0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

KULTURA LIBERALNA > Patrząc > Praktyczna lekcja umierania....

Praktyczna lekcja umierania. Analiza „Na Zachodzie bez zmian” Lewisa Milestone’a

Aleksander Kowalik

Ze splotu literackiego pierwowzoru Ericha Remarque'a i filmowego kunsztu Lewisa Milestone'a wyłania się porażający obraz schyłku pokolenia dorastającego w czasach wojny: od bohaterskiego entuzjazmu, przez pierwsze rozczarowania po rozpacz śmierci w okopach. Kto ponosi odpowiedzialność za tragedię "żelaznej młodzieży"?

Jeśli przyjąć za prawdziwe twierdzenie, że z każdym aktem stworzenia nierozerwalnie związany jest akt zniszczenia, to w echach i pogłosach „stalowych burz”, które przetoczyły się nad polami Europy Zachodniej, wśród popiołów dawnego świata można odnaleźć spiritus movens dla całego XX wieku. Tak jak „pierwociny Europy wykuto na kowadle wojny” [1], tak wydaje się uzasadniona teza, że aby zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość, należy cofnąć się do pamiętnego lata roku 1914, gdy stanęły naprzeciw siebie bieguny spolaryzowanych europejskich społeczeństw i narodów. Proces, jak za pomocą filmowego zapisu kulturowego doświadczenia było tworzone oraz redefiniowane znaczenie tego konfliktu dla XX wieku można zaobserwować na przykładzie ekranizacji „Na Zachodzie bez zmian” z 1930 roku. Jak stwierdza Marc Ferro, obraz filmowy „jest ze swej strony dokumentem historycznym i czynnikiem dziejowym w społeczeństwie, które go odbiera, ale też wytwarza” [2].

Pierwsza adaptacja dzieła Ericha Marii Remarque’a spotkała się z uznaniem amerykańskiej Akademii Filmowej w postaci Oscara za najlepszą reżyserię dla Lewisa Milestone’a.  Sukces „Na Zachodzie…” należał przede wszystkim do Milestone’a, który zafascynowany produkcjami Siergieja Eisensteina wykorzystał jego dynamiczny styl prowadzenia kamery i montażu filmowego w swoim filmie [3]. Była to jego druga oscarowa produkcja i kolejna, po „Two Arabian Knights” z 1927 r., która dotyczyła Wielkiej Wojny [4]. Sam Milestone, urodzony w 1895 roku na terenie dzisiejszej Mołdawii, brał udział w I wojnie światowej, podobnie jak Remarque. Służył w U.S. Signal Corps, który dostarczając informacji pozyskanych w czasie lotniczych rekonesansów, umożliwiał m.in. przeprowadzenie skuteczniejszych nocnych bombardowań [5].

Chwała, czyli pierwsza lekcja żelaznej młodzieży

Akcja ekranizacji powieści Remarque’a, której fabuła koncentruje się wokół losów grupy przyjaciół z tej samej klasy, rozpoczyna się w ich rodzinnym mieście, praktycznie na samym początku wojny (lato-jesień 1914 r.). Rozentuzjazmowane tłumy wyrażają radość, która towarzyszyła pierwszym tygodniom wojny. Nastrój ukazany na filmowych ulicach w „Na Zachodzie…” jest próbą odtworzenia klimatu panującego w niemieckim społeczeństwie w pierwszych dniach sierpnia 1914 roku: Milestone zaprezentował tłumy żegnające maszerujących na front żołnierzy, którym towarzyszyły surmy i werble orkiestry wojskowej [6].

Zgodnie z powszechnie panującym poglądem tak samo było w rzeczywistości. Lato 1914 r. jest najczęściej przedstawiane jako czas euforii i upojenia wojennym entuzjazmem, które ogarnęło wszystkich Niemców bez względu na ich przynależność polityczną czy wyznawaną religię. Deputowani Reichstagu wiwatowali i wznosili okrzyki aprobaty na słowa cesarza, który stwierdził, że od teraz nie uznaje „żadnej partii, tylko Niemców” [7]. Związek Niemieckich Żydów złożył deklarację lojalności wobec Cesarstwa. W tym liminalnym wirze odrodzenia niemieckiej jedności nastąpiło pojednanie między katolikami i protestantami, a w berlińskich piwiarniach inteligencja świętowała z robotnikami [8].

