Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Paweł Majewski"

Paweł Majewski

Spalony kotek, który był (chyba) córką starszego radcy dworu. O „Pamiętniku z Sarashiny” córki Sugawary Takasuego

Co łączy powieściowy debiut Edmunda White’a „Zapominanie Eleny” z filmem „Pillow Book” Petera Greenewaya? Oba nawiązują do wyrafinowanego japońskiego piśmiennictwa epoki Heian. „Pamiętnik z Sarashiny” to kolejny polski przekład tej wysmakowanej literatury, tworzonej w czasach, kiedy w Europie władca mógł otrzymać przydomek „Mądry”, jeśli umiał się podpisać pod dokumentem spisanym przez swoich kancelistów.

Paweł Majewski

Walden w stroju japońskiego mnicha. O „Zapiskach dla zabicia czasu” Kenkō

Dystans i poczucie humoru sytuujące się gdzieś pomiędzy ironiczną grzecznością a purnonsensem. Taki jest ogólny ton zapisków Kenkō, buddyjskiego mnicha, tworzącego w burzliwej epoce Kamakura. Dziś można go polubić choćby za to, że jego napomnienia moralne nie są podszyte przeświadczeniem, że wie się lepiej od innych, jak oni mają żyć, lecz osobistym doświadczeniem nietrwałości ludzkich powodzeń.

Paweł Majewski

Między Holbeinem a Lynchem. O „Śmierci Jezusa” Coetzee’ego

W „Śmierci Jezusa” wyraźny jest wpływ Kafki. Ten ostatni również tworzył fikcje mające potencjalnie nieograniczoną moc kreowania alegorii, lecz z reguły nie zaznaczał wyraźnie ich obecności. Coetzee idzie dalej. W jego powieści pełno jest wyraźnych tropów literackich i historycznych, lecz nigdy do końca nie wiadomo, czy są one rzeczywiste. Na tym polega jego chwyt.

Paweł Majewski

Homo legens i ciało tekstu. O Haroldzie Bloomie

„Harold Bloom stanowi rzadki na przełomie XX i XXI wieku przykład «tekstowego platonika», to znaczy: człowieka, dla którego rzeczywistość przedstawiona w dziele literackim jest bardziej realna od rzeczywistości materialnej”. O sylwetce jednego z największych teoretyków literatury pisze Paweł Majewski.

Paweł Majewski

Prawdziwy akt założycielski albo lekkość fabulacji. Recenzja powieści „Stolica” Roberta Menassego

W Niemczech najnowsza powieść Menassego wywołała olbrzymie kontrowersje. Zaczyna się ona od opisu świni biegającej samopas po Brukseli, która wywołuje medialną sensację, kończy – pomysłem unijnych urzędników, by za pierwotny akt założycielski wspólnot europejskich uznać… Auschwitz. Następne projekty są jeszcze bardziej prowokacyjne.