Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"muzeum"

Z Andrzejem Nowakiem rozmawiają Jakub Bodziony i Filip Rudnik

Politycy od zawsze wypaczają historię

„Czekam na polski film, który mógłby zainteresować zarówno polskiego, jak i zagranicznego widza. Nie należy tych dwóch rzeczy przeciwstawiać. Zmieńmy sposób myślenia. Jeśli jest wspaniała historia, to można ją opowiedzieć w taki sposób, by zrozumiano ją pod każdą szerokością geograficzną”.

Bogumił Jewsiewicki w rozmowie z Przemysławem Strożkiem

Congo Art Works w świecie sztuki współczesnej. Rozmowa z Prof. Bogumiłem Jewsiewickim – o wystawach jego kolekcji w BOZAR w Brukseli i Garage Museum w Moskwie

W tym roku po raz pierwszy na taką skalę malarstwo „popularne” z Konga wkroczyło do europejskich muzeów sztuki współczesnej, zdobywając szerokie uznanie. Kolekcja prof. Bogumiła Jewsiewickiego, wystawiona w BOZAR w Brukseli i Garage Museum w Moskwie, czyni sztukę afrykańskiego kraju jeszcze bardziej rozpoznawalną na świecie.

Lech M. Nijakowski w rozmowie z Łukaszem Bertramem i Izą Mrzygłód

PiS nie tworzy nowej historii

Polityka historyczna rządu Prawa i Sprawiedliwości budzi ostrą krytykę, a wręcz strach. Czy jednak działania obecnych władz faktycznie wnoszą nową jakość w polskie debaty o przeszłości? Może warto raczej spytać, czy marginalizacja, wykluczenie i arbitralność nie są już od lat ich stałymi elementami?

Padraic Kenney

[Prosto z USA] Widziane z Ziemi Wysokiej

Terre Haute, miasteczko liczące około 60 tysięcy mieszkańców, leży przy rzece Wabash w stanie Indiana. Ma muzeum proszku do pieczenia, dom, w którym mieszkał Eugene V. Debs – działacz socjalistyczny, który kandydował na prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1920 roku i zdobył milion głosów, choć siedział w więzieniu – i muzeum Holokaustu.

Magdalena M. Baran

[Wyszehrad Plus] Kraków dla Lipska

Podczas podróży przeważnie mało myślę o swoim mieście. Jasne, zawsze wracam tu z nieskrywaną radością, bo Kraków oznacza dla mnie więcej niż tylko miejsce zamieszkania. To raczej ten stary czas, który płynie tu inaczej, pozwalając na nieco osobny – lepiej rozumiany w całej bodaj Galicji – sposób bycia.

BARAN: Co widziała Jacqueline…

Magdalena M. Baran Co widziała Jacqueline… Kolana objęła dłońmi, świat odcinając. Czas płynął leniwie, wiatr, jakby od niechcenia, muskał skupione czoło. Zmarszczyła się, zapatrując w przestrzeń, w morze, co przed oczami, piasek, co miliardami nieodgadnionych ziaren rozsypany wokoło. Piasek jak jego myśli. Te pasje, których dzielić nie umie, więc… Jest, jak potrafi najlepiej. Twarz skupiona, […]