Przepełniona witalnością wszechobecna atmosfera przytłaczającej radości za pomocą typowego dla Milestone’a ujęcia wkrada się również do szkoły, w której uczą się główni bohaterowie. Kamera cofa się z ulicy do sali lekcyjnej, a wraz z nią przenika cały nastrój euforii wojennej [9]. Głównym aktorem – koryfeuszem tej sceny jest nauczyciel Kantorek, który wygłasza płomienną mowę do swoich uczniów: „Jesteście żelaznymi ludźmi Niemiec. (…) Ojczyzna potrzebuje przywódców. Osobiste ambicje muszą zostać poświęcone dla kraju. Oto jest chwalebny początek waszego życia. Pole chwały wzywa was” [10].

Kantorek jawi się w tej scenie nie tylko jako wychowawca i nauczyciel, ale również jako swoista emanacja państwa, które zapewniło  młodym ludziom wykształcenie, a ich rodzicom stworzyło warunki do posiadania dzieci i wychowania ich w duchu niemieckiej kultury. Jego słowa trafiają do uczniów tym mocniej, że przez lata pozostał jednym z tych, którzy byli „pośrednikami i przewodnikami do życia dorosłych, świata pracy, obowiązku, kultury i postępu, do przyszłości”, gwarantem wszystkiego, w co wierzyli i słuszności tego, jak zostali wychowani [11].

Swoją płomienną mową Kantorek uderza w najczulsze struny; kusi swoją „żelazną młodzież” wizją przygody na wojnie, która zapewni im powszechny szacunek jako obrońców Vaterlandu, herosów rodem z antycznych mitów, o których opowiadał im na lekcjach. Z drugiej strony mówi o koniecznych ofiarach, jakie muszą ponieść, każe im odrzucić swoje osobiste ambicje na rzecz narodowego zespolenia w walce. Jednakże, jak zauważa Paul Bäumer, główny bohater powieści i filmu, pierwszy huraganowy ostrzał, pod którym zawalił się wpajany im światopogląd, dowiódł, jak bardzo myliła się owa „żelazna młodzież” [12]. Milestone nie próbuje przedstawiać postaci Kantorka w inny niż nakreślony w powieści sposób: zarówno dla pisarza, jak i reżysera pozostaje on nauczycielem ogarniętym pragnieniem stworzenia ze swoich uczniów forpoczty nowych Niemiec.

Namacalna rzeczywistość wojny materiałowej jest pozbawionym wszelkich pozorów odbiciem ostateczności, z którą żołnierze będą musieli się zmierzyć, by zachować nie tylko swoje życie, lecz także człowieczeństwo.

Aleksander Kowalik

Rozczarowanie, czyli przemiana państwa

Większość uczniów z klasy uległa namowom swojego wychowawcy, a ci, którzy mieli wątpliwości, zostali przekonani przez swoich kolegów. W obozie szkoleniowym spotykają Himmelstossa, który nim zaciągnął się do wojska był ich znajomym listonoszem, a obecnie pełni służbę jako sierżant rezerwy i szkoleniowiec rekrutów. W jego obecnej sytuacji przejście z cywilnego pionu administracji państwowej do wojska stanowi sukces zawodowy i społeczną nobilitację. Wskazując im ich miejsce w hierarchii wojskowej, stwierdza: „I pierwszą rzeczą, którą uczynicie, jest zapomnienie wszystkiego co kiedykolwiek wiedzieliście. Wszystko to, czego się nauczyliście, zapomnijcie! Widzicie? (…) Zrobię z was żołnierzy albo was zabiję!” [13].

Himmelstoss jest kolejną postacią, która uosabia w tej opowieści państwo niemieckie; wraz z wybuchem wojny zmienia się charakter oraz rola zarówno (byłego już) listonosza, jak i instytucji państwowych. To, co było uporządkowane, powtarzalne i znajome, a tym samym dawało poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji, z dnia na dzień ulega diametralnym przeobrażeniom: „Pojęcie ojczyzny przybiera kształt wyrzeczenia się osobowości w sposób tak upokarzający, jak nigdy nie można by tego żądać od najniższego rangą sługi” [14]. Ocena Himmelstossa to zatem jednocześnie osąd przeprowadzony nad reprezentowanym przez niego państwem i jego przemianami. Krytyka tej postaci, tak u Milestone’a, jak i Remarque’a, to również głos sprzeciwu wobec instytucji wojska, w której całość treningu opiera się wyłącznie na musztrze i czołganiu się w błocie. Paradoksem przy tym jest to, że nieustanne pełzanie w błotnistym mule staje się zapowiedzią przyszłego frontowego życia w szlamie okopów. Tragiczne skutki tego „przeszkolenia” są widoczne na froncie, który staje się faktycznym obozem szkoleniowym dla młodych żołnierzy.

