Z centrum widać najwięcej
  

Artykuły oznaczone tagiem:
"Filip Rudnik"

Wpuścić – nie wpuścić? Kryzys humanitarny na granicy z Białorusią trwa

Szanowni Państwo! Od tygodni trwa kryzys humanitarny na granicy Polski z Białorusią. Grupa 32 osób koczuje niedaleko Usnarza Górnego. Z jednej strony są oni zablokowani przez polską straż graniczną, z drugiej przez białoruskie służby. Migranci i potencjalni uchodźcy zostali tam przywiezieni z Bliskiego Wschodu (głównie z Iraku, Somalii i Kurdystanu) za pomocą zorganizowanego przez białoruskie […]

Jakub Bodziony i Filip Rudnik

Kto gra w makabrycznym cyrku Łukaszenki

Polska powinna dążyć do jak najszybszego wywarcia presji Unii Europejskiej na Białoruś. Tylko w ten sposób możliwe będzie szybkie rozwiązanie kryzysu i pomoc koczującym na granicy osobom. Tymczasem niemal cała polska klasa polityczna działa w tej sprawie według partyjniackiej i antypaństwowej logiki.

Jakub Bodziony, Filip Rudnik, Kacper Szulecki

[Bodziony w piątek] Nord Stream 2. Czy Amerykanie nas zdradzili?

W środę Niemcy i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie w sprawie Nord Stream 2, na mocy którego możliwe będzie uruchomienie gazociągu pomiędzy Rosją a Niemcami po dnie Bałtyku. To zła wiadomość dla Polski, bo Rosja zyska jeszcze większą elastyczność w kształtowaniu polityki handlowej – zarówno w oparciu o wskaźniki ekonomiczne, jak i polityczne. Dlaczego Biden zdecydował się zawrzeć to porozumienie? Jakie będą skutki uruchomienia Nord Stream 2 dla Polski i Ukrainy?

Z Igorem Greckim rozmawia Filip Rudnik

Według Putina Rosja jest jak dzielny chłopiec Mowgli

„W przemówieniu Putin wspomniał o «Księdze Dżungli», a kreskówkę stworzoną na jej podstawie obejrzało każde dziecko w ZSRR. I dla przedstawiciela starszego pokolenia od razu jasne jest to, że tygrys Shere Khan – główny antagonista – to Waszyngton, a jego poplecznik, złowrogi szakal, to Europa. Rosja natomiast jest jak ten dzielny chłopiec Mowgli, który zmaga się z przeciwnościami losu i pomaga wszystkim”, mówi rosyjski politolog.

Filip Rudnik

Aleksiej Nawalny dzwoni do swoich niedoszłych morderców

Nie minęło nawet pół roku od dnia, w którym samolot lecący z syberyjskiego Tomska do Moskwy musiał awaryjnie lądować, aby uratować życie najsłynniejszego rosyjskiego opozycjonisty. Na tydzień zaś przed tak zwanym Dniem Czekisty – świętem rosyjskich organów bezpieczeństwa – Dziadek Mróz przyniósł niedoszłym zabójcom Nawalnego prezent. Opinia publiczna poznała ich tożsamość, co zresztą potwierdził jeden z nich.