0000398695
PRZEKAŻ
1%
PODATKU
Przekaż 1% podatku na demokratyczne media.
Podaj w rozliczeniu numer
KRS Kultury Liberalnej:
0000 398 695
Przekaż 1% podatku na Kulturę Liberalną
Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Zajączkowski"

Gniewomir Zajączkowski, Szymon Żuchowski

Z ziemi toruńskiej do bydgoskiej, czyli I Konkurs Wokalny im. Bogdana Paprockiego

O Bogdanie Paprockim w latach 50. dość powszechnie zaczęto pisać „najlepszy polski tenor”. Owszem, tego rodzaju kwantyfikatory, podobnie jak obietnice wyborcze, nic nie kosztują, a więc bywają nadużywane. W tym przypadku jednak takie określenie wydaje się o tyle zasadne, że Paprocki faktycznie najpierw został jednym z filarów zespołu Opery Śląskiej w Bytomiu, a później Opery Warszawskiej.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Muzyka wszystkich sfer, czyli Festiwal Krzyżowa-Music

Lato, choć kojarzone w kulturze z sezonem ogórkowym, co roku przynosi wysyp cyklicznych imprez muzycznych od Open’era i Przystanku Woodstock przez festiwale w Sopocie, Opolu i Ciechocinku po Mozartowski w Warszawie, Chopinowski w Dusznikach oraz Chopin i Jego Europa w Warszawie. Na tle takich wydarzeń szczególnie prezentuje Festiwal Krzyżowa-Music.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

Przeciw wydmuszkom, czyli wielkanocny „Parsifal” i „Holender” w Deutsche Oper Berlin

Nadal istnieją teatry operowe, którym zależy – nawet jeśli czasami popłyną z prądem i zaproszą do współpracy tego czy owego celebrytę. Ich postępowanie dowodzi, że nadal można robić znakomitą muzykę, a przy zatrudnianiu śpiewaków kierować się czymś więcej niż tylko obojętną, merkantylną kalkulacją. Do takich teatrów należy berlińska Deutsche Oper, w której mieliśmy niedawno okazję usłyszeć „Parsifala” i „Holendra tułacza”.

Szymon Żuchowski, Gniewomir Zajączkowski

„Puszkintage”, czyli „Oniegin” i „Godunow” w Deutsche Oper Berlin

Na niemieckich scenach opera rosyjska jest bardzo popularna i relatywnie często grywana. Niektóre tytuły, w Polsce właściwie nieznane, jak na przykład „Carska narzeczona” Nikołaja Rimskiego-Korsakowa od wielu dziesięcioleci wystawiane są w Niemczech z rekordową częstotliwością, kiedyś – zgodnie z niegdysiejszy zwyczajem – po niemiecku („Zarenbraut”), a od jakiegoś czasu w oryginalnej wersji językowej.