Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Czytając > JASINA: Nieprzypadkowy kolaż...

JASINA: Nieprzypadkowy kolaż czy historyczne strzępy? O książce Aleksandra Smolara „Tabu i niewinność” (II)

Łukasz Jasina

Nieprzypadkowy kolaż czy historyczne strzępy?

Prędzej czy później nadchodzi moment, kiedy należy oddać sprawiedliwość zasłużonemu człowiekowi parającemu się pisaniem. Nieliczni doczekują się publikacji swoich „dzieł zebranych” – względnie „dzieł wybranych”. Naukowca (zazwyczaj humanistę) czci się księgą pamiątkową mającą często charakter pomnikowy, pozbawioną zazwyczaj tekstów osoby czczonej – wypełnioną za to hołdami złożonymi przez znajomych i współpracowników.

Publicyści znajdują się w dużo lepszej sytuacji. Ich dorobek bywa spory i różnorodny. Dobrzy redaktorzy są w stanie odnaleźć w nim teksty oddające osobowość i ewolucję twórczą autora. Jeśli teksty pochodzą z różnych epok, stają się przy okazji ciekawym źródłem historycznym.

Aleksander Smolar funkcjonuje w polskim życiu publicznym od ponad czterech dekad. Pierwsze dwie spędził na emigracji, dwie kolejne już w kraju. Po przełomie 1989 roku do kraju wróciło stosunkowo niewielu emigrantów (nie objęli oni eksponowanych stanowisk, jak choćby Gabriel Narutowicz w II RP). Aleksander Smolar nie tylko do Polski wrócił, ale stał się również aktywnym budowniczym nowej rzeczywistości – przede wszystkim jako jej obserwator i komentator. Można go uznać za „obserwatora uczestniczącego”.

„Tabu i niewinność” jest zbiorem tekstów, przy wyborze których posłużono się wieloma kryteriami. Najbardziej rzuca się w oczy to, że artykuły, eseje czy wywiady pochodzą z różnych okresów i dotyczą wielu tematów. Są więc w pewnym sensie odwzorowaniem życia zawodowego Aleksandra Smolara, w którym znajdziemy i Francję z lat siedemdziesiątych, i różne środowiska emigracyjne, i rząd Mazowieckiego, i polski sektor pozarządowy ostatniej dekady.

Najlepiej chyba cel powstania książki podsumowuje autor wstępu – Timothy Garton Ash: „Aleksander Smolar przyczynił się jak mało kto do powstania nowoczesnej, europejskiej Polski suwerennej psychologicznie i politycznie w relacjach ze Wschodem i Zachodem, z przeszłością i przyszłością. O tym świadczy ten wybór esejów, szkiców i wywiadów z ostatnich 30 lat(…)”.

Książkę podzielono na trzy części. W pierwszej, zatytułowanej „Polska rewolucja” znalazły się teksty opowiadające o polskiej rzeczywistości. Część druga: „Pamięć i wspólnota narodów” ma przede wszystkim charakter globalny. Ostatnia część, zawierająca rozmowy z wielkimi przyjaciółmi publicysty, zbliża się do tematyki historiozoficznej. Ciekawy jest zbiór osobowości mających wpływ na Smolara: Raymond Aron, Jerzy Giedroyć, Konstanty Jeleński, Jacek Kuroń czy Marek Edelman, których, przy wszystkich różnicach, łączy przenikliwość intelektualna i niejednokrotnie nazbyt ostra otwartość.

Wizja Polski proponowana przez Smolara jest z pozoru jasna i prosta. Nie jawi się nam on jako następca Żeromskiego czy Gombrowicza, ale w pewnym sensie jest entuzjastą „polskiej rewolucji” i tego co z niej wynikło. Krytyka w jego wykonaniu jednak się pojawia – jest ostrożna, wpisująca się raczej w subtelny nurt rozliczeń IV RP. Smolar wracał do Polski w 1990 roku z radością i ten stan – acz zreformowany – trwa do dziś.

Bez wątpienia najmocniejsze są jednak te teksty, które pojawiają się w części drugiej, takie jak „Tabu i niewinność” (który dał tytuł całości) – jeden z lepszych w ostatnich latach esejów o tematyce europejsko-żydowskiej – czy eseje opisujące problematykę francuską i rosyjską.

Cały zbiór dowodzi, że przez kilka dekad można utrzymać styl swojego pisarstwa, będąc jednocześnie spadkobiercą tradycji szerszej – tradycji Zoli i Arona.

Książka jest kolażem złożonym ze strzępów wspomnień, refleksji, komentarzy i glos. Ich wybór nie jest przypadkowy, w pełni oddaje pomysł na opisanie ostatnich dekad autorstwa Aleksandra Smolara.

Książka:

Aleksander Smolar, „Tabu i niewinność”, Universitas, Kraków 2010.

* Łukasz Jasina, członek redakcji „Kultury Liberalnej”.

„Kultura Liberalna” nr 119 (16/2011) z 19 kwietnia 2011 r.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 119

(15/2011)
19 kwietnia 2011

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj