchodzące lato. Do pociągu, na plażę, na dłuższą leniwą chwilę w pracy, do hamaka czy do podczytywania na korytarzach w trakcie nudnej konferencji. Lektura prawie uniwersalna, w której każdy znajdzie coś interesującego i zaskakującego.

I – żeby nie być gołosłownym i oskarżonym o to, że kumotersko chwalę znajomych komiksiarzy – dodam tylko, że Kapitan i Bosman zagościli między innymi na stronach internetowych wydawnictwa Top Shelf, którego renoma sama w sobie jest już czynnikiem nobilitującym dzieło. I nie tylko zagościli, ale jeszcze zebrali doskonałe opinie w środowisku angielskojęzycznych czytelników. Doskonały przykład na to, że Polak potrafi. A nawet dwóch Polaków (w łódce, nie licząc szczura).

Komiks:

„Kapitan Sheer”, Marcin Podolek (scenariusz i rysunki) i Robert Wyrzykowski (scenariusz), wyd. Kultura Gniewu, 2010.

* Bartek Biedrzycki, specjalista IT, twórca, wydawca i miłośnik komiksów, członek redakcji „Kultury Liberalnej”.

„Kultura Liberalna” nr 78 (28/2010) z 6 lipca 2010 r.

Skoro tu jesteś...

...mamy do Ciebie małą prośbę. Żyjemy w dobie poważnych zagrożeń dla pluralizmu polskich mediów. W Kulturze Liberalnej jesteśmy przekonani, że każdy zasługuje na bezpłatny dostęp do najwyższej jakości dziennikarstwa

Każdy i każda z nas ma prawo do dobrych mediów. Warto na nie wydać nawet drobną kwotę. Nawet jeśli przeznaczysz na naszą działalność 10 złotych miesięcznie, to jeśli podobnie zrobią inni, wspólnie zapewnimy działanie portalowi, który broni wolności, praworządności i różnorodności.

Prosimy Cię, abyś tworzył lub tworzyła Kulturę Liberalną z nami. Dołącz do grona naszych Darczyńców!

SKOMENTUJ

Nr 78

(27/2010)
6 lipca 2010

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

REKLAMA

reklama

TEMATY TYGODNIA

drukuj