
Za nami 36. edycja Malta Festival – poznańskiego festiwalu, który od lat zaprasza na scenę literacką, teatralną czy muzyczną twórczynie i twórców z całego świata.
Przez osiem czerwcowych dni i nocy Poznań zgromadził ponad pół tysiąca artystek i artystów najróżniejszych dziedzin, a odbiorczynie i odbiorcy mogli uczestniczyć w ponad setce wydarzeń. I choć Malta Festival przez lata kojarzył się przede wszystkim z teatrem i muzyką, to od dłuższego czasu istotnym punktem programu jest także scena literacka.
W tym roku wystąpiły na niej dwie polskie autorki: Anna Jadowska oraz tłumaczka Kaja Gucio, która rozmawiała z Michałem Nogasiem o nowej powieści Chimamandy Ngozi Adichie „Bilans snów”, oraz dwie autorki zagraniczne: Tara Menon oraz Samanta Schweblin.
W najnowszym numerze „Kultury Liberalnej” publikujemy wywiady z obiema pisarkami: Samantą Schweblin, która jest już dobrze znana polskim czytelniczkom i czytelnikom dzięki wydawnictwu Pauza, które w tym roku opublikowało kolejny, najnowszy tom opowiadań argentyńskiej pisarki, oraz Tarą Menon, która przyjechała do Poznania ze swoją debiutancką książką „Pod wodą”, którą opublikowało Wydawnictwo Poznańskie.
W przyszłym tygodniu zachęcamy Państwa do przeczytania rozmowy z tłumaczką Kają Gucio, która jest autorką przekładu nie tylko najnowszej powieści Adichie „Bilans snów”, ale przypomni nam także książkę, dzięki której nigeryjska pisarka stała się literacką ikoną, czyli „Amerykaanę”. Obie książki opublikowało wydawnictwo Filia.
Oprócz literackich spotkań warto było wybrać się na scenę teatralną. W tym roku wydarzeniem, o którym było głośno na wiele miesięcy przed startem festiwalu, był 24-godzinny spektakl „The Second Woman” z Magdaleną Cielecką, która spotkała się na scenie ze stoma partnerami wyłonionymi w otwartym castingu. Wydarzenie gromadziło tłumy przez całą dobę i okazało się wielkim sukcesem.
Osobiście zachwycił mnie jednak bardziej kameralny, ale świetny spektakl „Dystans” w reżyserii Tiago Rodriguesa – jednego z najważniejszych współczesnych twórców teatralnych, od 2022 roku dyrektora artystycznego Festival d’Avignon. To opowieść o relacji ojca i córki – i choć rozgrywa się w 2077 roku, w obliczu katastrofy klimatycznej, a bohaterowie żyją na dwóch planetach: Ziemi i Marsie – tak naprawdę nie ma to wielkiego znaczenia. To przede wszystkim opowieść o relacji, wspólnocie i budowaniu więzi, których tak bardzo nam dziś brakuje. To spektakl o zapominaniu i wybaczaniu, o stawaniu twarzą w twarz z błędami i próbą ich naprawienia, a nie zapomnienia.
Rodrigues postawił na prosty tekst, minimalistyczną scenografię i doskonale wybrał aktorkę Alison Dechamps oraz aktora Adama Diopa do ról córki i ojca. I nawet to, że spektakl był w języku francuskim (z polskimi napisami) zupełnie nie przeszkadzało w emocjonalnym zaangażowaniu w to, co dzieje się na scenie. Chciałabym oglądać na co dzień takie sztuki w polskich teatrach!
Dla fanek i fanów muzyki wybór też był spory. Zagrali: Beirut, Benjamin Clementine, MARO, Devendra Banhart, HAAi, Worakls, The Blaze, Efterklang, Charlie Cunningham, King No-One, Kacperczyk oraz Two Door Cinema Club. Mogliśmy zatem wybierać między mnóstwem unikalnych „muzycznych koktajli”, które przyciągają słuchaczki i słuchaczy z całego świata.
Hasło tegorocznego Malta Festival brzmiało: „Za miłość!” i było motywem przewodnim, wokół którego układano program. Chyba najlepiej oddał je „Dobry Stół”, który zgromadził ponad 350 osób przy wspólnej kolacji wspierającej program „Żółty Talerz” Kulczyk Foundation.
Nie sposób opowiedzieć o wszystkich wydarzeniach, które odbyły się na tegorocznym Malta Festival, a tym bardziej we wszystkich uczestniczyć. Jednak bez wątpienia jest to festiwal, który warto wpisać do swojego kalendarza.