Dokonując ogólnego rozrachunku tych postaci, nie wolno zapominać, że ich charakter i postawę ukształtowały odrodzone Niemcy. Geograficzne oraz polityczne zjednoczenie stanowiło punkt wyjścia do wytworzenia nowej tożsamości kulturowej, wspólnej wszystkim przedstawicielom tego narodu. Powstanie II Rzeszy wywołało wśród nich narastające poczucie, że są Herzvolk Europas, ośrodkiem nowoczesnego rozumu i wrażliwości [15].

Na tle charakterystyk  postaci Kantorka i Himmelstossa  uwidacznia się relacja między władzą cywilną i wojskową. Ten pierwszy reprezentuje tutaj pion administracyjno-cywilny: odpowiada za zaszczepienie u młodych ludzi poczucia, że wstąpienie do wojska stanowi nie tylko obowiązek chwalebnej służby krajowi, lecz także sprzężone z nim prawo uczestnictwa w wydarzeniu większym od ich własnego życia. Z kolei Himmelstoss stanowi symbol tego, jak głęboko sięga zakorzeniony w niemieckim społeczeństwie duch militaryzmu, a także w jaki sposób armia oraz państwo wzajemnie na siebie oddziaływają.

Rozpacz, czyli dziecięca krucjata

Definitywne zerwanie z przeszłością następuje w momencie, w którym bohaterowie zostają dowiezieni pociągiem na front. Ich oczom ukazuje się widok zrujnowanego francuskiego miasteczka, nieustannie bombardowanego przez artylerię. Pozostawieni sami sobie dopiero wraz zapadnięciem zmroku znajdują schronienie w budynku zajmowanym przez weteranów z ich kompanii. Są oni bogatsi nie tylko o doświadczenia pierwszych miesięcy wojny, ale również o wiele starsi od Paula Bäumera oraz jego kolegów. Udzielają im pierwszej życiowej porady, iż nie mają co liczyć na kantynę i regularne posiłki. Jedynym źródłem jedzenia w tym miasteczku jest to, co sami zdołają załatwić. W tej scenie dość szorstkiego powitania, wszakże przynależnego czasom wojny, nie brakuje żartów ze świeżych rekrutów, w których punktuje się zarówno ich młody wiek, jak i to, że przyjechali jako ochotnicy:

Kat: Co to ma znaczyć?
Tjaden: Ochotnicy do przyszłego Sztabu Generalnego.
Kat: Kiedyś jednego z was, ochotników, rozbiorę na części i dowiem się, co powoduje wami, by zostawić szkołę i wstąpić do armii. Spocznij. To nie plac apelowy [16].

Mimo gorzkiego komizmu zawartego w słowach wspominanych weteranów, Kata i Tjadena, wymowa tej sceny jest tragiczna. Sugeruje, że konflikt światowy już na tym etapie zamienia się w swoistą „dziecięcą krucjatę”, do której uczestniczenia owa „żelazna młodzież” została namówiona, a której młodość i marzenia na zawsze zostaną pogrzebane w okopach pierwszej wojny światowej. W mniemaniu Kata bardziej odpowiednim miejscem niż front jest dla tych młodych ochotników (Kriegsfreiwilligen) szkolna ławka. Okazuje się on zresztą, trochę mimo woli, pierwszym prawdziwym nauczycielem we frontowej szkole przetrwania.

Wskazówki, jakich Kat udziela młodym żołnierzom, różnią się jednak od metod szkoleniowych jakich wcześniej doświadczyli. Cierpliwie wdraża ich stopniowo w arkany sztuki przetrwania na wojnie, czego przykładem może być scena, w której podążając na miejsce rozwijania zasieków, udziela on swym uczniom cennych rad oraz dodaje otuchy [17]. Tym samym staje się rzeczywistym pośrednikiem do świata dorosłych.

W czasie pierwszej nocy młodzi żołnierze udają się na przedpole okopów, by uszczelnić stare i założyć nowe zasieki. W pewnym momencie ciemności rozdziera wystrzelona przez Francuzów flara, która oświetla niemieckie pozycje. To właśnie w tej scenie uwidacznia się pełne wykorzystanie przez Milestone’a możliwości dźwięku jako elementu zwiększającego realizm filmowego obrazu wojny [18]. Rozmowy i krzyki zagłusza maszyneria wojny – szczęk karabinów oraz odgłosy wybuchów, w obliczu których człowiek traci na znaczeniu. Tylko dzięki szybkiej reakcji Kata udaje się znaleźć prowizoryczne schronienie w pobrużdżonej lejami ziemi. Nie obyło się jednak bez ofiar: Behn, jeden z przyjaciół Bäumera ze szkoły, został oślepiony odłamkiem i ogarnięty przerażeniem wybiegł wprost pod lufy francuskich karabinów maszynowych. Jego koledzy, wiedzeni poczuciem przyzwoitości i braterstwa, rwali się, by go sprowadzić, za co zostali przez Kata zrugani.

Czego film uczy nas o Wielkiej Historii?

Odarty z cech ludzkich Behn jest tylko ciałem, kawałkiem mięsa, które do niedawna było człowiekiem. W tej scenie wojna nie tylko zbiera swoje pierwsze fizyczne żniwo: jej ofiarą oprócz Behna pada również niewinność niedawnych uczniów. Wojna przestaje być odległym wyobrażeniem, wykreowanym na podstawie opowiadań. Bitwa okazuje się „brutalną konfrontacją mas, krwawymi zapasami produkcji i materiału, toteż walczącym (…) często tygodniami nie przychodziło do głowy, że człowiek stawał tu naprzeciw człowiekowi” [19]. Wyrazista i namacalna rzeczywistość wojny materiałowej jest pozbawionym wszelkich pozorów i iluzji odbiciem ostateczności, z którą żołnierze będą musieli się zmierzyć, by zachować nie tylko swoje życie, lecz także człowieczeństwo.

Adaptacja „Na Zachodzie bez zmian” pokazuje, że film nie jest tworem zawieszonym w próżni, efektem działalności człowieka wyrwanego z określonego kontekstu kulturowego. Obraz Milestone’a, podobnie jak inne filmy powstałe w tym okresie, pełnił określoną funkcję. Starał się zachować w ludzkiej pamięci obraz wojny po to, by jej ofiary nie poszły na marne. Filmowe upamiętnienie konfliktu z lat 1914-1918 stanowiło także przestrogę przed dehumanizacją i totalnością wojny oraz zagrożeniami związanymi z jej stechnicyzowaniem.

Narracja Milestone’a zbudowana na kanwie prozy Reamrque’a pokazuje zatem, że film może  stanowić  historyczną alegorię projektującą przeszłość, nośnik pewnych wyobrażeń i emocji. Tworzy symbiotyczny związek między przeszłością a teraźniejszością, przez co staje się kluczem do zrozumienia określonego kodu kulturowego. Bazując na zastanych mitach i symbolach, twórca filmowy dokonuje ich dekonstrukcji, tworzy je na nowo i przedefiniowuje za pomocą fabularnej treści. Bez względu na to, czy filmowa teza ma na celu przełamanie pewnego tabu i sprowokowania odbiorcy do zadawania pytań, czy też będzie wpisywała się zastany historyczny konsensus, celem filmowca pozostaje wykreowanie historycznej rzeczywistości, która będzie oddziaływać na wyobraźnię i uczucia widza.

Przypisy:

[1] Reginald Allen Brown, „The Origins of Modern Europe”, Londyn 1972, s. 93.
[2] Marc Ferro, „Kino i historia”, Warszawa 2011, s. 15.
[3] Andrew Kelly, „All Quiet on the Western Front: The Story of a Film”, Londyn, I. B. Tauris 1998, s. 63.
[4] Robert Eberwein, „Hollywood War Film”, Hoboken, Nowy Jork, Wiley – Blackwell 2009, s. 63.
[5] Thomas H. Geer, „The Development of Air Doctrine in the Army Air Arm 1917-1941”, Waszyngton, Office of Air Force History 1985, s. 3-12.
[6] [00:02:28 – 00:03:34]
[7] Barbara Tuchman, „Sierpniowe Salwy”, Warszawa 1995, s. 171.
[8] Modris Eksteins, „Święto Wiosny”, Warszawa 1996, s. 72 – 79.
[9] R. Eberwein, op. cit., s. 65.
[10] [00:04:12 – 8:26]
[11] Erich Maria Remarque, „Na Zachodzie bez zmian”, Poznań 2010, s. 14 .
[12] E. M. Remarque, op. cit., s. 14.
[13] [00:13:04 – 00:13:24]
[14] E. M. Remarque, op. cit., s. 21.
[15] M. Eksteins, op. cit., s. 83.
[16] [00:24:23 – 00:24:33]
[17] [00:27:15 – 00:28:49]
[18] Zob. Samuel Hynes, „A War Imagined: The First World War and English Culture”, Pimlico 1992.
[19] Ernst Jünger, „Sturm”, Toruń 2006, s. 13.

Film:

„Na Zachodzie bez zmian”, reż. Lewis Milestone, USA 1930.

...czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

  • pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
  • wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
  • planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

Dlatego prosimy Cię serdecznie:

SKOMENTUJ

Nr 290

(30/2014)
29 lipca 2014

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z TEGO NUMERU

PRZECZYTAJ INNE Z DZIAŁU

KOMENTARZE



WAŻNE TEMATY:

TEMATY TYGODNIA

drukuj